Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

poniedziałek, 18 listopada 2013

Rozdział 18.



Zeszłam z powrotem do kuchni, w której zgromadzili się obecni już w domu chłopcy. Zayn spojrzał na mnie z niemym pytaniem w oczach. Odpowiedziałam uśmiechem i przysunęłam sobie krzesło, tak, by zająć przy stole miejsce między Louisem a Niallem.
- A państwo to jakieś ciche dni mają? – zapytał zdezorientowany Lou.
- Nie, Tommo, po prostu Cat się śmiertelnie obraziła – odpowiedział mu Liam, grzebiąc widelcem w obiedzie.
- Sprostowanie – Cat się obraziła, bo Liam się z niej nabijał – Zayn stanął w mojej obronie.
- No nie! Kochanie, przecież ja nie śmiałem się z ciebie! Tylko... Do ciebie!
- Zayn, przekaż z łaski swojej Liamowi, że to nie wyglądało jakby śmiał się do mnie. Poza tym, śmiał się, zamiast mi pomóc, dżentelmen od siedmiu boleści! – poprosiłam siedzącego naprzeciwko bruneta.
- Liam, Cat mówi, że… - chłopak bez zastanowienia spełnił moją prośbę.
- Stary, słyszałem! Powiedz mojej dziewczynie, że wygląda uroczo, gdy się złości, więc chciałem dać jej okazję – odparował Liam.
- Cat, Liam powiedział, że… - biedny Zayn, chcąc nie chcąc, musiał zostać pośrednikiem.
- A wy co, w głuchy telefon się bawicie? – nasze droczenie się przerwał wchodzący do kuchni Harry. Wilgotne po prysznicu włosy na powrót skręciły się w loczki, granatowa koszula w kratkę zastąpiła wymiętą koszulkę i tylko lekko zaczerwienione oczy były pamiątką po trudnej nocy. Posłałam mu pokrzepiający uśmiech, a on, przechodząc za mną, przesunął dłoń po moich plecach, jakby chciał mi przekazać, że już wszystko dobrze.
- Tak jakby – państwo Payne potrzebują pośredników, wiesz – odpowiedział mu Tommo i podał przyjacielowi jego talerz. Zjedliśmy przygotowany przez Zayna obiad w gwarze rozmów – Zayn i Liam dyskutowali na temat nowej gry na konsolę, Louis i Harry wciągnęli mnie w pogawędkę o moim życiu w Londynie. Tylko Niall milczał jak zaklęty, ale sądząc po jego minie, nie mógł czegoś się doczekać. Szybciej niż zawsze – z prędkością światła -opróżnił talerz i wyszedł z kuchni. My również dokończyliśmy swoje porcje, wstawiliśmy naczynia do zmywarki i już mieliśmy przenieść się do salonu, ale wołanie Nialla sprawiło, że skierowaliśmy kroki do studia. Chłopcy weszli pierwsi, więc przez chwilę nie widziałam, co było przyczyną wołania chłopaka, ale Harry i Louis rozstąpili się, popychając mnie delikatnie do przodu. Zobaczyłam uśmiechniętego blondyna, trzymającego duże, brązowe pudło, obwiązane bladoróżową wstążką.
- Cattie, patrz, co przyniósł dla ciebie Mikołaj – zaśmiał się, przesuwając pudło w moją stronę.
- Nialler, do szóstego grudnia jest jeszcze ponad tydzień… Co żeś wymyślił?!
- Otwórz, to się przekonasz – chłopak był nieprzejednany, a jego przyjaciele zaczęli mu wtórować, prosząc, bym odpakowała prezent. Nie miałam wyjścia – przykucnęłam i pociągnęłam za wstążkę, uchyliłam wieczko i moim oczom ukazał się papier drukowany w znajome logo. Podniosłam głowę i rozejrzałam się po twarzach chłopców – Zayn i Louis nie wyglądali na zaskoczonych, Harry uśmiechał się szeroko, w oczach Nialla widziałam podekscytowanie, a Liam… Przygryzał dolną wargę, lekko zakłopotany, jakby zirytowany tym, że to Niall wpadł na pomysł z prezentem, a nie on. Odsłoniłam papier i moim oczom ukazała się lśniąca powierzchnia pudła gitary akustycznej. Przeciągnęłam delikatnie palcami po strunach, a instrument wydał czysty, prosty dźwięk. Oszołomiona, schowałam twarz w dłoniach, nie umiejąc znaleźć słów podziękowania.
- Pomyślałem, że jak będziesz miała własną, może wrócisz do ćwiczeń – ostatnio dobrze ci szło – uśmiechnął się zadowolony z siebie Horan.
- Czy ty oszalałeś?! – wydusiłam z siebie. – Jakbym powiedziała, że nigdy nie byłam na Hawajach to byś mi kupił wycieczkę?!
- A nie byłaś? Zaczekaj… - powiedział, wyciągając z kieszeni telefon. Rzuciłam się na Nialla ze śmiechem, wytrącając mu komórkę z ręki. Zatoczył się pod moim ciężarem, ale nie upadł – nim zdążyłam mu choćby podziękować, zaczął mnie łaskotać, a po chwili otoczył mnie ramionami i przytulił. Widząc to, Louis zarządził zbiorowe przytulanie i sekundę później zostałam uwięziona w niedźwiedzim uścisku między Niallem a Harrym.
- Halo, duszę się! – udało mi się wykrztusić spod ramienia Zayna. Chłopcy rozstąpili się i ze śmiechem zebrali się do wyjścia, dając mi szansę, bym nacieszyła się prezentem. Liam ewidentnie ociągał się, by zostać ze mną sam na sam. Gdy ostatni z wychodzących domyślnie zamknął za sobą drzwi, chłopak zbliżył się do mnie.
- Czemu mi nie powiedziałaś? – zapytał spokojnie, ale czułam w jego pytaniu lekki smutek.
- Przecież to taka głupota… - spuściłam wzrok, patrząc na nasze stykające się palcami stopy.
- Nic, co dotyczy ciebie nie jest głupotą.
- Liam… - łagodnie wymówiłam jego imię.
- Niallowi powiedziałaś. Z Zaynem przesiadujesz nocami. Nawet Harry ma cię na wyciągnięcie ręki. A  ja? Cat, co ze mną? – prawie wyszeptane pytanie zawisło między nami. Przymknęłam oczy, czując pod powiekami palące łzy i ukłucie w sercu. Oparłam czoło o klatkę piersiową chłopaka i walcząc z rosnącą gulą w gardle sięgnęłam po jego dłoń. Splotłam nasze palce i odpowiedziałam, pewna swoich słów:
- A ty jesteś najważniejszy. Liam, to, że rozmawiam z Twoimi przyjaciółmi, że spędzam z nimi czas, to naprawdę tego nie zmienia... – podniosłam wzrok i znalazłam jego oczy. Puścił moją dłoń, ale tylko po to, by przenieść ją na moje plecy. Przycisnął mnie do siebie, a ja objęłam go w pasie i wtuliłam się w niego, wdychając zapach jego perfum. Staliśmy tak chwilę, nim chłopak uśmiechnął się lekko i zadał kolejne pytanie:
- No dobrze, to z którym z moich przyjaciół spędzasz wieczór?
- Z żadnym. Jestem cała twoja! – odpowiedziałam uśmiechem, a Liam odsunął mnie na odległość ramion.
- Cała moja, mówisz? – uśmiechnął się przekornie i w jego oczach zabłysły iskierki. – W takim razie chodź! – pociągnął mnie za rękę i pobiegliśmy na piętro, do jego pokoju, ścigani przez głośny śmiech pozostałych członków zespołu.

Od Autorki: 
Poniedziałek był podły, a to dopiero początek koszmarnego tygodnia. Jedynie fakt, że Midnight Memories wyciekła w całości, poprawia mi nastrój - mój egzemplarz płyty od dawna jest już zamówiony, więc pozwoliłam sobie na przesłuchanie w całości. Jaka piosenka jest Waszą ulubioną? :)

19 komentarzy:

  1. aawwww <3
    Świetny rozdział <3 xx
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwww, gitara, chyba bym ze szczęścia umarła na jej miejscu :D i to jeszcze od Nialla, w ogóle podwójne awwwwwwwwwwwwww!!

    Moja ulubiona - You and I, ale to raczej żadne zaskoczenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym umarła :D
      żadne, naprawdę. przewidziałam :D

      dużo awww dzisiaj :))

      Usuń
    2. Bo ta piosenka jest taka ... awwwwwwwwwwwwww! I w ogóle *_*

      Usuń
  3. Słodko *.*
    Szkoda ze tak krótko, no ale trzeba żyć dalej ; )
    Buziaki ; *

    OdpowiedzUsuń
  4. No to widzę, że nie tylko ja miałam okropny poniedziałek. Rozdział świetny, dziekuję że dodajesz codziennie :* każdego dnia na niego czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny rozdział. Cat jest cudowna. Oni są cudowni. Brak mi przymiotników. Wybacz. Ubolewam nad tym, że Just Can't Let Her Go nie ma na płycie ;C
    Pozdrawiam,

    Paula

    P.S. Masz talent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozdział świetny :) ale także jest mi smutno że Just Can't Let Her Go nie ma na płycie dawno ta piosenka skradła mi serce

      Usuń
  6. Jejciu świetne i takie słodkie, kocham!

    OdpowiedzUsuń
  7. Awwwwwww jaki cudny rozdział. Czekam z niecierpliwością na następny. :)
    A co do piosenek to kocham Midnight Memories i You And I <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, jak słodko :)
    Gitara powiadasz? Hmm, oryginalne :)
    No a ta ostatnia scena to po prostu palce lizać! Cała miła atmosfera panująca w ich wesołej chatce (villi) jest urocza.
    A ta akcja przy stole? Może delikatnie niedojrzała (tak wiem, taka miala być), ale bardzo mi się podobała ;)
    No nic, teraz czekac tylko na kolejną "perełkę" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super . Dzięki . Happily -- Harry - kocham !!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale słodko <3
    Xoxo @JustynaJanik3

    Ps. Wszystkie piosenki mam już ściągnięte na telefon :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Cię kobieto ! <3333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje opowiadanie poprawia mi nastrój.Dziękuje Ci ! ;3

    OdpowiedzUsuń
  13. awwww Liam!! końcówka najlepsza! NIenawidze Poniedziałków! Alive jest meg\a mega mega!!

    OdpowiedzUsuń
  14. jeden z najlepszych rozdziałów! ♥
    a co do MM, to wszystkie piosenki kocham, ale na ten moment uzależniłam się od tytułowej nuty :3

    OdpowiedzUsuń