Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

środa, 13 listopada 2013

Rozdział 14.



Gdy zeszłam na dół, myśli Liama krążyły już wokół strzelanki, w którą grał razem z Zaynem, więc udało mi się uniknąć rozmowy o moim małym nałogu. Żaden z chłopaków nie wykazywał chęci odwiezienia mnie do domu, a mi nie uśmiechała się piesza wędrówka przez pół Londynu, więc snułam się po domu w poszukiwaniu jakiegoś zajęcia. Moją uwagę przyciągnęły dźwięki dochodzące ze studia. Podeszłam pod drzwi i chwilę nasłuchiwałam – w środku któryś z chłopaków intensywnie ćwiczył swoją partię solową. Nie brzmiało to najlepiej, więc chciałam odejść, żeby mnie nie przyłapał, ale jak na złość przeciąg popchnął drzwi do środka, a Niall obrócił się i zobaczył, jak stoję w progu z głupią miną.
- O, Cat… Wejdź, jeśli chcesz. Znaczy, jeśli jesteś gotowa znieść moje wycie.
- Daj spokój, jakie wycie – zamknęłam drzwi i podeszłam do niego. – Czemu nie siedzisz z chłopakami, tylko tu?
- A, jakoś tak… - odpowiedział, spuszczając wzrok. Wiedziałam, że kłamie.
- Niall, komu próbujesz wcisnąć ten kit? – spojrzałam na niego badawczo, widząc, jak się łamie i zaczyna przygryzać paznokieć.
- No dobrze, po prostu chodzi o to, że… Nie umiem śpiewać – wypalił, a ja nie wiedziałam, czy powinnam go trzepnąć, roześmiać się, czy pozabijać wszystkich, którzy pozwolili mu tak sądzić. – Wiesz, żaden z chłopaków nigdy tego nie powiedział, ale sam słyszę, że im nie dorównuję. Liam, Harry i Zayn dostają najwięcej solówek, nagrywanie ich partii trwa najkrócej, bo są tacy dobrzy. A ja zawsze spędzam w studio całe dnie, a i tak potem efekty są poprawiane komputerowo. Nie patrz tak na mnie, przecież słyszę, że to nie do końca ja, na tych wszystkich nagraniach. Czasem sobie myślę, że nie zasługuję na bycie w zespole…
Widziałam, jak jego oczy zaczynają niebezpiecznie błyszczeć, dlatego niewiele myśląc przytuliłam go mocno, tak jak on mnie, gdy byłam bliska płaczu po sesji. Staliśmy przez chwilę objęci, po czym odsunęłam go na długość ramion i otarłam kciukiem jakąś zabłąkaną łzę z jego policzka:
- Posłuchaj mnie teraz bardzo uważnie. Nigdy więcej nie mów, że nie umiesz śpiewać. Nie wolno ci tak nawet pomyśleć. Może nie wszystko wychodzi ci idealnie, ale nikt nie jest perfekcyjny! Nie porównuj się do chłopaków – jesteście w zespole razem, co znaczy, że wszyscy jesteście niesamowicie utalentowani. A ty w dodatku grasz na gitarze, czyż nie? – zmierzwiłam mu grzywkę. – Swoją drogą, hej, to nie jest przypadkiem… limitowany Les Paul?! – mój głos podskoczył automatycznie o oktawę.
- Tak… Znasz się na tym? – Niall był zaskoczony.
- Nie… To znaczy, kiedyś przyjaciel uczył mnie grać, a to była jego wymarzona gitara, więc widziałam jakieś setki jej zdjęć – uśmiechnęłam się na wspomnienie Marcina.
- Zagrasz mi coś? – chłopak podał mi gitarę, na której ćwiczył.
- Rany, ja już niewiele pamiętam, będziesz się śmiał z mojego antytalentu!
- Spróbuję niezbyt głośno – mrugnął do mnie. Zagrałam  początek „Layli” Claptona, jedyną melodię, jakiej nauczył mnie na blachę Marcin. Niall po chwili włączył się na drugiej gitarze, a gdy skończyliśmy, przybił mi piątkę i powiedział:
- No hej, wcale nie jest tak źle. Parę rzeczy do dopracowania, ale to da się zrobić. Spróbuj złapać tak… - ułożył mi lewą dłoń na progach i tak zaczęła się nasza pierwsza „lekcja”. Niall pokazywał mi, jak zagrać kolejne akordy, dużo opowiadał o koncertach, na jakich był, i choć może nie był najlepszym nauczycielem, zdecydowanie był dobrym kompanem do rozmów i materiałem na przyjaciela. Korepetycje z gitary przerwał nam Liam, proponując, że odwiezie mnie do domu, zanim zespół pojedzie na wywiad, więc pożegnałam się pospiesznie z Niallem, pomachałam pozostałym chłopakom, zgromadzonym w salonie i kilka minut później siedziałam już z Liamem w aucie. Nie rozmawialiśmy zbyt wiele – on skupił się na prowadzeniu, przeklinając Londyn w godzinach szczytu, a ja oparłam policzek o zimną szybę i przymknęłam oczy. Musiałam zasnąć, bo ocknęłam się dopiero pod domem, widząc przejętą twarz mojego chłopaka kilkanaście centymetrów od mojej.
- Cattie? Nie wyglądasz najlepiej, dobrze się czujesz? – położył rękę na moim czole.
- Dzięki, nie ma to jak dobry komplement – uśmiechnęłam się słabo.
- Nie żartuj, proszę…
- Oj, Liam. Nic mi nie jest, nie spałam w nocy, to tyle. Źle się czułam, siedziałam z Zaynem w kuchni.
- Dlaczego mnie nie obudziłaś? Przecież…
- Przecież co? Nic byś nie zrobił – przerwałam mu. – Tak po prostu mam. Ból przychodzi, męczy jak nic innego na świecie, czasem występuje z dodatkowymi atrakcjami w postaci omdleń, duszącego kaszlu, ewentualnie w limitowanej edycji z pluciem krwią, a potem mija, sam z siebie. Przywykłam.
- Jak możesz mówić o tym tak zwyczajnie?! Byłaś z tym u lekarza?! – Liam był jeszcze bardziej zatroskany.
- No a co mam robić? Siąść i płakać? To nie w moim stylu. Byłam, ale usłyszałam, że jestem zupełnie zdrowa. Więc w to wierzę. I ty też powinieneś – nachyliłam się i pocałowałam go. – A teraz jedź, bo jak sobie chłopcy poradzą bez ojca?[1] Zobaczymy się jutro albo w czwartek.
- Dużo bardziej wolałbym zostać teraz z tobą – przytrzymał moją rękę, nie pozwalając mi wysiąść.
- A ja bym wolała, żebyś nie zawalał dla mnie obowiązków. No, skarbie. Baw się dobrze! – wydostałam się z auta i przed zamknięciem drzwi pomachałam chłopakowi. Stałam pod kamienicą, dopóki samochód Liama nie zmienił się w małą kropeczkę na końcu ulicy, zastanawiając się, czym sobie zasłużyłam na takiego wspaniałego chłopaka.


[1] Nawiązanie do ‘Daddy Direction’ :D

Od Autorki:
Czytam w komentarzach, że czekacie na 'dramę' - obiecuje, będzie!
Natomiast jestem bardzo ciekawa, jakie macie podejrzenia dotyczące przyszłości Cat, Liama i reszty, dlatego każdego, kto doczytał do tego momentu, proszę o zostawienie w komentarzu swoich przypuszczeń! :D

23 komentarze:

  1. Niall nie powinien tak myśleć, przy jego głosie się tak rozpływam! Co do Liama i Cat to coś mi się zdaje, że ktoś wejdzie w ich związek jeszcze nie wiem kto, ale tak jakoś mi się wydaję. Myślałam np o Zaynie czy Niallu, bo Cat ma z nimi taki kontakt nawet dobry i do tego z każdym ma coś wspólnego. Lub też okaże się, że Cat jest naprawdę poważnie chora. Ja to już mam 50 różnych opcji więc bym musiała naprawdę się rozpisać:p Rozdział jak każdy inny cudowny i nie mogę się doczekać następnego:D
    http://one-story-with-many-tears.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm .. ją w sumie nie mam pojęcia co się może stać. Możliwe że to coś poważnego i.Cat zachoruje? czekam co się wydarzy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział cudowny, jak zawsze zresztą <3 wciagnelam się w tego bloga !! Co do Cat myślę tak samo jak @love_carrots :) czekam na kolejny moj mistrzu <3 <3 x - @uncontrollablex

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś czuję że Cat jest bardzo chora. Ale pewna nie jestem. Tylko jak powiedziała o tym Liamowi :( Chłopak sie przestraszył ... Widać że mu na niej zależy. A wątek z Niallem .. Biedak w siebie nie wierzy :'( Wspaniały rozdział, genialnie piszesz :) Pozdrawiam :*
    www.star-love-marry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chcę, żeby Niall uczył mnie grać, gdzie mogę się zgłosić na jakieś lekcje?

    Ja to już wspominałam kiedyś o tym, ale marzy mi się trójkąt - Cat, Liam, Niall.
    Ah, wiem, mam dziwne fantazje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem, ale jak się dowiem - nie omieszkam Ci napisać :D

      Usuń
    2. Ok, ok, to ja czekam na wieści!

      Usuń
  6. czyżby nawiązanie było tym że może jest chora że to nnie tylko zwykły ból?? Nie wiem ale serio jestem tak bardzo ciekawa!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedyny pomysł to jak u większości że Cat może zachorować na tą chwilę tak mi się wydaje ale wszystko w swoim czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział boski !!! Coś czuję że Cat będzie chora.ale Liam będzie cały czas przy.niej i ona wyzdrowieje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytam wszystkie rozdziały ;3
    hmmm ja typuje chorobę albo jakiś romansik;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie. Bylam w stanie wymyslac cnd cudzej hist wiec nie wiem. Ale czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie. Bylam w stanie wymyslac cnd cudzej hist wiec nie wiem. Ale czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  12. Możesz mnie zastrzelić, albo powiesić, albo cokolwiek innego. Przepraszam, przepraszam! Wiem, że zawaliłam i nie skomentowałam poprzednich rozdziałów, ale to nie do końca moja wina. Mogę to zwalić na lenistwo jak i brak czasu. Szkoła daje mi niemiłosiernie w kość, ale co ja Ci będę o tym mówić - sama pewnie doskonale wiesz co mam na myśli ;)
    Jednak mam cichą nadzieję, że nie będziesz na mnie bardzo zła :C
    Rozdziały są cudowne (nawiązuję tu do 12, 13 oraz 14). Strasznie spodobała mi się scena z Zaynem. Rozmowa w ciągu nocy oraz palenie papierosów razem była w dechę. Zakochałam się w niej.
    Nie rozumiem jak Niall może myśleć, że nie umie śpiewać. On jest całkowicie cudowny i ma ogromny talent. Niech to w końcu zrozumie bo jak ciocia Iza mu przewali rondlem w tą łepetynę, to nie wiem czy się ogarnie ;)
    Liam i Cat są tacy aww <3 Jednak zauważyłam coś między Cat, a Niallem. Wiem, że pewnie mi się wydaje, ale ja zawsze mam takie podejrzenia ;)
    Harry! On jest totalnie fantastyczny! Kocham tego kolesia i liczę na to, że może on i Cat coś tam hahahahaha. Pomarzyć zawsze można czyż nie? :)
    Pozdrawiam i życzę weny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj spokój! Nie mogłabym być na Ciebie zła za to, że masz swoje obowiązki! Znam to - na uczelni siedzę nieraz od rana do samego wieczora : )
      Przygotuj rondel, ja biorę patelnię! :D Ja też sobie nie wyobrażam, jak ktokolwiek mógłby mu powiedzieć, że nie ma talentu, ale kiedy pisałam ten rozdział, jakiś rok temu, faktycznie była taka afera, że go obrażali i w ogóle...
      Chciałabym móc potwierdzić lub zaprzeczyć Twoim przypuszczeniom, ale nie chcę psuć zabawy :D

      Usuń
  13. Myślę, że Cat będzie chora na coś poważnego. Ale, wszystko wyjdzie w praniu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No, no, takich problemów u Cat się nie spodziewałam, ale myślę, że 'choroba' będzie mieć swój ciąg dalszy ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam Cat ; D Stara się wszystkim pomagać, nie zwracając uwagi na siebie. Trochę dziwne są te różne symptomy, gdy się źle czuje. Omdlenia i plucie krwią? Żeby faktycznie była zdrowa.
    Mój kochany Nialler! Przecież cudownie śpiewa, jak on może w ogóle myśleć, że tak nie jest?
    Jaka będzie przypuszczalnie ich przyszłość? Nie mam pojęcia, ale wiem na pewno, że Liam bardzo kocha Cat i to ze wzajemnością. Może i będą mieli pod górkę w związku, ale nie wierzę, że ich miłość się wypali. Co do chłopaków, Niall zdecydowanie będzie jednym z najlepszych przyjaciół Cat, choć nie zdziwiłabym się, gdyby się w niej zakochał, Niall ma zdecydowanie za duże serducho, żeby to było nierealne. Zayn? Hmm. On jak zwykle, jest zagadką, ale myślę, że przyjaźń z Cat mu pomoże w problemach, a może wręcz przeciwnie? Liam, to Liam, będzie się troszczył o wszystkich i nadal będzie taki kochany. Co do Cat, to mimo wszystko podejrzewam, że na coś jest chora i będzie się starała ukrywać to przed Liamem.
    Może mam zbyt bujną wyobraźnię? Nie ważne, to opowiadanie i tak jest świetne xD Bo jak mogłoby nie być, gdy napisała je tak utalentowana osoba, jak ty? : )
    Pozdrawiam,

    Paula

    OdpowiedzUsuń
  16. Co to by bylo za ff bez dramy haha ;D wydaje mi sie bedzie cos zwizanego z Zaynem lub choroba Caty ale nie wiem bede czekala co Ty napiszesz a rozdzial zajebisty :) boze ten Nialler nie wie co gada bo jego glos przesliczny normalnie kocham sluchac jak mowi i spiewa :D czekam na nastepny xx
    pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  17. JESTEM LENIEM I NIE KOMENTUJE, ALE CZYTAM KAŻDY ROZDZIAŁ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. O matko, znowu Niall! <3 Liam też potrafi podnieść mi ciśnienie, ale Horan. nauczyciel... Rozplywam się :3
    Uwielbiam to opowiadanie :D Cat jest wielką szczęściarą. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. JVFIGOJFOIGFJHFGOHIDOFIBVKJBV CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIŁĄ I SĄDZĘ ŻE CAT WSZYSTKICH DOPROWADZI TAM DO ŁADU. :D

    OdpowiedzUsuń