Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

piątek, 29 listopada 2013

Rozdział 23.



Żadna siła nie zatrzymałaby mnie w pokoju, gdy na dole coś niepokojącego działo się z Harrym. Czułam z tym zielonookim chłopakiem jakąś niewytłumaczalną więź, która teraz popychała mnie do działania. Odczekałam kilka sekund, poprawiłam bluzkę i wyjrzałam na korytarz. Głosy dochodziły z parteru, więc cicho podeszłam do schodów, ciesząc się w duchu, że moje kapcie tłumiły dźwięki kroków. Zatrzymałam się w połowie stopni i z trudem stłumiłam krzyk, zasłaniając usta ręką. Na krześle na środku salonu siedział Harry. Zayn i Liam przytrzymywali  jego ramiona, gdy próbował się wyrywać, a Louis klęczał na podłodze przed nimi. Samo patrzenie na twarz Harry’ego sprawiało mi fizyczny ból – z rozciętego łuku brwiowego chłopaka sączyła się krew, spływająca po policzku i wsiąkająca w kołnierzyk koszuli, spod wilgotnych od potu loków wyzierała para intensywnie zielonych oczu, kipiących wściekłością, dolna warga była nabrzmiała. Gdybym nie wiedziała, że to Harry, mogłabym go nie poznać w tym stanie. Bez wahania zbiegłam na dół, ominęłam stojącego w drzwiach Horana i podeszłam do Harry’ego. Liam na mój widok zbladł, chciał odesłać mnie z powrotem na górę, ale zmroziłam go spojrzeniem i bez cienia lęku zbliżyłam się do pobitego chłopaka, który na mój widok nieco się uspokoił.
- Puśćcie go – poprosiłam cicho. Harry opadł bezsilnie na krzesło, nie próbował już stawiać oporu. Usłyszałam, jak Liam wstrzymuje powietrze, gdy położyłam dłoń na policzku pokiereszowanego przyjaciela, unosząc delikatnie jego twarz w stronę światła. Poczułam odór alkoholu, a z bliska widać było, jak spuchnięta warga zmienia kolor na siny. Nie wyglądało to dobrze, ale byłam przyzwyczajona do takich widoków, jeśli można tak powiedzieć.
- Louis, odsuń się, proszę. Zayn, przynieś czysty ręcznik. Liam, miska z zimną wodą. Niall, apteczka. Już – rozdawałam zadania cichym, zdecydowanym głosem, by nie stresować dodatkowo Harry’ego. Chłopcy szybko pojawili się z powrotem, przynosząc potrzebne rzeczy. Zayn pomyślał także o przyniesieniu kilku kostek lodu zawiniętych w lnianą chusteczkę, więc zaczęłam od przyłożenia ich do ust Harry’ego. Gdy poczuł zimno, próbował zerwać się z krzesła, a Liam natychmiast znalazł się między mną a chłopakiem.
- Kochanie, odsuń się. Harry nic mi nie zrobi – poprosiłam. – Harry, spokojnie, daj sobie pomóc, dobrze?
Chłopak jęknął w odpowiedzi. Pozostali odsunęli się na kilka kroków, by dać mi przestrzeń potrzebną, by opatrzyć ranę. Sukcesywnie, przy użyciu ręcznika nasączonego zimną wodą, oczyściłam twarz zielonookiego z zaschniętych plam krwi, zdezynfekowałam zranienie, które okazało się dość małe – na szczęście nie trzeba było go szyć. Nałożyłam wyjałowiony gazik i obandażowałam, cały czas cicho mówiąc do Harry’ego, jak do małego dziecka.
- Dobra, chłopcy. Pomóżcie mu dojść na górę i ułóżcie go w łóżku, poduszka pod kark. Koszulę zapierzcie w zimnej wodzie, będzie jak nowa. – polecenia skierowałam do Louisa i Liama, a Harry’emu obiecałam, że przyjdę do niego za kilka minut. Zebrałam apteczkę, wyniosłam ręcznik i miskę do kuchni, szukając pretekstu, by na chwilę zostać sama. Oparłam czoło o chłodne drzwiczki szafki i głęboko odetchnęłam. Dopiero wtedy straciłam opanowanie, z którym przed chwilą zajmowałam się chłopakiem. Nie mogłam zrozumieć, kto mu to zrobił i dlaczego… Nie było mi dane cieszyć się samotnością, po chwili Louis wszedł do kuchni, niosąc pustą butelkę po wodzie.
- Przepraszam, że musiałaś to oglądać. I dziękuję, za to, co dla niego zrobiłaś… - po raz pierwszy Tommo objął mnie ramieniem.
- Nie ma o czym mówić. Louis, co tam się stało? – zapytałam, obracając się twarzą do chłopaka.
- Nie wiem dokładnie. Harry przegiął z alkoholem, zaczął się bić z jakimś facetem. Tamten jest w jeszcze gorszym stanie niż nasz Styles… - uśmiechnął się kpiąco. – Mógł nie zaczynać.
- Okej… Dobrze, idę do niego. Nie bójcie się, nic mi nie zrobi – ścisnęłam jego dłoń, wlałam wodę do kubka i skierowałam się w stronę schodów i pokoju Harry’ego. Spotkanemu po drodze Liamowi powiedziałam, że posiedzę z chłopakiem chwilę i wrócę do sypialni, a ten odwdzięczył się obietnicą, że będzie czekał w łóżku. 
Weszłam do pokoju Stylesa i zapaliłam małą lampkę na nocnej szafce. Harry leżał na boku, zwrócony twarzą do drzwi. Na mój widok zamrugał oczami i wymamrotał moje imię.
- Już, spokojnie, Harry, to ja – usiadłam na łóżku obok niego i uspokajająco gładziłam go po plecach.
- Cat, ja, on… - wymamrotał.
- Cicho, nic nie mów, cii. Musisz odpocząć. Zamknij oczy i postaraj się zasnąć, posiedzę tutaj z Tobą. – odgarnęłam mu włosy z czoła. – Ciii…
Kilkanaście minut później chłopak już spał, lekko pochrapując. Gdy podniosłam się z łóżka, przez sen próbował złapać mnie za rękę, ale jego dłoń opadła bezsilnie na materac. Ponownie pogłaskałam go po policzku, zostawiłam kubek z napojem na szafce i wyszłam, cicho zamykając za sobą drzwi, upewniwszy się, że Harry śpi. Z ciężkim sercem wróciłam do sypialni Liama, który, gdy tylko przekroczyłam próg, wziął mnie w ramiona i mocno przytulił.
- Często tak jest? – zapytałam smutno, wtulona twarzą w tors chłopaka.
- Czy często wraca pijany? Prawie zawsze, gdy wychodzi. Czy wraca pobity? Nie, to pierwszy raz… Prosiłem, żebyś została w pokoju, Cat… Nie powinnaś była tego widzieć. – odsunął mnie na odległość ramion.
- Daj spokój, trzeba było mu pomóc. Szkoda mi go…
- Nam też… Byłaś dzielna, jak zawodowa pielęgniarka. – pocałował mnie w czoło i pociągnął za rękę w stronę łóżka. 
Romantyczny nastrój prysł, ale wsunęłam się pod kołdrę obok Liama i zwinęłam się w kłębek z głową na jego brzuchu. Wodziłam palcem po jego ciele, badając fakturę skóry i wypukłości mięśni, a on głaskał mnie po karku i włosach, wywołując fale przyjemnego ciepła w środku. Jego obecność dawała mi poczucie bezpieczeństwa i szybko zapadłam w sen.

Od Autorki:
Łał, po pierwsze dziękuję Wam za tyle komentarzy pod ostatnim rozdziałem. Fajnie jest pisać ze świadomością, że ktoś to czyta. Jeśli macie ochotę napisać ich więcej, polecić Escape na Twitterze czy gdziekolwiek - nie krępujcie się :)
Wiele z Was zgadło, że Harry został pobity, jednak co dokładnie się stało i z kim bił się chłopak - okaże się niebawem. Kolejny rozdział jutro lub w niedzielę!

19 komentarzy:

  1. Omm : )
    Świetny rozdział!!
    :)
    Pozdrawiam
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze zrobiła idąc do nich. Przynajmniej mu jakoś pomogła, a Ci tylko stali i go przytrzymywali. Choć na miejscu Liama bym się bała, że coś ją połączy ze Stylesem. Kocham Twojego bloga. Zawsze jest coś ciekawego w opowiadaniu<3
    http://one-story-with-many-tears.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne.... awww powodzenia i czekam na następny awww xx

    OdpowiedzUsuń
  4. coś czułam że będzie pobity i Cat kurde mi się zdjae że Harry coś do niej czuje ukradiem! nie moge doczekac sie kolejnego xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham Cie za to, ze dla nas piszesz! Jestes cudowna i twoje opowiadanie tez<3 Ciekawi mnie czemu Harry sie pobil i z kim.. Czekam na kolejny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mega, mega, mega! ♥ sprawa musi być powiązana z Hayley, czuuuuję to :D

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany. Ja na miejscu Liama byłabym nieco zazdrosna o nich. XD + nadal uważam, że to ma związek z jego byłą.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski, czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Juz nie moge sie doczekac nastepnego! To jest swietne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rozdział bardzo ciekawy i już nie mogę sie doczekać by dowiedzieć sie co stanie się w następnym ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. biedny Harry :c
    Ciekawe z kim się pobił..
    Dobrze, że Cat jednak zeszła na dół i ogarnęła całą sytuację.
    Fajnie, że złapała z Harrym taki dobry kontakt :)

    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział ♥
    Ściskam.♥
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  12. Biedny Hazza . Z Cat jest dobra pielegniarka, no nie ma co . :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Boze swietny!
    Ten ff jest cudooooowny! Dzisiaj zaczelam czytac, a juz nie moge doczekac sie nastepnego rozdzialu. Mozesz mnie informowac o nowych rozdzialach ? Bylabym baaaaaardzo wdzieczna. @Naataalina

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny! <3 boże nie moge sie doczekać aż sie dowiem co tam się wydarzyło! Ogromy szacun dla Cat za takie ogarnięcie, ja bym zwariowała! :P Szkoda tylko ze taki krótki :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałam całe to opowiadanie w jeden dzień. Boże, to jest cudowne. Czysta perfekcja! Dawno nie czytałam tak dobrego opowiadania, a wierz mi, czytam ich wiele. Może to spowodowane jest tym, że w głównej roli występuje Liam, a ja jestem Liam Girl i kocham go nad życie? Boże, mój kochany, słodki aniołek.
    Cat i Liam są przesłodcy. Teraz, skoro Liam publicznie w dodatku na koncercie pocałował Cat, pewnie zrobi się małe zamieszanie. Jestem ciekawa jak zareaguje prasa i fanki. Na pewno będzie ciekawie.
    Jejku, Harry... Dlaczego ktoś mu to zrobił? Biedaczek. No i dlaczego zawsze wraca pijany z klubu? A, okej, w chwili kiedy zadałam to pytanie, przypomniała mi się rozmowa Cat i Harry`ego kilka rozdziałów temu. Pewnie to dlatego. Bardzo mu wspólczuję, mam nadzieję, że chłopak się pozbiera. :c
    Dobrze, że Cat wkroczyła do ich życia. Pomaga im z probloemami, jest kochana i w ogóle. Bardzo pasuje do Liama.
    Dobra, ja kończę. Podsumowując, oczywiście będę czytać dalej, życzę ci dużo weny i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział. x

    Miałabyś chwilkę aby zajrzeć do mnie? Też piszę opowiadanie o Liamie :) Z góry dziękuję x http://infinite-feelings-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdzial niesamowity <3 szkoda mi Harryego ;( mysle ze sie bil z chlopakiem ktory jest z ta dziewczyna ktora byla z harrym w ciazy takie mam przypuszczenie ;) ale zobaczymy co tam napiszesz ;)
    Pozdrawiam <3
    @Direectioneer_6

    OdpowiedzUsuń
  17. cat jest posrod chlopakow jak krolewna posrod krasnoludkow:)hehe

    OdpowiedzUsuń