Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

piątek, 1 listopada 2013

Rozdział 4.

Godzinę później Marcin był już wtajemniczony w całą historię. Doradził mi, jak to miał w zwyczaju, żebym się nie nakręcała, a potem, nim zdążyłam go przepytać z tego, co dzieje się w Polsce i u niego, powiedział, że musi biec na zajęcia i się rozłączył. Cały on – zawsze w biegu. Studiował socjologię, prowadził konferencje naukowe, grał w zespole, a gdzieś między tym wszystkim znajdował jeszcze czas dla mnie i innych znajomych. 

Kolejnym punktem na liście moich planów na weekend był telefon do Lux. Gdy tylko usłyszała, że mam wolny dzień, postanowiła, że koniecznie musimy wybrać się do centrum handlowego. Nie mogłam się nie zgodzić – z jej głosu bił taki optymizm i entuzjazm, że pewnie moja odmowa złamałaby jej serce. Albo coś. Dwie godziny później stałam więc pod jednym z największych centrów handlowych w tej części Londynu, czekając na spóźniającą się Lux.
- O rany, przepraszam, przepraszam, makabryczne korki – podbiegła do mnie zasapana przyjaciółka, cmoknęła mnie w policzek i wciągnęła do ‘jej świata’ – świata zakupów. Oczywiście, nie było tak, że ja w ogóle się nie interesowałam modą, ale zakupy robiłam dość rzadko, stawiając na bardzo uniwersalne ubrania, dopasowane do mojego stylu – lekko rockowego, z militarnym zadziorem. Lux była moim przeciwieństwem – zarówno w kwestii wyglądu, jak i charakterologicznie; miała długie, złote włosy, wielkie, zielone oczy i figurę lalki Barbie, kochała żyć pełnią życia, szaleć, niewiele rzeczy traktowała serio, była niepoprawną optymistką, a razem ze swoim narzeczonym, Michaelem, tworzyła naprawdę piękny związek. Słowo daję, nie wiem, jak znalazłam z nią wspólny język. Po prostu spotkałyśmy się podczas mojego pierwszego dnia pracy w agencji i od tej pory byłyśmy naprawdę nierozłączne. Lux próbowała nauczyć mnie jasnego spojrzenia na życie, a ja odwdzięczałam się, pokazując, że są rzeczy, które należy brać na poważnie. Słowem – uzupełniałyśmy się.
- Wybaczam, pod warunkiem, że zakupy zaczniemy od małego smoothie! – uśmiechnęłam się, kierując się w stronę ruchomych schodów.
- Da się zrobić! No, to opowiadaj, jak to ostatnie zlecenie? Co u ciebie? Poznałaś w końcu jakiegoś londyńskiego chłopaka? Czy dalej nie opuszczasz wieczorami łóżka? – Lux zasypała mnie pytaniami, jak przy każdym naszym spotkaniu.
- Edytorial poszedł, ma wyjść w przyszłym tygodniu. U mnie po staremu. Chociaż, nie, w sumie… Poznałam kogoś. Ma na imię Liam i jest naprawdę sympatyczny.
- Sympatyczny? Dziewczyno, tyś się z choinki urwała? Szczegóły! Jak wygląda? Skąd go znasz? Ile razy się spotkaliście? Jak wygląda bez koszuli?
- Haha, przyhamuj troszkę, nie jestem tobą! – dogryzłam nieco przyjaciółce. – Jest bardzo przystojny – wysoki, krótkie, kasztanowe włosy, ale wiesz, nie takie zupełnie krótkie, brązowe oczy, obłędny uśmiech i niezwykłe maniery. Wiesz, taki dżentelmen z wyższej półki. Poznaliśmy się w zasadzie przypadkowo, wpadł na mnie w sklepie, wczoraj poszliśmy na kawę. Właśnie, a propos kawy – muszę mu odpisać na smsa! – wyciągnęłam telefon, szybko wystukałam: Następnym razem mleko i ciasteczka, nie chcę przyczyniać się do Twojego niewyspania! xx. i wcisnęłam ‘wyślij’. Niemal natychmiast dostałam odpowiedź ‘A będzie następny raz?’. Zaśmiałam się cicho i odpisałam: ‘Jeśli chcesz?’.  
- No proszę, nie widzimy się raptem parę dni, a ty już opanowałaś flirtowanie! Nieźle, dziewczyno! – mina Lux, czytającej mi przez ramię, wyrażała kompletną aprobatę. – A wiesz co to znaczy? Musimy kupić ci coś ładnego na kolejną randkę! – zawołała śpiewnie i pociągnęła mnie w stronę najbliższego sklepu.
Gdy w porze lunchu usiadłyśmy w niewielkiej restauracji na terenie centrum handlowego, Lux była już bogatsza o kilka toreb wypchanych ubraniami, ja natomiast nadal nie znalazłam niczego dla siebie. No dobrze, może też dlatego, że nieszczególnie przykładałam się do szukania – nie miałam pewności, czy jeszcze kiedyś spotkam Liama, zresztą, miałam wystarczająco ubrań w szafie, nie musiałam kupować nic nowego. Gdy moja przyjaciółka zajęta była przeglądaniem menu, postanowiłam sprawdzić, czy nie mam jakichś nowych wiadomości. Niestety, ekran był ciemny, co znaczyło brak powiadomień. Musiałam posmutnieć, bo gdy podniosłam głowę, usłyszałam obserwującą mnie Lux:
- Może jest zajęty. Mówiłaś, że gdzieś wyjechał, może nie ma zasięgu. Na pewno się odezwie – próbowała mnie pocieszyć. Fakt, wspomniałam jej, że Liam musiał opuścić na kilka dni Londyn.
- Pewnie masz rację. Jak nie, to jego strata – wzruszyłam ramionami, rozgrzebując widelcem przyniesioną chwilę wcześniej sałatkę.
Po lunchu zdecydowałyśmy, że skończymy zakupy i korzystając z ładnej pogody, przejdziemy się przez park do pobliskiego kina. Na ekrany wchodziła właśnie nowa produkcja Woody’ego Allena, którą obie chciałyśmy zobaczyć. Zmierzałyśmy w stronę wyjścia, gdy nagle poczułam, jak Lux ciągnie mnie za rękę. Spojrzałam w stronę, którą wskazywała i zrozumiałam, czemu mnie zatrzymała. Na wystawowym manekinie wisiała Sukienka Idealna. Jakimś cudem trzy minuty później przeglądałam się w lustrze przymierzalni- sukienka była faktycznie jakby stworzona dla mnie. Czarna, dość krótka – na tyle, by eksponować moje, bądź co bądź, zgrabne nogi. Na plecach i ramionach była tylko subtelna siateczka, jakby mgiełka, natomiast resztę ciała przykrywał materiał, na którym udrapowano kolejną warstwę tej samej siateczki, a w talii pobrzękiwał delikatny, złoty łańcuszek, potraktowany jako ozdobny pasek.
- Jest piękna – byłam pod wielkim wrażeniem. – Ale gdzie ja w niej pójdę? Będzie tylko wisieć w szafie…
- To prawda, jest piękna, a ty w niej. Mówię ci, kup ją. Czuję, że będzie okazja ją założyć! – z sugestywnym uśmiechem przekonywała mnie Lux.
- A, w sumie, raz się żyje. Najwyżej oddam ją potem tobie! – zaśmiałam się i weszłam do przymierzalni, by zmienić sukienkę na ubrania, w których przyszłam. Gdy płaciłam za sukienkę, z mojej kieszeni rozległo się charakterystyczne ćwierkanie smsa. Dokończyłam transakcję, podziękowałam i pośpiesznie opuściłam sklep, by jak najszybciej odczytać wiadomość. Jak niczego innego na świecie. Nie mogę przestać o Tobie myśleć.
- A nie mówiłam, że sukienka się przyda? – zaśmiała się Lux, znów czytając mi przez ramię.

Od Autorki:
Rozdział z dedykacją dla Angie, bo gdyby nie ona, pewnie w ogóle bym nie pomyślała o blogu. ♥ 

30 komentarzy:

  1. omg, dziękuję za dedyka ♥ mam nadzieję, że Twój blog odniesie duży sukces!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że ktokolwiek będzie chciał to czytać, haha :D ♥

      Usuń
    2. naprawdę się nad tym zastanawiasz?? :D jakby co to z przyjemnością zostanę fanką ^^ co ja pisze już nią jestem :D

      Usuń
  2. Suuuper! Kocham tego bloga i Cb że go piszesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się spodobał :)

      Usuń
  3. Liam taki kochany przez te smsy!<3 Dobrze, że namówiła Ciebie do pisania bloga!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie Angie, która chciała czytać, pewnie dalej bym pisała do folderu na pulpicie :D Ale w ten sposób cały FF jest już napisany :D

      Usuń
  4. aww przepiekny rozdzial <3 a Liam jest taki slodki :) masz niesamowity talent . oby tak dalej dziewczyno ! :) czekam na nastepny :)
    pozdrawiam xx.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tekst rozdziału, który wygrał wszystkie nagrody dziś: "Jak wygląda bez koszuli?"
    Uwielbiam już Lux i taką duszyczkę chyba każdy chciałby mieć jako wsparcie.
    No i boski Liam. Ah. Wiem, wiem, mówiłaś, że nie będzie cały czas idealnie, ale póki co to jedno wielkie AWWWWWWWWWWWW!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję, że to będzie cudowna historia. Trafiłam tutaj oczywiście z bloga "After". Bardzo się cieszę, że zaczęłaś pisać autorskie opowiadanie. Kolejny blog, na który będę sobie wchodzić parę razy dziennie, ot tak, żeby zobaczyć, czy jest coś nowego. pozdrawiam,
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki że skopiowałaś tytuł mojego bloga escape-zaynmalik.blgospot.com :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam pojęcia o istnieniu takiego bloga, przepraszam. Tytuł wziął się z fabuły, a nie mojej chęci inspirowania się kimkolwiek, a po wpisywaniu 'escape' w google Twój blog nie wyświetlał mi się w wynikach. Mam nadzieję, że to nie problem, zwłaszcza, że Zayn w mojej historii pojawia się epizodycznie.

      Usuń
  8. właśnie przeczytałam wszystkie rozdziały.. to jest cudowne *.* na pewno będę często tu zaglądać, czekam na kolejny! xx
    @1D_akamyworld

    OdpowiedzUsuń
  9. Opowiadanie robi wrażenie. Jak na razie jest to początek i wszystko zaczyna kwitnąć ale mimo to czuje ze moze byc ciekawie. Masz bogate słownictwo za co masz ogromny plus! Hmmm... Liam jest spoko ale na mnie szalu nie zrobil. Mam pytanie. Otoz chodzi mi o to czy pojawi sie Harry i czy będzie glownym bohaterem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Harry pojawi się i będzie ważną postacią w jednym w wątków, ale nie głównym bohaterem :)
      Mam nadzieję, że dalej będzie tylko lepiej :)

      Usuń
  10. Genialny. Zaczełam czytać dzisiaj i sie wciagnełam . Na prawde swietny ff . Czekam na nn . :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cuuudooowny !!! Dzisiaj zaczełam czytać tego bloga i stwierdzam, że będę częstym bywalcem na blogu :)
    Pozdrawiam i czekam nn @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialne. Piszesz świetnie, czekam na następny z niecierpliwością :-) x

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuje, jak iskrzy pomiedzy Liamem, a Cat :D Nie wiem dlaczego,ale na poczatku opowiadania myslalam, ze bedzie cos sie dzialo pomiedzy nia, a Niallem:o a tu taka niespodzianka. Zazdroszcze Cat tej pewnosci siebie i odwazenia sie na zmiany... Rzucenie studiow, wyjazd do Londynu, robienie tego, co kocha. Boze, to co tworzysz jest piekne *o* Ciezko jest mi znalezc polskie blogi z tak swietnymi opowiadaniami, a nie jakies terefere...
    Czytanie waszego tlumaczenia ma duzo plusow, inaczej nie dowiedzialabym sie o twoim blogu. No, wiec jak sie pewnie domyslasz, nie zaluje, ze tutaj weszlam. OD DZISIAJ JESTEM STAŁĄ CZYTELNICZKĄ!:D I zawsze postaram sie komentowac. Przepraszam za bledy, ale pisze na szybko i z telefonu. Powodzenia z nastepnym rozdzialem :) @MeowWikk :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, troszkę wyprzedziłaś fakty z Niallem, ale o tym będzie potem :DD
      Cat realizuje to wszystko, na co ja w prawdziwym życiu nie mam odwagi :)

      Usuń
  14. Zaczyna się super, więc mam nadzieje, że będziesz dodawala rozdziały codziennie ; ) już nie mogę się doczekać. Buziaczki ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Czuję już akcje i wiem, że zajebiste będzie to ff. Nie dość, że super tłumaczysz to jeszcze świetnie sama piszesz <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzisiaj przeczytałam wszystkie rozdziały i chcę więcej. Zakochałam się i to bardzo. Uwielbiam twój styl pisania. Piszesz tak lekko i z sensem. Podoba mi się!
    Uwielbiam Cat. Jest niesamowitą dziewczyną, która nigdy się nie poddaje. Kocham takich bohaterów jak ona.
    Jej spotkanie z Liamem było zabawne. Strasznie mi się spodobało. Masło orzechowe górą!
    Jestem fanką tej dwójki. Marzę o tym, aby ich relacja była coraz lepsza. Ich spotkanie nie mogło być przypadkowe. To przeznaczenie, dam se ręce uciąć.
    Jestem tylko ciekawa jak zareaguje Cat, kiedy dowie się o tym iż Liam jest sławny. Czuję, że nadchodzi burza. W każdym razie mam cichą nadzieję iż Cat będzie wyrozumiała i zrozumie wszystko i obejdzie się bez niepotrzebnej kłótni.
    Jak już wspomniałam, kocham to opowiadanie. Od dziś jestem twoją wielką fanką!
    Pozdrawiam i życzę weny <3
    PS Wpadłabyś do mnie i oceniła moją pracę?
    [SPAM]
    Dru prowadziła poukładane i owocne życie. Dopóki nie poznała Harry'ego.Jej życie zmieniło się w piekło.
    Szczęście opuściło ją na dobre, kiedy na jej drodze stanął diabeł.
    Czy coś ją uratuje? A może ich życiem zawładną uczucia? Zatrać się w niebezpiecznym świecie Dru i Harry’ego.
    http://killer-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadchodzi jeszcze wiele burz, mniejszych i większych :)
      Pewnie, z chęcią poczytam :)

      Usuń
  17. kocham <3 obiecuje,że będe stałą czytelniczka ! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. informacja dla cat bardzo ważne przeczytaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :
    KOCHAM CIĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  19. o jejku jaki Liam słodzieczek!!!! blog wspoaniały dziękuje za ten rozdział i zapraszam do siebie!!!
    wegonnasticktogether1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń