Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

wtorek, 5 listopada 2013

Rozdział 8.



Wpadłam do domu, oparłam się o drzwi i osunęłam na podłogę, czując, jak łzy spływają mi po policzkach. Liam musiał mieć mnie teraz za jakąś cholerną wariatkę, a ja po prostu… Nie, nie miałam odpowiedniego wytłumaczenia. Bo przecież słabą wymówką był strach przed bliskością…

Wtuliłam twarz w płatki róż, na próżno szukając ukojenia w ich zapachu. Po kilku, może kilkunastu minutach brakło mi sił na płacz. Siedziałam otępiała przy wejściu, jak lalka, której ktoś wyciągnął baterie. W końcu zdjęłam buty i na chwiejnych nogach, nie zapalając światła, jakoś doszłam do sypialni. Usiadłam na skraju łóżka. Znalazłam w torebce telefon i odblokowałam ekran, bojąc się tego, co mogę zobaczyć. O dziwo, miałam tylko dwa nieodczytane sms-y. W jednym Lux pytała, jak udała się randka, drugi sprawił, że ścisnęło mi się serce i poczułam dławienie w gardle. 'Błagam, wybacz mi. Nie powinienem był. Uderz mnie, zrób cokolwiek – tylko nie odchodź bez słowa.'
Miał rację – nie zasłużył na takie traktowanie. Postanowiłam postawić wszystko na jedną kartę – opowiedzieć mu wszystko.
Jeśli nie będzie chciał ze mną być – uszanuję to – pomyślałam, wysyłając w odpowiedzi: '16 Taviton St. Ostatnie piętro. Otwarte.'
Nie minęło dwadzieścia minut, jak usłyszałam szmer odsuwanych drzwi. Cieszyłam się, że przyszedł, mając jednocześnie świadomość, że to może być nasze ostatnie spotkanie. W pokoju, w którym siedziałam, paliła się mała lampka, konieczna do późniejszej opowieści – może dlatego Liam od razu wiedział, gdzie się kierować. Chwilę później poczułam, jak sprężyny łóżka się uginają. Usiadł za mną, jednak na tyle daleko, by mnie nie dotykać. Wyczuwałam jego niepewność, sama też się bałam – nie mogłam się jednak tym razem poddać. Było za późno. Wzięłam głęboki oddech, zebrałam włosy na prawe ramię i odsłoniłam plecy. Mimo półmroku panującego w pokoju, jasna blizna na lewej łopatce była doskonale widoczna. Usłyszałam, jak Liam wciąga powietrze przez zaciśnięte zęby.
- Tak skończyło się ostatnim razem, gdy zaufałam. Miłość wypiła za dużo i rzuciła się na mnie z nożem – zaczęłam swoją historię, po raz pierwszy pokazując komuś obcemu szramę po ciętej ranie, jaką zafundował mi kilka miesięcy wcześniej mój były chłopak. Mówiłam prawie godzinę. O dziwo, spokojnie, bez łez, bez krzyku, głosem wypranym z emocji. Nie widziałam reakcji Liama, wciąż siedziałam do niego tyłem. Gdy skończyłam, czułam się z jednej strony wolna – wyrzuciłam z siebie wszystko, co leżało mi na sercu, z drugiej zaś niesamowicie obnażona. Nie fizycznie, bo odsłonięte plecy były niczym w porównaniu z nagością emocjonalną.
Po moim wyznaniu w pokoju zapadła cisza, którą po kilku chwilach przerwał odgłos stąpania po podłodze. Liam obszedł dookoła łóżko, a gdy znalazł się przede mną, ukląkł i delikatnie, ale zdecydowanie wziął mnie za ręce. Zauważyłam, że jego oczy lśniły, a policzki były mokre. Łzy wyrażały w tamtej chwili więcej, niźli mogłyby słowa. Wstał, wciąż trzymając moje zaciśnięte w pięści ręce. Zsunęłam się z łóżka i również wstałam, a Liam powoli rozprostował moje palce. Przywarłam do niego, a on objął mnie ramionami i oparł podbródek na mojej głowie. Zamknęłam oczy, wsłuchując się w miarowe bicie jego serca. Czułam jak po policzku spływa mi pojedyncza, zabłąkana łza, która po chwili wsiąknęła w jego koszulę.
- Nigdy cię nie skrzywdzę. Będę czekał, ile będziesz chciała. Proszę, pozwól mi cię kochać – wyszeptał w moje włosy, smutnym, ale pewnym głosem.

***

Obudziłam się koło południa, z potwornym bólem głowy. Powoli podniosłam się do pozycji siedzącej, usiłując powiązać ze sobą wydarzenia poprzedniego wieczoru. Zawsze tak było – płacz wywoływał u mnie koszmarne migreny. Sądząc po tym, jak się czułam, tej nocy musiałam dużo płakać, aż dziwne, że podłoga była sucha... Rozejrzałam się po pokoju i zauważyłam, że ktoś na moim biurku postawił wazon z różami i oparł o niego kartkę. Z łóżka nie mogłam odczytać słów, dlatego mimo tego, że pokój wirował mi w oczach, wstałam i wzięłam kartkę w dłonie. 'Jesteś taka piękna, gdy śpisz… Twój, L. xx.' Odruchowo przejrzałam się w lusterku. Mhm, piękna? No to mamy różne rozumienie pojęcia piękna… - pomyślałam, widząc rozmazany tusz dookoła zaczerwienionych oczu, upodabniający mnie do pandy, zmierzwione włosy i wygniecioną sukienkę. Dziwiłam się, że Liam nie uciekł w nocy w popłochu - po złożonej obietnicy wziął mnie na ręce, położył na łóżku, otulił kołdrą, a sam usiadł obok i głaskał mnie po włosach, póki nie zasnęłam. Jego bliskość sprawiała, że czułam się bezpieczna – tym bardziej irracjonalna była ucieczka, gdy próbował mnie pocałować.
Wsunęłam stopy w pluszowe kapcie stojące przy łóżku i poczłapałam do kuchni w poszukiwaniu jakiś tabletek przeciwbólowych. Mimo wolnego dnia musiałam zabrać się do pracy – w czwartek czekała mnie duża sesja, a ja kompletnie nie miałam na nią pomysłu. Nie znałam zespołu, który miałam fotografować, ba – nie wiedziałam nawet, jaki rodzaj muzyki grają. Obstawiałam jednak, że skoro była mowa o młodzieżowej gazecie i boysbandzie, zleceniodawcy chodziło o zachwyt nastoletnich fanek nad słodkimi, angielskimi chłopaczkami. Oczywiście, mogłabym sprawdzić ich w internecie, ale miałam paskudny zwyczaj inspirowania się tym, co zobaczę, dlatego nigdy nie oglądałam zdjęć moich klientów, zrobionych przez innych fotografów – chciałam tworzyć nowe, niebanalne sesje, nie plagiaty innych. Trzy godziny później, po kilku telefonicznych konsultacjach z agencyjnymi stylistkami, miałam ustalony plan sesji - chłopcy mieli wystąpić w dwóch stylizacjach – bardzo eleganckiej oraz codziennej, nienachalnie modnej. W międzyczasie zadzwoniłam także do Lux, by streścić jej wydarzenia poprzedniego wieczoru. Pominęłam informację o ucieczce, wizycie Liama i moim długim monologu, ale sama relacja z kolacji sprawiła, że przyjaciółka zaczęła roztkliwiać się nad romantycznością mojego… Chłopaka. Tak, teraz to było dobre określenie. Na koniec rozmowy Lux życzyła mi szczęścia i oczywiście, jak przed każdą sesją, potłuczenia szkieł. Proponowała też, że wpadnie, ale odmówiłam – postanowiłam, że zamówię sobie jakieś jedzenie na wynos i spędzę wieczór przed telewizorem – nie byłam w nastroju na pogaduchy do późnej nocy, zwłaszcza, że następnego dnia musiałam wstać naprawdę wcześnie. Faktycznie, zamówiłam pizzę i zjadłam ją przed telewizorem, wzięłam długą, ciepłą kąpiel, przygotowałam sprzęt na sesję, włączyłam budzik, a następnie zwinęłam się w kłębek pod kołdrą. Jak na złość, sen nie przychodził. W końcu zmęczona przewracaniem się z boku na bok wstałam, wypiłam gorącą zieloną herbatę i wróciłam do łóżka, pewna, że zasnę. Dziesięć minut później spałam już jak zabita, potwornie zmęczona psychicznie wszystkim, co działo się w ostatnich dniach.

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda (;
      A teraz czas na Twoją teorię!

      Usuń
    2. Przypuszczałam, że ktoś ją zranił, że ktoś porzucił, że ktoś nie kochał, ale nie sądziłam, że było aż tak tragicznie.

      Usuń
    3. No, daleka od prawdy nie byłaś (;

      Usuń
    4. No niby nie, ale i tak nawet moja wyobraźnia nie podsunęła tak tragicznych wydarzeń z jej życia

      Usuń
    5. Moja jest po prostu spaczona :D

      Usuń
    6. Dlaczego? Takie rzeczy przecież zdarzają się w życiu

      Usuń
  2. Biedna dziewczyna! Liam jest taki wyrozumiały i te słowa: "Proszę, pozwól mi się kochać." Takie słodkie<3 Nie mogę już doczekać się jutra i następnego rozdziału<3
    http://one-story-with-many-tears.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. jak zwykle czuć niedosyt i chęć na następne rozdziały! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli wyczuwam jutro spam na gadu o kolejne rozdziały :D

      Usuń
    2. Tak niedosyt pozostał i ciekawa jestem kolejnego rozdziału. ; *

      Usuń
  4. Nooo... tego to się nie spodziewałam. Co za skurwiel z tego byłego chłopaka. Kocham to opowiadaniee <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Sprawiasz, że czuję się zła, kiedy rozdział dobiega końca. To nie jest dobre. Jestem coraz bardziej zaintrygowana Twoim opowiadaniem. Cat i Liam są tacy słodcy. Jestem fanką tej pary. Uwielbiam to jak Liam się zachowuje. Jest cudowny i taki inny niż wszyscy. Nigdy bym się nie spodziewała, że Cat skrywa takie mroczne tajemnice. Oczywiście od początku wydawała mi się dość tajemnicza i byłam pewna iż na pewno ma wiele tajemnic, ale to wstrząsnęło mną, naprawdę.
    Jestem bardzo ciekawa jaka będzie jej reakcja na wieść, że Liam jest sławny. Czuję, że zbliża się prawdziwa drama. Ale jednak mam cichą nadzieję, że tak się nie stanie. Bardzo bym chciała, aby wszystko poszło jak najlepiej, chyba rozumiesz ;)
    Rozdział jest fenomenalny, a Ty jesteś niesamowitą dziewczyną z wielkim talentem!
    Pozdrawiam i życzę weny ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja łapię się na tym, że po każdym rozdziale czekam na Twój komentarz - lubię je czytać! ♥
      Zbliżają się dramy, ale akurat ta o sławę nie będzie należała do dużych, tyle na razie mogę zdradzić :)

      Usuń
    2. Aww! To miłe <3 Staram się, choć trochę pokazać Ci, że doceniam Twoją ciężką pracę. Uwielbiam twoje opowiadanie. Masz już napisane wszystkie rozdziały? :)

      Usuń
    3. I dopiero to jest miłe :D Fajnie pisać, gdy się wie, że ktoś to czyta z zainteresowaniem (;
      Większość, na razie 42, a myślę, że całość będzie miała ok. 45 + epilog. Chyba, że bohaterowie zaczną żyć własnym życiem, jak już się zdarzało : )

      Usuń
  6. Ekhm...
    JA WIEDZIAŁAM, ŻE COŚ W JEJ ŻYCIU SIĘ STAŁO, WCALE NIE PRZEŻYWAŁAM TEGO, ŻE UCIEKŁA!
    Okej, a teraz tak na serio. Powinnaś być z siebie dumna, bo to jest jedyne opowiadanie z Liamem jakie aktualnie czytam.
    Zachowanie Liama było takie słodkie! I jeszcze te łzy, awh. Teraz mogę zrozumieć dlaczego uciekła (uciekła, tak po prostu... :((()
    Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że masz talent do pisania, bo mimo, że rozdziały są krótkie to tak strasznie wyciągające!
    I POWIEDZ MI DLACZEGO W TYM ROZDZIALE NIE BYŁO JESZCZE SESJI?! CHCĘ DRAME! :((
    pozdrawiam,
    @aw_dems
    jeżeli będą jakieś błędy to skarga do mojego telefonu! :((

    OdpowiedzUsuń
  7. 'Błagam, wybacz mi. Nie powinienem był. Uderz mnie, zrób cokolwiek – tylko nie odchodź bez słowa.' Mój kochany Liam... Dlaczego jego zachowanie wydaje się takie realne w jego przypadku? Pamiętam jak Danielle, chciała oddać mu swoją nerkę, a on rozpłakał się i powiedział, że jest szalona. Jejciuuuu! Czemu na świecie nie ma więcej takich chłopaków?
    Biedna Cat. Tamto wydarzenie musiało być dla niej okropne, no bo co może być gorszego od wyrządzenia takiej krzywdy przez kogoś kogo się kocha? Jestem z niej dumna, bo otwarła się przed Liamem. No ba, kto by się przed nim nie otworzył? Ale i tak brawa dla niej ; D Już nie mogę się doczekać dalszego rozwoju historii.
    Cat, mogę ci tak zaśmiecać za każdym razem, bo kiedy się rozpisuję, to sama widzisz co z tego wychodzi. Strasznie ci dziękuję, że napisałaś to opowiadanie, bo gdy przeczytam twój rozdział, to nachodzi mnie taka wena, że łoho... Masz talent, będę ci to pisać pod każdym rozdziałem, bo na to zasługujesz! : ) Z przyjemnością wyślę ci linki do moich blogów, ale dopiero w tedy, gdy coś napiszę. Pisałam wcześniej, ale przerwałam i znów zaczęłam... Ostatnio wróciłam do dawnej historii, ale nieco chcę ją przekształcić : ) Najgorszy jest brak czasu i napływy pomysłów. Co chwilę chcę pisać coś innego. To chore!
    Pozdrawiam cię gorąco,
    Rose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tacy są, tylko trzeba dobrze szukać - albo czekać, aż nasz znajdą. (;

      Jeśli chcesz i możesz, to ja Twoje 'zaśmiecanie' bardzo lubię i doceniam - fajnie poczytać taki długi, merytoryczny komentarz. I bardzo się cieszę, że mogę Cię w jakiś sposób zainspirować ;)
      Też mam tak, że przychodzi mi pomysł na początek, a nie umiem go potem skończyć - potem mam mnóstwo pozaczynanych historii na komputerze :D
      Ściskam! ♥

      Usuń
  8. Ciekawy :D Liam anioł tak właśnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Płaczę z zachwytu :"""") to jest takie piękne ....♥ chcicalabym zeby na tym swiecie byl taki drugi Liam tylko dla mnie :"(

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie! Już nie moge sie doczekać kolejnego rozdziału.

    Ten był naprawdę świetny. Buziaczki ; *

    OdpowiedzUsuń
  11. przeczytałam wszystkie rozdziały i uwielbiam to opowiadanie! dziękuje <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Awwww <3 znalazlam to opowiadanie wczoraj i od razu sie w nim zakochalam. Jest ono absolutnie idealne.
    A Liam taki kochany. Na pewno zostane tu na dluzej
    + czekam z niecierpliwoscia na NEXTa <3
    Love ya !
    Tuśka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nievwiesz jak bardzo podoba mi sie to opowiadanie jestem cjekawa jak ona zareaguje na widok liama w one direction

    OdpowiedzUsuń
  14. Opowiadanie mi się mega podoba!
    Jest super!
    czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny, wspaniały. idealny!!! Zarówno blog jak i Liam
    pozdrawiam i czekam na rozdzialik <3

    OdpowiedzUsuń