Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Rozdział 27.



- Jasna cholera! – zaklęłam głośno, zatrzaskując drzwiczki lodówki. Była kompletnie pusta, nie licząc resztki mleka i dwóch jajek. I światła oczywiście. Jakiekolwiek wyjście na zakupy było wykluczone – czułam się fatalnie, miałam tłuste, nieułożone włosy, a samo wypakowywanie walizki i wstawianie prania wymęczyło mnie do cna. Wróciłam do pokoju, głodna i marudna; rzuciłam się na łóżko i zwinęłam w kłębek, podkurczając nogi pod brodę. Nawet nie zorientowałam się, w której chwili moja poduszka zaczęła nasiąkać słoną wilgocią. Leżałam wsłuchana w kojący turkot pralki, gdy usłyszałam przesuwanie drzwi wejściowych. Nie musiałam nawet się podnosić, gościem mogła być tylko jedna osoba.
- Cat? Mówiłem, żebyś zamykała drzwi! Ktoś mi cię w końcu ukradnie! – zawołał od progu Liam. Sądząc po odgłosach, odwiesił kurtkę na wieszak przy drzwiach, zaniósł jakieś szeleszczące torby do kuchni, pokrzątał się po niej chwilę, szczękając talerzami, po czym skierował się do mojej sypialni.
- Skarbie? Widziałem wczoraj, że masz pustą lodówkę, przyniosłem ci więc zakupy. Masz ochotę na śniadanie?
- Zostaw mnie – mój protest stłumiła poduszka. Liam obszedł łóżko dookoła, by spojrzeć mi w oczy.
- Hej, co się dzieje? Płaczesz? – zapytał łagodnie. Ukryłam twarz w pościeli, ale chłopak miał widocznie inne plany – zabrał mi poduszkę, podniósł mnie do pozycji siedzącej i wytarł wierzchem dłoni wilgotne policzki.
- Poczekaj chwilę – pocałował mnie we włosy. Wyszedł do kuchni, po czym wrócił ze szklanką wody i dwiema małymi, białymi tabletkami. – Weź to.
- Co to? – zapytałam, odbierając je z rąk chłopaka.
- Ziołowe tabletki rozkurczowe. Aptekarka mówiła, że ci pomogą – uśmiechnął się delikatnie.
- Ale skąd ty… - zawstydziłam się, gdy zrozumiałam, że chłopak dokładnie wie, co jest przyczyną mojego stanu.
- Myślałaś, że nie skojarzę faktów? Głuptasie… Przyzwyczajaj się, będę z tobą w gorszych sytuacjach – Liam puścił mi oczko. – Zjedz śniadanie i weź tabletki, bo na później mam przygotowane inne atrakcje.
Wyjątkowo postanowiłam się nie upierać – faktycznie, po tabletkach ból nieco zelżał, a gdy Liam włączył przyniesione bajki na DVD, ułożył się obok mnie i cały czas trwania filmu robił mi delikatny masaż, kompletnie ustąpił. Mimo to, chłopak nie pozwolił mi wrócić do domowych zajęć – sam rozwiesił wyprane ubrania, poskładał je, gdy wyschły, a po drobnych telefonicznych konsultacjach z Zaynem przygotował spaghetti. Po obiedzie nasza rozmowa zeszła na temat początków kariery zespołu, ich pierwszego spotkania i wspólnego występu. Jakoś nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, żeby po prostu poszukać tego w internecie, ale po długich prośbach, udało mi się namówić Liama, by obejrzał ze mną coś w rodzaju filmu dokumentalnego, ukazującego pierwszy rok One Direction, od castingów do X-Factora. W czasie oglądania przesłuchań pozostałych chłopaków zachowywał się zwyczajnie – od czasu do czasu dorzucił jakiś komentarz, wygłupiał się, ale gdy tylko na ekranie pojawił się szesnastoletni Liam, ucichł i schował twarz w dłoniach. Jak zaczarowana wpatrywałam się w monitor laptopa, a gdy usłyszałam pierwsze dźwięki ‘Cry me a river’, otworzyłam szeroko usta w zdumieniu. Wiedziałam, że chłopak genialnie śpiewa, ale słuchanie go za każdym razem wywoływało u mnie szok i ciarki na całym ciele. Gdy cyfrowy Liam dostał się do kolejnego etapu, obróciłam się w stronę realnego i zachichotałam, widząc między palcami chłopaka, jak jego policzki poczerwieniały.
- Liaaaam… - jego imię zadźwięczało w moich ustach, gdy próbowałam odsłonić jego twarz. Walczył dzielnie – nasze przepychanki zmieniły się w sesję łaskotania i przytulania. W końcu udało mi się znaleźć się nad chłopakiem i przytrzymać jego nadgarstki po obu stronach głowy, tak, by nie mógł mi już przeszkodzić.
– To było genialne, wiesz? Jestem z ciebie dumna – nachyliłam się i pocałowałam go w usta. Liam wykorzystał chwilę mojej nieuwagi, złapał mnie w talii i przekręcił na łóżku. Teraz on dosłownie wisiał nade mną, oparty na rękach.
- Tak sądzisz? A chcesz oglądać dalej, czy mogę zająć cię czymś innym? – przygryzł wargę, a w jego oczach wyczytałam, co chciałby teraz robić.
- No, to zależy, czym… - próbowałam nie okazywać zainteresowania.
- Na przykład tym – powoli przysunął się i złożył lekki pocałunek na moim lewym obojczyku. - Albo tym. Ewentualnie tym.
Każdą pauzę między słowami wypełniły dźwięki jego ust łączących się z moją skórą. Zmrużyłam oczy i przyciągnęłam twarz Liama do swojej. Film mógł poczekać.

***

Wysiadłam z taksówki, wręczając kierowcy stosowny napiwek i skierowałam się do wejścia. Już z ulicy słychać było muzykę, a wszystkie światła na parterze błyskały kolorami. Och, serio, Liam? Mała impreza?! – pomyślałam i sięgnęłam do dzwonka. Nim zdążyłam go użyć, drzwi otworzyły się i stanął w nich Harry.  Siłą woli powstrzymywałam się od otworzenia ust w zdumieniu – nie miałam czasu na zbieranie szczęki z chodnika. W obcisłych dżinsach, białym, dopasowanym T-shircie i idealnie skrojonej, granatowej marynarce, wyglądał jak chodząca definicja perfekcji.
- Cattie! – uściskał mnie serdecznie, po czym odsunął na odległość ramion. – Łał, wyglądasz… Łał.
- Dzięki, Harold, ty też wyglądasz całkiem łał – odpowiedziałam, szczerząc się do chłopaka, i weszłam do środka. Rozejrzałam się w poszukiwaniu pozostałych członków zespołu, odnotowując przy okazji, że wszystkie meble z pokoju zostały wyniesione, a podłoga zmieniła się w parkiet. Ludzie tłoczyli się dosłownie wszędzie, począwszy od salonu, przez kuchni, na schodach skończywszy. Nie była to mała impreza dla grupy znajomych… W tłumie wypatrzyłam Zayna stojącego za konsolą – widocznie tego wieczoru przyjął rolę DJ-a. Pomachałam mu z daleka, a Perrie, która znikąd znalazła się u jego boku, uniosła kciuki w górę, patrząc na mnie z uznaniem. Ona też wyglądała niesamowicie – krótka, liliowa sukienka nie pozostawiała co prawda wiele miejsca na domysły, ale dodatek w postaci wianka z białych kwiatów nadawał całości delikatnego, niewinnego charakteru. Zachichotałam i ruszyłam dalej,  po drodze przybijając piątkę z Sandym, basistą. W kuchni znalazłam Nialla, który z dziecięcą radością podbiegł mnie przytulić, oraz Louisa i uczepioną jego ramienia Eleanor.
- Witaj, Cat – skłonił się lekko Tommo. – Wyglądasz olśniewająco.
- Olśniewająco? Mało powiedziane, stary! – dorzucił Niall, wywołując u mnie kolejną falę chichotu.
- Cześć – Eleanor wyciągnęła dłoń w moja stronę, z właściwą sobie, zblazowaną miną. – Miło cię widzieć.
Uhm, jasne. Księżniczka fałszu wyszła z krypty, wszyscy kryć się! – pomyślałam, ale uśmiechnęłam się i odpowiedziałam:
- Mnie również. Śliczna sukienka. Tylko chyba tutaj chyba coś ci się zmarszczyło… - wskazałam na fałdki materiału w talii, nie mogąc powstrzymać się od odrobiny uszczypliwości. – No, chyba, że taki był zamysł…
Eleanor spłonęła czerwienią, Niall wybuchł śmiechem, a Louis starał się ukryć parsknięcie. Obróciłam się na pięcie (co w wysokich obcasach wcale nie było proste!) i wróciłam do salonu. W międzyczasie na imprezę dotarli Kate i Josh, więc byłam już pewna, że to będzie udany wieczór. Po chwili przyszedł do nas Niall, przynosząc drinki dla mnie i Kate, po czym odciągnął Josha na bok, więc mogłyśmy spokojnie oddać się plotkowaniu. 

Od Autorki:
Dzisiaj krótko, ale już niedługo będzie się działo, obiecuję - do średniej wielkości dramy zostały 3 rozdziały. (;

30 komentarzy:

  1. Ja naprawdę nie wiem, jak komplementować Liama. Anioł. Po prostu anioł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czasu, oj, do czasu :)

      Usuń
    2. Aż się boję pomyśleć, co ty chcesz naszemu biednemu Liamowi zrobić

      Usuń
    3. Patrz, dziwne, że wszyscy zakładają, że to Liamowi się coś stanie, a nie on coś zrobi :D

      Usuń
    4. Nie, nie, ja tak nie zakładam, chodziło mi o to, że boję się faktu, że chcesz go na złą drogę sprowadzić

      Usuń
  2. Liam jest cudowny. Kocham to opowiadanie i jak przystało na zboczeńca czekam na rozdziały +18 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzenie taki facet jak Liaś! Przez takie świetne ff ma się taką potrzebę posiadania faceta, że to szok :D Już nie mogę się doczekac tej dramy:D
    http://one-story-with-many-tears.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne :) juz zaczynam sie bac tej dramy lol

    OdpowiedzUsuń
  5. słodziak z Liama! a co do Nialla, to cały czas przed oczami mam jego słodki chichot :3

    OdpowiedzUsuń
  6. o jaaaa już sie nie moge doczekać!!! coś może ta drama z Harrym będzie związana????

    OdpowiedzUsuń
  7. No coz jestem zboczona i czekam na 18+...i blagam Liam jest ZA IDEALNY dostalam szalu na jegi punkcie przez te ff. Kazdego z nim porownoje a moja mamusua twierdzi ze jak tak zamierzam traktowac chlopcow to ona osobiscie podwiezie mnie pod dom Liama. Ale blagam tylko niech sie nie klucą są tacy...IDEALNI...

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny jest ten blog ! Czytałam go wczoraj i dziś i jestem zachwyconaa :D Dawaj następny :D :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Uhhuuhu imprezka ciekawie , ciekawie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Tęsknię......
    Za moim kotem..... ale dobra nie powinno cie to obchodzić.
    Rozdział super. Zabije cie jak szybko nie dodała nexta... albo nie. Bo jak cie zabije to nie będzie wgl rozdziałów, ale jeszcze coś wymyśle :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się podoba, dziękuję, że dodajesz rozdziały tak często i przepraszam, że ostatnio nie skomentowałam :) podpisuję się różnie, głównie Magdalena, albo Madzia, ale teraz już założyłam sobie konto, więc nie będę dłużej anonimowa :)
    Co do rozdziału, to jest cudowny, bardzo mi się podoba, że opisujesz takie codzienne życie kobiety, która też ma swoje damskie sprawy, też może mieć tłuste włosy, czy pranie do zrobienia. To tak naturalnie wychodzi spod Twojego pióra. Czekam na dramę, chociaż powiem Ci, że o ile na innych blogach takie rozdziały, które są spokojne, pozbawione bardziej ekstremalnej akcji lekko mnie irytują, to u Ciebie w ogóle mi nie przeszkadzają, wydają się wręcz idealnie dopasowane do całej fabuły :) Szkoda, że Twój ff będzie stosunkowo krótki, ale mam nadzieję, że po jego zakończeniu naszykujesz nam jeszcze jednego swojego bloga, albo chociaż kolejne tłumaczenie. Choć nie ukrywam, że wolałabym czytać Twoją autorką "pisaninę" :) pozdrawiam i buziaczki,
    Madzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, i zapomniałam dodać, chociaż uwielbiam Liama i Cat (kurczaczki, znowu nie pamiętam ich wspólnego imienia), to... Carry foreva <3

      Usuń
    2. Wiesz co, ja nie lubię takich historii, gdzie dziewczyna jest zawsze jak spod igły, w świetnym humorze, gotowa na randkę, etc., bo szczerze - która z nas tak ma? no właśnie :D Drama będzie, bo by było za słodko, ale mam nadzieję, że w formie, która przypadnie Wam do gustu :)
      Po zakończeniu Escape na pewno dalej będę tłumaczyć After, myślę też nad drugim tłumaczeniem, a nad własnym ff pracuję - nie zostawię Was bez mojej grafomanii :)
      A 'shippowe' imię Cat i Liama to Ciam - zawsze C zastępuje pierwszą literę imienia chłopaka :D

      Usuń
  12. CZUJE ŻE LIAM NABROI! już nie nie moge doczekać tych 3 rozdziałów!

    OdpowiedzUsuń
  13. Boooski !!! Czekam nn ;*
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  14. Cry me a river.. yeah.. Cry me a river ahaa. Cry me a river..yeah.. Mam w głowie idealnego Timberlake'a śpiewającego te piosenke! Wszystko super, pięknie. Ale jestem załamana bo kolejna osoba chce złamać moje biedne serduszko przez psucie tej wspanialej atmosfery w fanfic. :c Ale to nie zmienia faktu że cie kocham. :*

    ps. wybacz ze z anonima ale jestem na telefonie.
    Buziaki! @irish_teenager

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany ile ja bym dała za takiego chłopaka. Jaki on jest słoooodki! O wszystkim pomyślał. <3
    Już się boję, bo coś podejrzewam, że Cat mocno go zrani. ;c

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest cudooooowne! Liam jest taki kochany. @Naataalina

    OdpowiedzUsuń
  17. Awww, kocham twoje ff

    OdpowiedzUsuń
  18. cudo czekam na nexta ale czuje z cos sie stanie złego :P awww

    OdpowiedzUsuń
  19. awwwrr *_*
    Liam jest taaaki opiekuńczy ! :>
    Czekam na tę dramę ! *-*
    Pozdrawiam cieplutko
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  20. aww ^^ jaki Liam jest opiekuńczy i spostrzegawczy i aww... ideał normalnie! <3 czekam z niecierpliwością na dłuższe rozdziały :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Zostałaś nominowana do L.A.
    Więcej na
    http://horrific-zaynmalik-fanfiction.blogspot.com/


    ♥♥♡

    OdpowiedzUsuń
  22. Napisałam fajny komentarz, który oczywiście mi się usunął, ja pierdole. Dobra, to napisze w skrócie. Super, że dodajesz rozdziały tak czesto, jednak niestety wtedy nie komentuję każdego ze względu na brak czasu, ale trudno. Liam jest kochany, piekny, cudowny, bla, bla, bla. Cat dojebała El, bla, bla, bla. Super rozdział,bla bla bla. Czekam na następny! c:
    Niestety ale musisz pocieszyc się takim marnym komentarzem:(

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny *_*

    Nie znalazłam zakładki [ SPAM ] .
    Dwa wampiry ..
    Jeden wilkołak ..
    Dwa duchy ..
    Dwa demony ..
    Dwie hybrydy ..
    Czarownica ..
    Człowiek .
    Człowiek o którego walczą te wszystkie rasy.
    11 innych sekretów do odkrycia.
    Powraca !
    http://the-story-is-just-beginning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń