Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

czwartek, 12 grudnia 2013

Rozdział 28.



- Cat?! – przez huczącą muzykę przedarł się do moich uszu głos Liama. Obróciłam się, pozwalając sukience swobodnie zafalować dookoła ud, i zobaczyłam, jak ze schodów schodzi najprzystojniejszy chłopak na świecie, w dżinsach, białej koszuli i szarej marynarce. Uśmiechnęłam się, widząc, że nie zrezygnował z trampków – tym razem założył czerwone, tym samym dopasowując się do mojej sukienki. Tłum obrócił się w naszą stronę, rozmowy nagle ucichły – jak na amerykańskich filmach. Liam pokonał ostatnie stopnie i szedł  w moją stronę, a w jego oczach widziałam szczery zachwyt. Pocałował mnie namiętnie, nie zważając na to, że obserwuje nas jakaś setka ludzi.
- Jesteś taka piękna… - westchnął, okręcając mnie dookoła. W moim odczuciu wyglądałam zupełnie zwyczajnie – pożyczyłam od Lux czerwoną, krótką sukienkę bez ramiączek, z dekoltem w serce, która przy każdym ruchu delikatnie falowała[1], dobrałam do niej czarne wysokie szpilki i małą czarną torebkę, którą zdążyłam już gdzieś zostawić, a włosy upięłam w wysoki kucyk, by odsłonić długie, złote kolczyki; jednak w oczach Liama czułam się piękna, a tylko jego zdanie mnie obchodziło.
- No ja was proszę, to impreza, a nie prywatny pokaz mody! – w naszą bajkę wdarł się głos Louisa. – Zayn, zarzuć czymś szybkim!
DJ Malik przebiegł palcami po konsolecie i z głośników buchnęła jakaś dziwna mieszanka dubstepu i popu. Nie miałam pojęcia, jak do tego tańczyć, ale Liam pociągnął mnie na parkiet, a po chwili dołączyła do nas Kate, ciągnąc za sobą Perrie, Harry z jakąś blondynką, a nawet Louis i El. Ostatnia dwójka co prawda bardziej skupiała się na całowaniu, niż na tańcu, no ale - każdy spędzał czas tak, jak lubił. Kilka piosenek później od drzwi dobiegło nas głośne: „Z drogi, nadchodzą królowie parkietu!”, wygłoszone z charakterystycznym, irlandzkim akcentem. Obróciłam się i wybuchłam śmiechem – owymi samozwańczymi królami parkietu ogłosili się Niall i Josh. Wątpiłam w ich umiejętności, zwłaszcza, że obaj byli już leciutko wstawieni, do momentu, aż Niall nie podszedł do mnie i nie poprosił, bym z nim zatańczyła. Zgodziłam się ze śmiechem, a blondyn kiwnął do Zayna, który uniósł kciuk w górę i zmienił piosenkę na jakiś rock’n’roll. Już miałam zaprotestować, ale Niall nie dał mi szansy – pociągnął mnie do siebie i zaczęliśmy jakiś szaleńczy taniec z dużą ilością machania rękami i piruetów. Irlandczyk faktycznie był rewelacyjnym tancerzem, a mi przypomniały się czasy liceum, gdy Marcin zabierał mnie na lekcje tańca. Między jednym obrotem a drugim udało mi się wypatrzeć, że Josh do tańca porwał Perrie i oboje wirowali w podobnym tempie, jak ja i Niall. Melodia zwolniła, a ja opadłam ze śmiechem w ramiona partnera. Ruchem głowy wskazałam drzwi, a Niall w lot złapał moją myśl – odprowadził mnie do kuchni i przygotował mi drinka, po czym wrócił na parkiet. Kilka minut później do pomieszczenia wszedł, a w zasadzie powinnam powiedzieć, wtoczył się, Harry, poprawiając ubrania. Spojrzałam na niego z niedowierzaniem, ale pokręcił głową i opadł na krzesło.
- Chcesz się czegoś napić? – zapytałam.
Chłopak nie odpowiedział – sięgnął tylko po mojego drinka i wychylił go jednym haustem.
- No, nie do końca to miałam na myśli, Hazz… Może zrobisz sobie przerwę, co? Chodź, procenty trzeba wytańczyć – pociągnęłam go za rękę z powrotem na parkiet. Objął mnie w pasie, ale nie był w stanie zatrzymać dłoni na tej wysokości, więc nim doszliśmy do salonu, kilkukrotnie musiałam powstrzymywać go przed łapaniem mnie za tyłek. W salonie oddałam go w ręce Louisa, co wywołało niewyraźne protesty Eleanor i ruszyłam w tłum, by znaleźć Liama. Zastałam go pod oknem, rozmawiającego z jakimś młodszym chłopakiem o zmierzwionych blond włosach. Zauważył mnie i przyciągnął do siebie, mówiąc, że chce, bym kogoś poznała. Gdy spojrzałam na twarz jego rozmówcy, mało brakowało, bym zaczęła piszczeć.
- Ashton, poznaj, to moja wspaniała dziewczyna, Cat. Cat, to Ash, perkusista… - zaczął przedstawianie Liam.
- 5 Seconds of Summer, wiem! O rany!  Nie wierzę! – wtrąciłam się, witając z blondynem. Wymieniliśmy kilka zdań, a gdy odszedł, zwróciłam się do Liama z pretensją.
- Dlaczego mi nie powiedziałeś, że go znasz?!
- A co by to zmieniło? – uśmiechnął się. Też był już delikatnie pijany, jak zresztą większość gości na imprezie. – Chodź, zatańczymy!
Kolejne kilkadziesiąt minut spędziłam na parkiecie, tańcząc do upadłego, wirując między kolejnymi partnerami. Kółko, które stworzyliśmy, stało się centrum imprezy i każdy, kto jeszcze był w stanie stać na nogach, wkrótce się w nim znalazł. Nawet Zayn porzucił swoje miejsce za deckami i dołączył do nas, chociaż jego koszulka wyraźnie głosiła, że „fajne dzieciaki nie tańczą”. Harry znalazł sobie kolejną partnerkę, Kate szalała z Niallem, Perrie z Tomlinsonem, a Eleanor gdzieś zniknęła. W ferworze zabawy prawie przegapiliśmy północ – na 10 minut przed wielkim odliczaniem straciłam z oczu Liama, ale reszta uczestników imprezy wręcz wypchnęła mnie do ogrodu. Stałam przytulona do Nialla, pocierając ramiona, by dostarczyć sobie chociaż odrobiny ciepła. Chłopak widząc, że marznę, oddał mi swoją marynarkę. Przyjęłam ją z wdzięcznością i oparłam głowę na jego ramieniu. Horan podał mi kieliszek i uśmiechnął się w ten swój szczególny sposób, który powodował, że kąciki moich ust automatycznie powędrowały do góry.
- 10! 9! 8! – tłum rozpoczął już odliczanie, a ja wciąż nigdzie nie widziałam Liama. – 5! 4! 3! 2! 1!
Wystrzeliły korki szampana, a niebo rozświetliło się dziesiątkami fajerwerków. Niall obrócił mnie do siebie i jako pierwszy złożył mi noworoczne życzenia:
- Cat. Jesteś wspaniała i życzę Ci, żebyś nigdy w to nie wątpiła i o tym nie zapominała. – pocałował mnie w policzek i na kilka sekund zamknął mnie w uścisku, nim poczułam na plecach czyjąś dłoń. Obróciłam się, by zobaczyć pijanego, ale szczęśliwego Stylesa, który bez słów otoczył mnie ramionami, chwiejąc się lekko. Kolejny był Tommo, który również przytulił mnie mocno, na ucho życząc szczęścia z Liamem, a potem wędrowałam już z rąk do rąk – od Zayna, przez Perrie, El, która lakonicznie życzyła mi „szczęśliwego nowego roku”, Josha, Sandy’ego, Ashtona, Kate, życzącą mi roku pełnego seksu, na co oczywiście oblałam się rumieńcem, dalej przez mnóstwo innych ludzi, aż w końcu trafiłam w jedyne objęcia, których mi dotąd brakowało. Liam najpierw złożył mi zwyczajowe życzenia, po czym poprosił, bym obróciła się i zamknęła oczy. Byłam zaskoczona, ale zrobiłam to, czego chciał. Po chwili poczułam, jak coś zimnego opada na mój dekolt. Odruchowo dotknęłam zawieszki, wyczuwając pod palcami kształt gwiazdki. Liam nachylił się do mojego ucha i wyszeptał:
- Jesteś moją gwiazdką, wiesz? Kocham cię.
- Słucham?! – obróciłam się zaskoczona.
- Co mam powtórzyć? – Liam uśmiechnął się lekko.
- Co powiedziałeś? – poprosiłam o powtórzenie, chociaż dobrze słyszałam.
- Kocham cię, Cat. Kocham cię, i będę ci to powtarzał tak często, jak będę mógł. Wiem, nie mówiłem ci tego do tej pory, bo chciałem być pewien… No i nie chciałem niczego na tobie wymuszać – odpowiedział, nieco speszony.
- A teraz jesteś pewien? – zapytałam nieco przekornie.
Nie odpowiedział, ale jego żarliwy pocałunek mówił więcej, niż mogłyby słowa. Mimo gorąca, jakie biło od jego ciała, po kilku chwilach wstrząsnęła mną fala dreszczy. Liam oczywiście od razu bezbłędnie to wyczuł i wróciliśmy do salonu, gdzie impreza lekko zmieniła klimat – prowizoryczny bar i parkiet wciąż były okupowane, ale muzyka nieco zwolniła. Mój chłopak podszedł do miejsca, które do tej pory zajmował DJ Malik, poklikał chwilę i wrócił do mnie, prowadząc mnie za rękę na sam środek pokoju. Pokój wypełniły dźwięki pianina, które natychmiast rozpoznałam. Splotłam palce na karku Liama, on objął mnie w talii i zaczęliśmy się powoli kołysać, a inne pary natychmiast poszły w nasze ślady. Kate i Josh, Zayn i Perrie, Eleanor i Louis, Harry i ta blondynka, z którą widziałam go wcześniej – oni wszyscy tańczyli do naszej piosenki, tej, którą tekst Liam śpiewał mi najpierw na dobranoc, a teraz szeptał do ucha.[2] Niall siedział sam, pod ścianą, udając, że nas nie obserwuje; gdy złapałam jego spojrzenie ponad ramieniem Liama, odwrócił wzrok i wyszedł. Nie miałam jednak czasu na analizowanie tego, bo Liam postanowił zająć moją uwagę czymś innym – jego wargi zaczęły swoją wędrówkę od kącika moich ust do obojczyków i dalej, do miejsca, w którym pobłyskiwała złota gwiazdka. Podniosłam się na palcach i, świadoma wagi swoich słów, wyszeptałam prawie niedosłyszalnie:
- Ja też cię kocham, Liam.
Myślałam, że w pokoju było zbyt głośno, by mógł to usłyszeć, ale jego oczy rozjaśnił wewnętrzny blask. Złożył kolejny pocałunek na moich ustach i delikatnie pociągnął mnie w stronę schodów. Po drodze jego ręka zaczęła bawić się zamkiem mojej sukienki, a ja byłam już prawie pewna, jakie plany ma na dalszą część nocy. Wspięliśmy się na dwa pierwsze stopnie, gdy zdjął ze mnie marynarkę Nialla i rzucił ją w stronę blondyna, który właśnie wyszedł z kuchni.
- Dzięki stary, ale nie będzie nam już potrzebna. – zaśmiał się i pocałował mnie po raz kolejny. Nim zdążył pociągnąć mnie na górę, w stronę sypialni, moje oczy napotkały niebieskie tęczówki Horana. Było w nich coś dziwnego… Jakby rozczarowanie?


[2] Oczywiście mowa o ‘You are so beautiful.’

Od Autorki:
Upominaliście się bardzo, to macie (: 
Zdjęcie sukienki, którą Cat miała na sobie w czasie imprezy znajdziecie pod rozdziałem. 
Jak myślicie, o co chodziło Horanowi? I czy Cat zgodzi się na seks z Liamem?
 

23 komentarze:

  1. Jak to o co? Horan jest zazdrosny, bo też kocha Cat! I już teraz nie wiem, komu bardziej kibicuję, czy Liamowi, czy Niallowi. Coś przeczuwam, że nasz anioł L. pokaże pazurki i będzie drama.

    OdpowiedzUsuń
  2. Biedny Niall się zakochał :c Czekam, aż wkroczy do akcji! :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bosi !!! Czekam nn *_*
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo czyżby Niall się zakochał ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jednak nie sądzę, żeby on się w niej zakochał. To jakieś takie zbyt oczywiste jak na ciebie, a przynajmniej tak mi się wydaje. Tu musi chodzić o coś więcej. Zrobiło mi się strasznie smutno, gdy Liam odrzucił mu tą marynarkę. Musiał poczuć się głupio. :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sądzę, że jak na autorkę zakochanie Nialla w Cat byłoby zbyt banalne ???? Zresztą zobaczyła w jego oczach rozczarowanie, nie zazdrość. Może Niall był rozczarowany tym, że ona poszła z nim do łóżka albo widział jakieś zdarzenie z Liamem i byl nim rozczarowany ??? Nie wiadomo, dowiemy się jak będzie następny rozdział. :-) rozdział ciekawy i genialny :-)

      Usuń
  6. Wydaje mi się, że jest rozczarowany ...
    Sama nwm czym xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Omg już tak szybko? A z Horankiem to mnie zaskoczyłaś

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamciu rozdział superowy i kurde szkoda Horanka ale Liam bardziej pasuje do Cat! uuu a Liaś słodziak!!!! jak zwykle zresztą

    OdpowiedzUsuń
  9. Horanek zazdrośnik?! o.O To trochę dziwne,ale pewnie chodzi o coś innego niż zakochanie. Co do Cat to coś mi mówi, że się nie zgodzi, ale kto ją tam wie co ona ma w tej główce. : D Już nie mogę się doczekać następnego<3
    http://one-story-with-many-tears.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest swietne *.* biedny Nialler :c

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja myślę, że to nie będzie taka oczywista oczywistość, że "Niall zakochał się w Cat" i koniec :) jakoś to rozwiniesz, jestem pewna, a jeśli nie, to będzie z kolei cudowny wątek Niall i Cat, chociaż takie wyjście nie do końca by mnie usatysfakcjonowało, chociaż to raczej oczywiste, że jestem stronnicza, bo jestem Team Carry i to Harry ma się w niej zakochać, no! xd. w każdym razie rozdział słodki, uroczy, intrygujący (Horan, no co ty?). Czekam na jakąś akcję, jakiś damski boks z Eleanor i na Carry! hahaha, moje marzenia :D Ciam (czyżbym się nauczyła w końcu?) awwwww, jak zawsze :3 can't wait for little drama, którą nam zapowiedziałaś. do zobaczenia pod następnym <3
    Madzia

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny rozdział! zadziwiasz, jestem ciekawa czy Niall zrobi coś ze swoimi uczuciami, czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko, genialny rozdział! Czekam z niecierpliwością na kolejny *-*
    Myślę że Niall był rozczarowany tym że nie mogłam wpaść na imprezę. Tak bardzo mi szkoda mojego Skarba, ale samolot mi odwołali :c
    Do następnego! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nialler zazdrosny...oj nie ran mi meza no prosze cie...

    OdpowiedzUsuń
  15. rozdział super !!!!, dalej !!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Horan sie zakochał! i wydaje mi sie że z Harrym tezc os nie tak! Ale Li, no cudowny chłopak, marzenie <3 ale czuje że to sie niedługo skończy i bedzie dramat!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj biedny Niall, czyżby też chciał się zakochać i być w szczęśliwym? :<
    Mam nadzieję, że w najbliższym czasie znajdzie swoje szczęście :)
    A do tego jak potoczy się reszta nocy, nie mam pojęcia :>
    Dlatego niecierpliwie czekam na kolejne nowości *-*

    Pozdrawiam ciepło :)
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdzial jak zwykle PER - FECT!
    @Naataalina

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny *.*
    mam nadzięję, żę będzie coś pomiędzy Cat i Niallem <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny rozdział. :) dziękujemy :>

    OdpowiedzUsuń
  21. To jest zajebiste <3 Zastanawiam się co dręczy Niallera, pewnie zakochał się w Cat :c

    OdpowiedzUsuń