Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

niedziela, 15 grudnia 2013

Rozdział 29.



- Cześć, śpiochu – głos Liama i jego palce, wędrujące po mojej nagiej skórze, wyrwały mnie z tego dziwnego stanu zawieszenia między jawą a snem. O cholera, nagiej?! – przebiegło mi przez myśl i natychmiast otworzyłam oczy. Pierwszą rzeczą, którą zobaczyłam, była moja czerwona, sylwestrowa sukienka, leżąca zmięta na podłodze. Uświadomiłam sobie, że skoro ona jest tam, to znaczy, że w najlepszym wypadku mam na sobie tylko koronkową bieliznę. Ups… Obróciłam się gwałtownie w łóżku i napotkałam rozbawione spojrzenie Liama. Opierał się na łokciu, wpatrując się we mnie z leniwym uśmiechem. Perfekcyjne zazwyczaj włosy tym razem sterczały mu na wszystkie strony, paradoksalnie czyniąc go jeszcze bardziej uroczym.
- Liam, czy my…?! – zapytałam nieco spanikowana. Nie byłam na tyle pijana, żeby czegoś z poprzedniego wieczoru nie pamiętać, ale…
- Uprawialiśmy seks? – dokończył ze śmiechem. – Nie. Cholera, pragnę cię, Cat! Ale twój pierwszy raz nie powinien wyglądać w ten sposób, dlatego tym razem odpuściłem.
Uspokojona i jednocześnie zaskoczona silną wolą chłopaka, wtuliłam się z uśmiechem w jego tors. Przekręcił mnie nieco, tak, że praktycznie leżałam na nim, z jedną nogą zaplątaną między jego udami, wsłuchana w miarowe bicie jego serca. Liam wyswobodził lewą rękę, odgarnął mi włosy z pleców i kontynuował kreślenie wzorów na skórze, tym razem mając do dyspozycji większą powierzchnię, niż tylko ramię. Odruchowo zaczęłam kopiować jego ruchy na jego torsie, co spotkało się z cichym mruczeniem chłopaka oraz reakcją ze strony jego ciała, którą, nie da się ukryć, dokładnie czułam na nodze. Zachichotałam, a Liam speszył się nieco.
- Yyy, no cóż…  - odkaszlnął i kontynuował. – Widzisz, jak na mnie działasz…
- Uściślijmy – czuję – zaśmiałam się cicho.
- Niech będzie – zgodził się i zbliżył usta do mojego ucha, by pożądliwie wyszeptać. – Następnym razem ci nie odpuszczę…
Ponownie zachichotałam w odpowiedzi (rany, od kiedy zrobiłam się taka chichotliwa?!) i poruszyłam się nerwowo.
- Cat, lepiej się nie wierć – Liam również próbował powstrzymać śmiech. Postanowiłam trochę się z nim podroczyć i znów ruszyłam się kilkukrotnie, jednocześnie spoglądając w górę, by zobaczyć jego reakcję.
- Cat. Mówię serio. To się zaraz źle skończy! – desperacko usiłował być poważny. Sięgnął do moich ust i wyjął z pomiędzy moich zębów dolną wargę, którą mimowolnie zagryzałam. – I tak też nie rób, bo to nieziemsko seksowne. Ja z tobą oszaleję, dziewczyno!
Przekręciłam się ostatni raz, by usiąść. Zasłoniłam się kołdrą i uśmiechnęłam szeroko do Liama.
- Dobrze, już będę grzeczna. Ale wiesz, jakoś muszę dostać się do łazienki, a jestem trochę nieubrana… Oddawaj kołdrę! – pociągnęłam za róg materiału.
- Przecież już cię widziałem w nocy, zapomniałaś?
- Ale było ciemno i z tego co pamiętam, nie zapalałeś światła. No i na korytarzu mogę spotkać któregoś z twoich przyjaciół, a w tym stroju to raczej nie najlepszy pomysł – uśmiechnęłam się przekornie, wiedząc, z czym wiąże się zabranie mu kołdry. – Także wybacz, ale…
Zsunęłam się z łóżka, zawijając się w kołdrę. Spokojnie podeszłam do szafy, wyciągnęłam z niej jakąś koszulkę i dresowe spodnie Liama, po czym obróciłam się, by zapytać o zgodę na pożyczenie ich. Chłopak wciąż leżał rozciągnięty na łóżku, jedynie w czarnych bokserkach, które usiłował zasłonić poduszką.
- Żałuję, że nie zabrałam ci też tej poduszki! – zaśmiałam się, puszczając mu oczko.
- A ty od kiedy jesteś taka niegrzeczna, co?! – uniósł brwi w zdumieniu. Odpowiedziałam niewinnym wzruszeniem ramion i wyszłam do łazienki, śledzona jego śmiechem.
Doprowadziliśmy się oboje do porządku i zeszliśmy na dół. Powitały nas oklaski - zgromadzonych przy stole przyjaciół – Zayna i Perrie, Louisa, Harry’ego, no i Eleanor, ale jej do przyjaciół zaliczyć nie mogłam. Zauważyłam brak Nialla, ale nie zdążyłam zapytać o niego, bo odezwał się Harry.
- Proszę proszę, państwo Payne raczyli wstać. Akurat jak my zdążyliśmy posprzątać!
- Jakoś cicho było w nocy u was… No, chyba, że Cat nie jest z tych krzyczących… - palnął Louis, na co Perrie natychmiast trzepnęła go w ramię.
- Tomlinson, nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy, dobrze ci radzę. Wy dwoje chyba wyrobiliście normę krzyków na tę noc za nas, co? – odgryzł się Liam, przyciągając mnie opiekuńczo do siebie. Dotarło do mnie o czym mówili i wytrzeszczyłam oczy. Niezły temat do śniadania… - pomyślałam, i już miałam odpowiedzieć Louisowi, że tylko spaliśmy, ale ten ubiegł mnie.
- Spoko, stary, wyluzuj. Sorry, Cat, taki mój poimprezowy żart, nie gniewaj się.
Uśmiechnęłam się słabo, ale straciłam ochotę na śniadanie. Przeprosiłam towarzystwo i wycofałam się do korytarza. Zastanowiła mnie nieobecność blondyna, postanowiłam więc go poszukać. Zaczęłam od studia, ale było puste, podobnie jak jego pokój. Już miałam wrócić zrezygnowana na dół, gdy moją uwagę przykuły schodki prowadzące na górę, które do tej pory jakoś udawało mi się przegapić. Zarzuciłam na plecy bluzę i wspięłam się po stopniach, które, jak się okazało, prowadziły na dach. Niall siedział po turecku przy samej krawędzi, co znaczyło, że aby dostać się do niego, musiałam pokonać całą długość dachu. Zagryzłam zęby, starając się zapomnieć o tym, że boję się wysokości i na chwiejnych nogach dołączyłam do niego. Usiadłam obok, ale trochę dalej od krawędzi.
- Nie siadaj, przeziębisz się – odezwał się jak zawsze troskliwy Niall.
- Skoro ty możesz, to mi też nic nie będzie. Nialler, co się dzieje? – delikatnie dotknęłam jego dłoni. Odwrócił głowę i zobaczyłam, że ma czerwone, zapłakane oczy.
- Nic…
- Mhm, bujać to my, ale nie nas. Przecież widzę, że coś jest nie tak – objęłam go z tyłu w pasie ramionami i oparłam brodę na jego ramieniu.
- Nie, jest naprawdę okej. Gorszy dzień, to tyle – próbował mnie przekonać. Nie uwierzyłam, ale skoro nie chciał rozmawiać, nie mogłam naciskać. Siedzieliśmy w ciszy, policzek przy policzku, patrząc, jak nasze oddechy zmieniają się w kłęby białej pary.
- Więc… Ty i Liam, to już teraz tak na serio? – blondyn przerwał milczenie.
- W jakim sensie? Przecież od początku było na serio… - zmarszczyłam brwi, ale chłopak nie mógł tego zauważyć.
- No, widziałem, jak prawie biegliście na górę.
- A, o to ci chodzi… Niall, pozostałym nie chciałam o tym mówić, ale… Nie spałam dzisiaj z Liamem. Ani dzisiaj, ani nigdy. Znaczy spałam, ale nie w tym sensie – zaczęłam plątać się w zeznaniach, ale wierzyłam, że przyjaciel zrozumie.
- Ale…
– W zasadzie, to… Nigdy z nikim nie spałam... – wyznałam, a słowa zawisły między nami. Niall wstał i pociągnął mnie za rękę w górę. Podniosłam się, a on znów przyciągnął mnie do siebie i pozwolił, bym wtuliła się w niego.
- Przepraszam, Cat. Nie powinienem był w ogóle zaczynać tego tematu… - powtarzał w kółko, głaszcząc mnie po włosach. – Jestem twoim przyjacielem, a nie sędzią…
- Wiem. Nie mam do ciebie żalu, Nialler. A kiedy to się stanie, dowiesz się na pewno, jeśli chcesz, dobrze?
- W porządku. Kocham cię, wiesz? – popatrzył mi w oczy. Słyszałam te dwa słowa kolejny raz w ciągu dwudziestu czterech godzin. Brzmiały tak samo, ale miały zupełnie inny wydźwięk, chociaż zarówno te wypowiedziane przez Liama w nocy, jak i przez Nialla, były ważne.
- Wiem. Ja też cię kocham, Nialler – potarłam swój zmarznięty nos o jego, w zabawnym, eskimoskim buziaku, po czym splotłam nasze palce. – A teraz chodź, bo zmienimy się tu w dwie bryłki lodu!

Od Autorki:
Wiele osób przypuszcza, że Niall zakochał się w Cat, ale czy to prawda, dowiecie się wkrótce. Nie wszystko jest takim, jakim się być wydaje, pamiętajcie : )
A w kolejnym rozdziale zapowiadana 'drama' - jakieś przewidywania? (;

33 komentarze:

  1. Zakochał się! Awh, no nie mogę! Shippuję Cialla tak bardzo, że tego typu rozdziały mnie zabijają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co do dramy, to przewiduję kłótnię Nialla i Liama ;p

      Usuń
  2. Uważam, że Niall traktuję Cat jak siostrę, jest mu bliska :)
    Ona i Liam to zgrany duet, nie sądze, że któryś z chłopaków przeszkodzi im w szczęściu. Chyba, że wynikną inne komplikacje.
    Pozdrawiam i weny życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymasz nas w takiej niepewności i to jest wspaniałe<3 Cat jaka teraz rozochocona, haha. Już się nie moge doczekać następnego rozdziału<3
    http://one-story-with-many-tears.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Powtarzam, że nadal uważam iż to by było za proste i zbyt logiczne jak na Cat. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo Niall się zakochał :D Czuję,że Liam coś zrobi złego :D

    OdpowiedzUsuń
  6. "Nie wszystko jest takim, jakim się być wydaje"... teraz mam już mętlik w głowie. wydawało mi się że Niall kocha Cat, ale teraz już nie wiem, pewnie Liam coś przeskrobie, cos wyjdzie na jaw o czym Cat nie ma pojęcia, tak sądzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się, że Li będzie chciał się z nią eeeeeem ..... a ona nie będzie gotowa xdxx

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mysle ze on w niej sie zakochal na bank a drama o jezzuuu moze byc ciekawie chce juz kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To co, Niall kocha Liama? Awww, taki mój mały, niedzielny żarcik.
    Ok, to czekam na dramę, bo kompletnie nie wiem, czego się spodziewać

    OdpowiedzUsuń
  10. Liam bedzie zazdrosny jak to zobaczy..... Uuu

    OdpowiedzUsuń
  11. Super opowiadanie !! Niall się zakochał.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem Liam narozrabiał podczas imprezy i Niall to widział,ale Li pprosił go żeby nie mòwił Cat, no i Niall wygląda jakby się zakochał w Cat ale nie jestem na sto procent pewna.
    A tak ogulnie to fajny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Znalazłam ten blog wczoraj i totalnie się zakochałam x :) czekam na następny :3

    OdpowiedzUsuń
  14. :D wowowow początek rozdziału trzymał w napięciu, ale Liam zachował się bardzo porządnie i fair! No i pytanie Louisa i riposta Liama - takie szczere :P
    Czekam na następny rozdział i obiecaną dramę!

    OdpowiedzUsuń
  15. hej, dzisiaj przeczytalam wszystkie rozdzialy i wiesz... To cudowne! Chociaz duzo tu slodyczy a dramy nie sa zbyt dlugie i ciezkie, ale to moze jest Twoj unikalny sposob. Szybko wciagnelam sie w historie Cat i Liam'a ale teraz mysle ze Liam szukal Cat i widzial cala ta scenke i bedzie klotnia. Osobiscie jednak shippuje Ciall. Wybacz Lias ale nie tym razem.
    Zycze weny i czasu x
    @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje mi się że Niall nie mógłby zakochać się w Cat. Przecież on i Liam są najlepszymi przyjaciółmi. Nialler traktuje Cat bardziej ja siostrę <3

    OdpowiedzUsuń
  17. urocze opowiadanie , cieszę się że trafiłam tu przez przypadek ! : 3

    OdpowiedzUsuń
  18. JA MYŚLE ŻE LIAM HMMM NIE JEST TAKI SŁODKI ?? ŻE COŚ UKRYWA... ALE NIEIWEM ZOBACZYMY :D A NIALL EHHH TO TEZ NIEWIEM ! MOŻE SIĘ ZAKOCHAŁ ALBO NIE CHCE DOPUŚCIC DO BYCIA CAT Z LIAMEM Z JAKIEGOŚ POWODU...?

    OdpowiedzUsuń
  19. everything is not what it seems :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Oczywiście Liam będzie zazdrosny o Niallera! I błągam niech nowy będzie szybciej!

    OdpowiedzUsuń
  21. nie chcę dramy :c lubię jak jest tak słodko :c ale podejrzewam że albo chodzi o to że Liam będzie zazdrosny o Nialla albo o to że Liam jednak nie jest taki kochany i cudowny i coś ukrywa

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak sobie myślę, że Niall nie zakochał się w Cat, o ile w ogóle się zakochał.. :>
    Sądzę, że Horanek traktuje Cat bardziej jak siostrę.. Takie moje przypuszczenia ! :D
    Oh i Liam, po prostu ideał chłopaka, który czeka cierpliwie aż jego ukochana będzie gotowa kolejne kroki w ich związku *-*
    No i wyczekuję owej dramy o.o
    Bardzo jestem ciekawa co to będzie ! :>

    Pozdrawiam ciepło ♥
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny ! Szkoda mi Nialla :( chciałabym się mylić ale czuję, że Liam coś zrobi głupiego :(
    Czekam nn ;* xo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudne AAAA Nialluś i Cat? AAAA niemoge się doczekać nexta!

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie Liam będzie zazdrosny o Cat , moje przypuszczenia :3
    A rozdział świetny, ale czemu taki krótki ?? ;c

    OdpowiedzUsuń
  26. "Kocham Cię" Nialla było co najmniej niepokojące. rozdział cudowny, utrzymany w "Twoim" klimacie :) czekam na gorącą scenę Cat i Liama, na "moment" Carry (matko, chyba pod każdym rozdziałem będę Ci to pisać, musisz mi wybaczyć <3 ) i na dramę oczywiście. ja zamykam oczy i widzę rozwścieczoną byłą Harry'ego wpadającą do domu i policzkującą Cat, bo Harry w złości powiedział jej, że Cat jest jego nową dziewczyną. Liam się wkurza i domaga wyjaśnień, taka sytuacja :D potem widzę zakochanego Nialla, który przy piwku wyjawia Liamowi swoje uczucia do Cat. I widzę też pijanego Nialla i pijaną Cat całujących się. Albo Harry'ego zamiast Nialla. Albo Harry'ego z Niallem i Cat z kamerą xd. nie, no dobra, dalej nie wymyślam, bo to się źle skończy :D
    plus dziękuję za After Day. było cudownie! xx.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zyskałaś nową czytelniczkę!
    To pierwszy ff o Liamie, jaki miałam okazję przeczytać i jestem nim szczerze zachwycona. Znalazłam Twoje opowiadanie wczoraj, korzystając z zakladki "polecane" w After. I pochłonęłam wszystkie 29 rozdziałów w jeden wieczór, a dziś komentuje, ponieważ Twój twór zasługuje na jak najwięcej opinii.
    Zacznę od tego, że już na samym początku polubiłam Cat i jej niezależność, silną wolę i odwagę. Sama nie potrafiłabym tak po prostu wyjechać i zacząć właściwie wszystko od nowa. Przeszłość Cat daje fabule naprawdę fajnego koloru i wszystko uzupełnia. Za to pierwszy plus.
    Po drugie, Liam *-* Najpiękniej w świecie opisany Liam. Najsłodszy, najgenialniejszy, najcudowniejszy Liam. Po prostu PER-FECT. Dawno nie czytałam o kimś tak naturalnym i serio uroczym, ale nie przesłodzonym. Przyłapalam sie parę razy na uśmiechaniu do telefonu, podczas czytania smsów, które wysyłał do Cat.
    Twoi bohaterzy są całkiem przyjemni, niepapierowi. Prawdziwi. Nie nudziły mnie dialogi, czasem przerastała mnie ilość wykrzykników, ale to raczej moje głupie zboczenie, że nie jestem ich fanką i unikam ich jak najbardziej jesten w stanie.
    Kolejny plus za bardzo dobre tempo - nic nie działo się za szybko, wszystko miało przyczynę i skutek i idealnie ze sobą współgrało. Wybacz, jeśli powtórzę po kimś pytanie, ale czy masz już napisaną całość? Czy piszesz na bieżąco?
    Jestem zakochana w Liamie, ale moim zauroczeniem jest pan Styles - jest taki uroczy, taki hskdbsjsdbs że po prostu nie mogę go nie uwielbiać. Nawiązując do pytania z któregoś z poprzednich rozdziałów - po cichutki shippuję Cat i Harry'ego. Jestem w Carry Team, ale oczywiście również w Ciam Team, bo nie umiem zdecydować sie na jeden z nich.
    Jestem trochę zawiedziona taką niechęcią Cat do bliskości. Rozumiem, że ma niemiłe wspomnienia, ale powinna zaufać Liamowi (którego swoją drogą podziam za to, że jeszcze nie rozebrał jej siłą i ma tyle cierpliwości).
    Niekoniecznie przypadło mi do gustu to, że każdy od razu zwierzał się Cat. Rozumiem, że jest warta zaufania, ale nadal jestem sceptycznie nastawiona do takiego ciągłego pomagania, w zasadzie obcym ludziom. Mimo tego, twierdzę, że Haz był cholernie uroczy w tym rozdziale, gdy załamany siedział w pokoju, a Cat poszła z nim pogadać. Rly, normalnie cudo. Jak opowiadał o tej aborcji, to aż mi się oczy zaszkliły. Haz jest u Ciebie taki autentyczny.
    Jestem zdecydowanie na tak i nie mogę doczekać się zbliżającej dramy ;) Sama mam wiele przypuszczeń, ale nie będę się nimi chwalić, bo ktoś mnie jeszcze posądzi o wciąganie czegoś przed komentowaniem XD A i tak ten komentarz wyszedł dość długi, ale mam już tendencje do rozpisywania się niepotrzebnie, kiedy mogłam napisać zwyczajne "cudowny fanfik".
    POZDRAWIAM CIEPLUTKO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, i zapomniałam dodać: myślę, że Niall koch Cat bardziej jak siostrę, a Cat kocha Nialla jak brata. Niall chyba nie byłby w stanie być zazdrosny o dziewczynę swojego najlepszego kumpla - tak mi się wydaje.
      Czekam, aż wszystko się wyjaśni ;)

      Usuń
    2. Delice, przede wszystkim dziękuję Ci za ten komentarz. Bloguję już dobre 6 lat, ale nigdy nie spotkałam się z tak długim i wnikliwym komentarzem!
      Spróbuję odnieść się po krótce do tego, co napisałaś:
      - Cat ilustruje to, czego ja sama nie umiem zrobić; chociaż jest do mnie w wielu aspektach podobna, ja chyba zbyt obawiałabym się takiego wyjazdu, chociaż o nim marzę,
      - Liama, Harry'ego i pozostałych chłopaków starałam się opisać tak, jak ja ich widzę - kompletnie nie zgadzam się z kreowaniem wizerunku Harry'ego na kobieciarza, wręcz 'męską dziwkę', co robią niektóre media - dla mnie to niesamowicie empatyczny, wrażliwy chłopak, który nie zasługuje na takie traktowanie;
      - co do zwierzeń - mi też po jakimś czasie od napisania Escape, gdy wróciłam do tej historii, by ją opublikować, to całe łatwe zaufanie wydawało się zbyt płytkie, ale nie chciałam już tego zmieniać z uwagi na dalsze wydarzenia - to, co będzie się działo w Escape w najbliższych rozdziałach, ma swój początek właśnie w tych wyznaniach :)
      - Escape powstało w marcu tego roku, jest praktycznie napisane - kończę ostatni rozdział, a epilog mam od samego początku w głowie,
      - tendencji! do! nadużywania! wykrzykników! nie! zauważyłam! :DD ale zwrócę na to uwagę :D
      - chętnie przeczytałabym Twoje przypuszczenia co do dalszej akcji, uwielbiam Wasze domysły :D

      Jeszcze raz dziękuję Ci, że tak się rozpisałaś! ♥

      Usuń
    3. Nie mogłam się powstrzymać, dlatego muszę Ci odpisać.
      Powiem Ci całkowicie szczerze, że tak dobre fanfiction nie zasługują na proste "super opko czekam na next", bo to wręcz obraza dla autorki. Komentator powinien dać coś od siebie, skoro pisarz daje tak wiele, tworząc coś właściwie dla niego. Nigdy nie ośmieliłabym sie napisać komentarz zawierający jedno słowo, a już tym bardziej, jeśli byłby to pierwszy komenatrz pod tym opowiadaniem ode mnie. Dlatego nie masz za co dziękować, bo to ja dziękuje Tobie, bo Ty pewnie spędziłas o wiele więcej czasu nad ostatnim rozdziałem, niż ja na samym komentarzu :)
      Tak, mnie również nie podoba się przedstawiania Harry'ego jako męskiej dziwki, a Ty potrafiłas cudownie przedstawić jego charakter takimi małymi detalami, jak na przykład wtedy, gdy usiłował złapac Cat za pupę lub narzekał na ból pleców, by ta go wymasowała. Takie mało istotne, a jednak urzekające ;)
      Domysły zostawię dla siebie, ale może pokuszę sie o wyjawienie ich przy kolejnym komentarzu, bo musisz wiedzieć, że na pewno jeszcze wypowiem się pod Twoim dziełem, więc możesz sie strzec ;)

      Usuń
    4. Przed takimi komentarzami jak Twój nie ma co się strzec! Wydrukuję go sobie i powieszę na ścianie, nikt do tej pory tyle dobrych słów na temat mojej grafomanii nie napisał. : )
      Aż zaraz zedytuję nowy rozdział, bo ciekawa jestem Twoich domysłów! :D

      Usuń