Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

sobota, 21 grudnia 2013

Rozdział 31.



Czekałam w samochodzie Lux, zaparkowanym przed kawiarnią, nerwowo bębniąc palcami o kokpit. Nie czułam się dobrze, siedząc na „czatach”, ale wiedziałam, że moje pojawienie się może zrujnować cały misterny plan. Moja przyjaciółka pojawiła się w kawiarni pierwsza, celowo wybierając stolik przy oknie, tak, bym mogła obserwować sytuację; w torebce ustawionej na krześle obok miała schowany włączony dyktafon wysokiej klasy, który jej narzeczony „pożyczył” z pracy. Po kilku minutach do kawiarni weszła wysoka, szczupła, rudowłosa dziewczyna, którą natychmiast skojarzyłam ze zdjęcia, które pokazywał mi Harry. Podeszła do stolika, przy którym usiadła Lux i wyciągnęła dłoń w geście powitania. Wpatrywałam się jak zahipnotyzowana w ich zdawkową wymianę zdań, mało brakło, bym przegapiła dziewczynę zbliżającą się do drzwi. Chociaż większość twarzy chowała za okularami przeciwsłonecznymi (ciekawe po co, był środek stycznia!), a rozpuszczone zazwyczaj loki tym razem upięła w niedbały kucyk, byłam pewna co do jej tożsamości. Pośpiesznie wystukałam wiadomość do Lux: Szlag, mamy problem. Panna, która wchodzi, to ELEANOR! Uważaj!.
Lux odczytała wiadomość i jakby od niechcenia spojrzała przez okno w moją stronę, wytrzeszczając oczy. Odpowiedziałam podobną miną. Pozostało mi tylko trzymać kciuki, żeby wszystko poszło po naszej myśli. Eleanor usiadła obok Hayley i przywitała się z Lux, a ja zastanawiałam się, co one dwie mają ze sobą wspólnego. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak bardzo El przysłuży się rozwiązaniu zagadki.

***

- Padniesz jak to usłyszysz! – wykrzyknęła Lux, wsiadając z impetem do samochodu. – Ta cała Eleanor jest szurnięta do kwadratu, a Hayley robi za marionetkę!
- Czekaj, powoli, od początku! – próbowałam uspokoić przyjaciółkę, by uzyskać jakieś konkretne informacje.
- Dobra. Słuchaj i trzymaj się fotela! – odetchnęła i zaczęła opowiadać. – Hayley w ogóle nie chciała ze mną rozmawiać, ale jak tylko zjawiła się ta druga, kompletnie zmieniła gadkę. A w zasadzie, ona mówiła niewiele, tylko Eleanor opowiadała, ona czasem coś wtrąciła. Czaisz, jakby Eleanor lepiej wiedziała, co się stało!
- Żartujesz?
- Nie! Słuchaj dalej. Okazało się, że ten facet Hayley, ten, z którym pobił się Harry, jest jakimś znajomym Eleanor. Ona, jak się dowiedziała, że Hazza go tak potraktował, postanowiła dowiedzieć się, dlaczego. No i opowiedziała mi tą całą tabloidową historyjkę, jakby recytowała wyuczoną rolę. Hayley coś tam próbowała prostować, że tak nie było, że to była jej decyzja, ale Eleanor stale ją uciszała i opowiadała swoje.
- Nie próbowałaś dowiedzieć się czemu to robi, skoro jest dziewczyną Louisa? – zapytałam, wciąż nie mogąc uwierzyć w przyniesione przez Lux rewelacje.
- A pewnie, że próbowałam! Posłuchaj sama, co mi powiedziała… - Lux wcisnęła odpowiedni guzik na dyktafonie i w samochodzie rozległ się wyniosły głos Eleanor.
Po wysłuchaniu nagrania długo zbierałam się, by w jakiś sposób zareagować. Na pewno nie mogłam od razu jechać z tym do chłopaków – musiałam odpowiednio zaaranżować sytuację. Poprosiłam przyjaciółkę, by odwiozła mnie do domu, a po drodze skontaktowałam się z Niallem.
- Cześć, Nialler. Możesz rozmawiać? – zapytałam na wstępie.
- Siema, Josh. Co słychać? – rzucił wesoło.
- O, zmieniłam imię? Dobra, to wyjdź gdzieś, gdzie będziesz mógł spokojnie pogadać.
- Spoko, stary. Zaraz to sprawdzę, czekaj – usłyszałam jak wchodzi po schodach i przekręca zamek w drzwiach. – Ok, mogę. Cześć, Cattie.
- To było bardzo sprytne! – pochwaliłam blondyna.
- Naoglądałem się filmów z Bondem – zaśmiał się. – Co się dzieje?
- Nialler, posłuchaj mnie uważnie. Czy wiesz coś na temat tego, żeby w najbliższym czasie miała pojawić się u was Eleanor?
- No, w sumie Louis coś mówił, że pojutrze ma wpaść na obiad, a co? Do niej też potrzebujesz numeru?
- Nie. Pojutrze? Dobrze, bardzo dobrze. Więc słuchaj dalej: jak przyjdzie, zadzwoń natychmiast do mnie i dopilnuj, żeby do mojego przyjazdu nie wyszła. To ważne. Zrozumiałeś?
- Przyjęto, bez odbioru – zaśmiał się, po czym dodał poważnie. – Cat, co się dzieje? To ma coś wspólnego z tymi szmatławcami? Wiesz, kto to wymyślił?
- Wiem. A wy dowiecie się w swoim czasie. Pamiętaj, o co prosiłam. Kocham cię, pa! – zakończyłam rozmowę, nim Niall wyciągnąłby ze mnie szczegóły. Spojrzałam na Lux, która w czasie mojej rozmowy z przyjacielem zdążyła odwieźć mnie pod sam dom, zaparkować i wyłączyć silnik. – Słyszałaś. Pojutrze. Jak to się mówi – ‘show must go on’?
- Dokładnie tak. Chciałabym zobaczyć ich miny… Opowiesz mi potem dokładnie, prawda? Jesteś mi to winna za dzisiejszy stres!
- Spoko, ze szczegółami. Dziękuję, że to dla mnie zrobiłaś – uściskałam przyjaciółkę i schowałam do kieszeni nasz główny dowód w sprawie – małą, niepozorną kasetę z nagraniem. Od niej zależała przyszłość kilku przyjaźni, mojego związku z Liamem, (który notabene, odkąd tylko wybiegłam z ich domu, prawie bezustannie wysyłał mi wiadomości z prośbą o rozmowę, wybaczenie, dzwonił, a nawet raz pojawił się pod moimi drzwiami, ale udawałam, że nie ma mnie w domu), a przede wszystkim – moje dobre imię. Najcenniejsze, co miałam.

Od Autorki: 
Miał być dopiero jutro, ale postanowiłam skrócić Wam czekanie : )
Wybaczcie, że rozdział jest taki krótki - tak jak już kiedyś pisałam, historię Cat pisałam od marca, więc teraz już za późno, by zmieniać rozdziały i ich długość. Dziś wzięłam się w końcu za pisanie ostatniego rozdziału i troszeczkę mi się rozwlekł, a jestem dopiero w połowie przewidzianej akcji, więc ostatni Wam zrekompensuje wcześniejsze krótkie : )
Kolejny rozdział planuję na Wigilię, a jako, że nie będzie mnie wtedy w domu, liczę na autopublikację, zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Kto by pomyślał, że w to wszystko wplątana jest Eleanor, prawda? :D A propos - nie mam nic do niej, jako do osoby, i nie shippuję Larry'ego. Po prostu kogoś musiałam obsadzić w roli czarnego charakteru, mam nadzieję, że to rozumiecie : )

22 komentarze:

  1. Wow! Nie wiem nawet co napisać więc tylko napiszę Ci, że bardzo podoba mi się rozdział<3 Już nie mogę się doczekać następnego :*
    http://one-story-with-many-tears.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Uhuhuh nie spodziewałam się że czarnym charakterem będzie El. Coś czuję akcje kłótnie w najbliższych rozdziałach. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. El, no tak, mogłam przypuszczać. I rozumiem, ktoś musiał dostać tę złą rolę. Jestem tylko ciekawa, czy plan C. wypali. I w ogóle Niall, awwwwwwwwwwwww! Ciall forever!

    OdpowiedzUsuń
  4. HAHAHAH El....też nic do niej nie mam. Ale błągam niech w następnym rozdziale będzie już te pojutrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu dopiero w Wigilie ? ;c Błagaam szybciej, bo akcja świetnie się rozwija :33

    OdpowiedzUsuń
  6. oo jaki cudowny no to tzrba poczekać te trzy dni i będzie kolejny powodzenie misiu <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaaaaaaaa miałam taką nadzieje! Właściwie jedyną osobą,która od poczatku przedstawienia jej tu nie podpadła mi do gustu to Ell, ale jak mniemam zrobiłaś to celowo :3 Jestem strasznie ciekawa dalszej akcji, a może Elenor podkochuje sie w Hazzie, albo chce sie na nim zemścić za coś, boże to wszystko jest takie zagmatwane :o siedziałam jak na szpilkach czekajac na ten rozdział i jak przeczytałam na asku że będzie jutro to mówie okej, poczekam :3 ale coś mnie ruszyło i sprawdziłam i taki szoook i do razu do czytania i po co Ci to mówie? nieważne. Czekam z niecierpliwością na następny i o właśnie! Cat, gdy wypowiada do Nialla ' kocham Cie' aż milo na serduszku się robi awawaw <3 i ciekawa jestem jak odbiera te słowa Niall, który jak przypuszczam czuje do niej coś więcej, eh jak ja bardzo chce żeby oni byli razeeeeem. Okej, na tym skończe. Trzymaj sie! :3 - K

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha swietne ! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurde ale mnie ciekawość zżera :)
    chce więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o mamciu ciekawość mnie zeżre do wigili!!!! zajebiste opowiadanie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja juz chce wiedziec o co chodzi. Zzera mnie ciekawosc!! Czekam na kolejny rozdzial. @Naataalina

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie emocje! Błagam, wstaw rozdział wcześniej, błagam ! Kocham Twoje opowiadanie :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestes cudowna!
    Rodział jest ciekawy i bardzo zaskakujący
    całusy viv

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zachwycona :) Niezły zwrot, nie spodziewałam się ,,złej" Eleanor ;)
    Czekam z utęsknieniem na każdy kolejny rozdział, więc ucieszyłam się jak go zobaczyłam, poprawił mi humor bo dzisiejszych złych wiadomościach...
    Czekam na kolejny rozdział i mam nadzieję, że dowiem sie o co chodzi z El i tak dalej. Do zobaczenia i WESOŁYCH ŚWIĄT!

    OdpowiedzUsuń
  15. "Kto by pomyślał, że w to wszystko wplątana jest Eleanor, prawda?" JA POMYŚLAŁAM! CZUJĘ SIĘ TERAZ MĄDRZE, OH YEAH.
    Stawiałam na Eleanor, ze względu na jej wcześniejsze zachowanie - było widać, że Cat już na początku czuła do niej niechęć. Tak więc, wystarczyło, bym połączyła fakty z poprzednich rozdziałów I DOMYŚLIŁAM SIĘ DALSZEJ FABUŁY FAK JEA.
    Widzę, że większość swoich czytelniczek udało Ci się zaskoczyć, dlatego odpuszczę sobie pisanie o przewidywalności, BO TO MOŻE TYLKO JA JESTEM TAKA GENIALNA UMC UMC (sorry, ale wiesz, jest dziesiąta rano, a poszłam spać o czwartej, bo czytałam książkę, więc miałam zbyt mało snu tej nocy, żeby być w stanie normalnie myśleć). Z tą El od początku było coś nie halo, no i strasznie żałuję, że nie mogłam przeczytać ten rozdział z perspektywy Lux, tak bym mogła bardziej się wczuć w jej słowa. A tak swoją drogą, czy będzie jakiś rozdział oczami kogoś innego? Tak z ciekawości pytam.
    Z każdym nowym rozdziałem zmagam się, żeby nie przejść do Ciall Team'u, ale myślę, że jak do akcji znów wkroczy Harry, to mi przejdzie. Dlatego czekam z utęsknieniem na pana Styles'a!
    Słodkie było to wtrącenie o wydzwaniającym do Cat Liamie, przez to widać, że jednak mu zależy i czytelnik od razu na niego inaczej patrzy :) Tak się za nim stęskniłam, no! Chcę już, żeby to wszystko się wyjaśniło i czytać o ich dzikim sek... ekhem, nie nic ^^"
    Niech Mikołaj przyniesie Ci worek weny do pisania epilogu!
    Buziaki xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delice, rozbrajasz mnie za każdym razem :D
      Myślałam nad wprowadzeniem innej perspektywy, ale uznałam, że to nie będzie dobry pomysł. To historia Cat, więc niech ona opowiada - zwłaszcza, że w epilogu zobaczycie, dlaczego właśnie tak :D

      Usuń
  16. omggggggggg! Uwielbiam twoje opowiadanie! Masz OGROMNY talent *-*
    W wolnym czasie zapraszam na mój blog: http://story--of-my--life.blogspot.com/ i na blog mojej przyjaciółki: http://never-be-well.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny rozdział! Nie myślałam, że El będzie miała z tym coś wspólnego. Uwielbiam to opowiadanie i już nie mogę się doczekać kolejnego:) Życzę wesołych świąt :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobra, serce mi wali jak młotem! Takiego czegoś się nie spodziewałam, totalny obrót akcji. Szkoda mi tylko będzie Louisa :c

    OdpowiedzUsuń
  19. Oooo o.o
    Tego się nie spodziewałam.. Eleanor ?
    No jestem bardzo ciekawa jak to wszystko się dalej potoczy ! :>
    Uwielbiam Nialla, świetny z niego przyjaciel ! *__*
    Jestem ciekawa jak zareaguje Louis, bo to on najbardziej najechał na Cat. A tu się okaże, że to jego dziewczyna maczała w tym palce ! muahha :D
    Mam nadzieje, że jak to wszystko się wyjaśni Cat i Liam pogodzą się, i będzie jak dawniej ! ♥

    Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! ♥♥

    Pozdrawiam. :>
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  20. CUdowny !!! Czekam nn ;*
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój "biedny" braciszek prawie cały dzień starał się mnie odciągnąć od komputera, a to zasługa twojego świetnego opowiadania :). Moja koleżanka wysłała mi link i musiałam w jeden dzień przeczytać wszystkie rozdziały i jestem pod wrażeniem. Ogłaszam wszem i wobec, że to najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek czytałam. :D
    Masz ogromny talent, uważam, że powinnaś napisać książkę. Z chęcią bym ją przeczytała, więc masz już pierwszą "fankę" hah.
    Mam nadzieje że Liam i Cat wszystko sobie wyjaśnią i pogodzą się.
    Czekam na następny rozdział.
    ~Karolina.

    OdpowiedzUsuń