Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział 32.



Dawno nie byłam tak zdenerwowana. Matura to był mały pikuś, byłam spokojna jak kwiat lotosu, podobnie jak w czasie pierwszej sesji na studiach. Nieco większy stres dopadł mnie, gdy zdawałam egzamin na prawo jazdy – ręce tak mi latały, że nie mogłam włączyć świateł. Jednak to, co działo się we mnie podczas jazdy do domu Liama i spółki, przekraczało wszelkie granice - nie skłamałabym mówiąc, że taki poziom adrenaliny w organizmie grozi chyba już poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, ze śmiercią włącznie. Od rana nie mogłam się na niczym skupić – odpalałam jednego papierosa od drugiego, rekompensując sobie czas, w którym rzuciłam nałóg ze względu na Liama. W przerwach na zrównoważenie poziomu tlenu i nikotyny w płucach, sprawdzałam nerwowo, czy na pewno włożyłam dyktafon do kieszeni, czy kaseta znajduje się we właściwym miejscu i wszystko zadziała. Wysłałam też kilka desperackich wiadomości do Lux, która jak zawsze, spokojna niczym medytujący buddysta, wysłała mi porcję pozytywnych fluidów, mówiąc, że to nie może się nie udać. W końcu odebrałam telefon od Nialla – Eleanor właśnie przyszła i zapowiadało się na to, że zabawi długo. Nie miałam wyjścia – wezwałam taksówkę, ostatni raz upewniłam się, że wszystko jest przygotowane i zbiegłam do podstawionego auta. Taksówkarz próbował zabawiać mnie rozmową, ale byłam zbyt zestresowana, by dyskutować o polityce. Zaciskałam tylko dłonie, a paznokcie boleśnie wbijające się w skórę były dowodem, że to dzieje się naprawdę. Wysiadłam z taksówki kilka domów przed willą chłopaków – nie chciałam, żeby zbyt wcześnie wiedzieli o mojej obecności. Cóż, tak, ja też naoglądałam się filmów detektywistycznych. Na chwiejnych nogach stanęłam przed drzwiami i sięgnęłam do dzwonka. Nie było odwrotu.
W drzwiach stanął Niall. Po nim również było widać zdenerwowanie, chociaż nie trząsł się tak, jak ja. Przytulił mnie krótko, również po to, by dodać mi odwagi, a na moje bezgłośne pytanie, czy wszyscy są w salonie, kiwnął głową. Wzięłam głęboki oddech i weszłam do pokoju, czując za sobą obecność przyjaciela. Chłopcy i Eleanor, zajęci oglądaniem telewizji, nawet nie zwrócili na mnie uwagi. Odkaszlnęłam, a wszystkie głowy obróciły się w stronę drzwi.
- Wiem, że nie jestem tu mile widziana. Chciałabym jednak, żebyście wysłuchali tego, zanim mnie wyrzucicie. Och, i Eleanor? Bardzo dobrze, że tu jesteś – nie mogłam odpuścić sobie kropelki jadu, ale poza tym, moja wypowiedź była zadziwiająco spokojna.
- Skarbie, co ty… - zaczął Liam, ale zgromiłam go wzrokiem i wyciągnęłam z kieszeni dyktafon. Odpuściłam sobie dalsze zapowiedzi, po prostu wcisnęłam ‘start’. W kilka sekund później dźwięk płynące z telewizora zastąpił głos Eleanor, przeplatany z pojedynczymi zdaniami, które udało się przemycić Hayley. W pierwszej chwili dziewczyna zerwała się do ucieczki, ale na jej drodze stanął Zayn – pociągnął ją za rękę tak, by ponownie usiadła na kanapie i słuchała wspólnie ze wszystkimi swojej własnej opowieści o tym, jak to Matt, nowy chłopak Hayley, został brutalnie pobity przez wielką gwiazdę pop, Harry’ego Stylesa. Według wersji przedstawionej przez Eleanor, Harry zmusił swoją dziewczynę do usunięcia ciąży, bo to przeszkodziłoby w jego karierze, rujnując wizerunek uroczego nastolatka, po czym wyrzucił ją z domu. Słychać było, jak Hayley stara się wytłumaczyć, że to nie tak, że opowiedziała prawdziwą historię tylko Eleanor, w zaufaniu, bo była przerażona stanem Matta po bójce, a to ona znalazła kontakt do gazet i przedstawiła zmienioną historię. Co więcej, podczas wywiadów była zawsze obecna, by uniknąć sprzecznych wersji. Cyfrowa Eleanor próbowała znów odwrócić kota ogonem, wytłumaczyć się, ale Lux drążyła temat i wydało się, że dziewczyna obiecała Hayley, że uzyska dla niej ogromne pieniądze od Harry’ego w ramach rekompensaty za tak zwane „straty moralne”. Pieniądze były byłej dziewczynie Stylesa bardzo potrzebne – zaszła w kolejną ciążę…
- To chyba wystarczy… - powiedziałam cicho i zatrzymałam nagranie. Powiodłam wzrokiem po zgromadzonych – Harry wsparł głowę na rękach i kręcił w niedowierzaniu głową, Zayn kręcił się po pokoju, Liam ogryzał paznokcie, Louis, blady jak ściana, wpatrywał się w podłogę, podobnie jak Eleanor, a Niall odetchnął i położył mi dłoń na ramieniu.
- Masz coś do powiedzenia, Eleanor? – wydusił zimno Louis. - Dlaczego to zrobiłaś?
- Nie mam – jego dziewczyna nie zamierzała okazać skruchy.
- Na to też mam odpowiedź… - wtrąciłam i odtworzyłam odpowiedni fragment nagrania.
„Dlaczego w zasadzie tak bardzo zaangażowałaś się w pomoc Hayley, Eleanor? Czy nie jesteś przypadkiem dziewczyną przyjaciela Harry’ego?” ­– pytała Lux. – „Dlaczego? Cóż. Uważam, że Hay została skrzywdzona przez zapatrzonego w siebie pseudogwiazdora, któremu wydaje się, że wszystko może i jest bezkarny. Nawet jeśli troszeczkę poprawiłyśmy tę historię, to tylko po to, żeby Hayley dostała to, co jej się należy. A co do mojego związku z Louisem – to tak jakby przeszłość. A ta ich cholerna przyjaźń… Nienawidzę jej. To przez nią rozpadł się nasz związek.”
- Przeszłość? – wycedził przez zęby Louis. Nie sądziłam, że usłyszę w jego głosie taki lód. – Masz rację, jesteś przeszłością. Nienawidzę cię. Nie za to, co zrobiłaś mi, za to, że zniszczyłaś jego życie. Wynoś się. Nie chcę cię więcej widzieć. Won!
Eleanor z gracją, kompletnie nieadekwatną do sytuacji, uniosła się z kanapy, przeszła obok wzburzonego Louisa i skierowała się do drzwi. Przechodząc koło mnie i Nialla, zatrzymała się, spojrzała mi w oczy i wysyczała:
- Znajdę cię, dziwko. Znajdę i wykończę.
- Dość tego! Won! – Louis podbiegł do nas i praktycznie wypchnął dziewczynę za drzwi. Obrócił się, spojrzał na mnie i pobiegł na górę. Po chwili usłyszeliśmy, jak trzaska drzwiami z taką siłą, że dom zadygotał w posadach.
- Ja też już pójdę – powiedziałam cicho i zapięłam kurtkę.
- Zaczekaj, odwiozę cię! – zerwał się z sofy Liam.
- Nie. Będzie lepiej, jak ja to zrobię – natychmiast zareagował Niall, zasłaniając mnie przed chłopakiem. Moment, co tu się wyprawia?! Wyglądają, jakby się mieli zaraz o mnie pobić! – pomyślałam, ale dałam się wyprowadzić Niallowi do garażu, łapiąc zrozpaczone spojrzenie Liama.
- Niall? Dlaczego to zrobiłeś? – zapytałam, gdy siedzieliśmy już w znajomym, czarnym Range Roverze.
- Dlaczego co zrobiłem? – odpowiedział pytaniem na pytanie.
- Dlaczego nie pozwoliłeś Liamowi mnie odwieźć? I dlaczego zasłaniałeś mnie przed nim?
- Nie wiem. Odruchowo – wzruszył ramionami, ale zauważyłam, jak się czerwieni.
- Niall? Proszę, nie bajeruj – złapałam go za brodę i delikatnie zmusiłam, żeby na mnie spojrzał.
- Dobra. Chyba nie chciałem, żeby ci coś zrobił. Bardziej skrzywdził, czy coś – wyznał w końcu.
- Dziękuję. Ale wiesz, Liam i ja prędzej czy później i tak będziemy musieli porozmawiać… - odpowiedziałam, a w głowie galopowały mi setki niedokończonych myśli. To wszystko… To była cholernie dziwna sytuacja. Całą drogę usiłowałam poskładać się wewnętrznie w całość, ale bezskutecznie. To przypominało łapanie pajęczyny – ilekroć chwytałam jeden wątek, rozrywałam drugi… W końcu Niall zaparkował pod moją klatką, wyłączył silnik i popatrzył mi w oczy.
- To było bardzo odważne, Cat.
- Co? To, że wsiadłam z tobą do auta? – zażartowałam.
- Daj spokój, jestem dobrym kierowcą. Mówię o tym, co dla nas zrobiłaś. Dla Harry’ego.
- Musiałam, Nialler. Musiałam – uśmiechnęłam się do niego. – A skoro już mnie odwiozłeś, to może chcesz wejść?
- A masz ciastka? – zapytał poważnie. W chwilę później oboje zaśmiewaliśmy się do łez, wjeżdżając windą na moje piętro.

Od Autorki:
No, jedna drama już niemalże za nami : )
Korzystając z okazji, życzę Wam wszystkim świątecznie przede wszystkim spełnienia marzeń, niezależnie od tego, czego sobie życzycie - czy jest to spotkanie idola, poznanie kogoś wyjątkowego, koncert, osiągnięcie upragnionej wagi, skończenie szkoły, etc. Nie zapominajcie nigdy o tym, jak wyjątkowi jesteście, jak wiele możecie zrobić. Korzystajcie z życia i nie poddawajcie się przeciwnościom. Bądźcie szczęśliwi! ♥

24 komentarze:

  1. Nigdy nie byłam dobra w komentowaniu, ale ok spróbuje.
    Kocham Twoje opowiadanie i to jak cudownie piszesz. Przeżywam każdy moment razem z Cat i dzięki Twojemu stylowi pisania mogę sobie wszystko wyobrazić.
    Gdy na początku rozdziału bohaterka denerwowała się ja również to robiłam, a w moim żołądku wszystko się skręcało. Gdy Cat zakochiwała się w Liamie ja również czułam te motylki w brzuchu.
    Codziennie sprawdzam czy nie dodałaś niczego nowego, a jak już to robisz to każdy rozdział czytam przynajmniej trzy razy.
    Kocham Ciebie za to, że stworzyłaś taką piękną historię <3

    OdpowiedzUsuń
  2. wow nie sądziłam, że El się tak zachowa wow rozdział super coraz bardziej wciągam się w tę historię i myślę że na bank Niall zakochał się w Cat ale niestety jestem za Liamem i Cat! wesołych świąt i niezapomnianej zabawy sylwestrowej! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. *wychyla się nieśmiało zza lampki nocnej* przepraszam, ale nie widzę spamownika i ten, teges...
    Madeleith jest driadą lasu położonego w samym sercu Europy. Po tym, jak stała się samotniczką i postanowiła się buntować, wielka Seprefte, królowa driad wydaliła ją z ogromnego wieńca stada. Wygnała ją do samotnego lasu, którego zniszczyli ludzie. Madeleith musiała go odbudować i stworzyć życie. Następnie odmówiła dalszej współpracy i stała się pierwszą w historii niezależną od swojej Pani driadą. Ale kiedy sielankę jej lasu, przerywa mężczyzna, badający okolicę? Czy Madeleith także do zabije?
    Dowiesz się, czytając im-feeling-down.blogspot.com!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Naprawdę lubię El, ale w Twojej historii nie przepadam za nią wręcz jej nie lubię. Mam nadzieję, że Lou się pozbiera po tym wszystkim. Coś mi się zdaje, że do czegoś dojdzie między Niallem, a Cat. To takie moje wymysły. Kocham Cię za tego ff<3
    http://one-story-with-many-tears.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Akcja cały czas utrzymywała napięcie, fantastycznie!
    A Niall... czysty słodziak! :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja bym chciała by ona była z Niall'em, chłopak się stara a Liam zawalił, rozdział wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  7. Wesolych Świat misiaczku i szczesliwego nowego roku :***

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowity rozdział, wyszedł świetnie. Chyba mój ulubiony do tej pory ^^ Przebił nawet wyciskającą łzy rozmowę Harryego i Cat, od której właściwie to się zaczęło. Jestem pod wielkim wrażeniem. Brakowało mi bardziej rozbudowanego opisu reakcji Liama, ale potrafię zrozumieć, że akurat wtedy Cat na niego nie zwracała większej uwagi, ale mogła za to bardziej zainteresować się Harrym (sorry, ale ja go kocham i dlatego chcę go więcej). Poza tymi malutkimi szczegółami, to mi się baaardzo podobało. Fajnie, że Liam próbował pogadać z Cat, ale Niall zainterweniował - mam wrażenie, że może serio czuje coś do niej, ale pękłoby mi serce, gdyby do czegoś między nimi doszło. Pękłoby mi, bo Liam czekał tak długo, by móc się zbliżyć do Cat. Najzwyczajniej było by mi go szkoda.
    A teraz uwaga, bo Delicja będzie składać życzenia:
    Wiem, że nie jesteś w domu, ale nie wiem kiedy wrócisz, więc możliwe, że przeczytasz do po świętach. W każdym razie, życzę Ci wszystkiego co najlepsze, świąt spędzonych z rodziną, miłej atmosfery przy wigilijnym stole i mnóstwa śmiechu. Żeby Mikołaj przyniósł Ci Liama, Harry'e go, Lou, Zayna i Niallera w piżamach
    na własność, żebyś spełniła swoje wszystkie marzenia, poznała idoli, porozmawiała z nimi (ewentualnie uprowadziła, gdyby Mikołaj nie podołał wyzwaniu) napisała tysiące innych cudownych ff i miłości, takiej jaką Liam czuje do Cat. Wszystkiego Najlepszego, kochana! x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci nie pęknie serce, w perspektywie tego, co mam w planach dla tej dwójki : ))
      Dziękuję Ci bardzo! Przyjmę panów w piżamkach (a nawet bez) bardzo chętnie, tylko tej miłości odmówię - zobaczysz w końcu, dlaczego :DD ♥

      Usuń
    2. O Jezu, kobieto, zaczynam się martwić. Teraz będę się jeszcze bardziej niecierpliwić, zrobiłaś to specjalnie! Masz dar wzbudzania ciekawości, eh :P xx

      Usuń
  9. tak, tak, tak !
    Eleanor została wykopana ! hurrra! :>
    Cieszę się, że Cat zebrała się i wyjaśniła wszystko chłopcom!
    Kurczę Niall, jest dla mnie zagadką.. o.o
    Ciekawe jakie miał intencję chroniąc Cat przed Liamem.. ?
    Mam cichą nadzieję, że od tej pory wszystko będzie zmierzać w dobrym kierunku :>

    Życzę Ci spokojnych, wesołych, w gronie rodzinnym świąt! Spełnienia wszystkich marzeń, dużo miłości i zdrowia, i przede wszystkim dużo, dużo weny i pomysłów na Twoje niesamowite historie ! ♥ ♥

    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  10. mega rozdział! <3 jestem za tym żeby Cat była z Niallem;)
    czekam z niecierpliwością na nastęny:)
    również życzę wesołych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  11. Awh swietny rozdzial! Ciesze sie ze Xat wszystko wyjasnila ale szkoda mi Lou:/ i mam nadzieje,ze pogodza sie z Liamem..Wesolych swiat ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha -"a masz ciastka?-zapytal z powaga " hahaha to mnie dobilo ! +
    Naprawde bardzo bardzo lubie wrecz ubustwiam "Escape" wiec staram sie caly czas byc na biezaca <3 koffam
    Nacka

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, jestem bardzo dumna z Cat. W końcu oczyściła swoje dobre imię. Eleanor okazała się zwykłą suką, nienawidzę jej za to, że tak zraniła Louisa. Swoją drogą, Tommo powinien przeprosić Cat za fałszywe oskarżenia. Nie podoba mi się to, że Niall tak bardzo troszczy się o Cat, nie chcę żeby zniszczył związek Cat i Liama. Jestem ich shipperką forever, hahaha. Tęsknię za Liamem i Cat, uwielbiam ich razem, mam nadzieję, że wszystko sobie wyjaśnią... Rozdział cudowny, czekam na dalszy rozwój akcji. Wesołych świąt kochana!<3

    OdpowiedzUsuń
  14. To takie.. No nie wiem.. Jeśli chodzi o Elcię, to nie nie wiem.. _(TAK, POWTARZAM SIĘ)
    Ale jeśli chodzi o Liama, to sądzę że powinien coś zrobić. Zawalczyć o nią czy coś w ten brzdęk, bo w końcu jest u nich w domu! O ja nie mogę.. No ja nie wiem co napisać jeszcze..
    Wysłowić się przez Ciebie nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  15. rozdział genialny , ciekawe co będzie dalej z liamem , ... również wszystkiego najlepszego wszystkim !!

    OdpowiedzUsuń
  16. SUPER . ! Ciesze sie, że wszystko sie wyjasnilo . i takie troszke spoznione WESOLYCH ŚWIĄT . !

    OdpowiedzUsuń
  17. omg ja chcę żeby ona była z Niallem! cudowny rozdział jak zawsze :) xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa co ta Eleanor wykręci! Ale Lou teraz ma za swoje, najpierw wszyscy ją oskarżali a teraz nawet nikt nie podziękował, a w ogóle gdzie jakieś zdanie Harrego pff, perfidni są! A Liam, zachował sie jak dupek a teraz przyjdzie ze skulonym ogonem, jak zwykle liczyć można tylko na Horanka <3

    OdpowiedzUsuń
  19. ojejjj, Nialler słodziaku ♥ mega mega cudowny rozdział! no i El... przykro mi z powodu Louis'a, to bolało.. ale coś czuje że Niall obroni naszą odważną bohaterke no i Liaś oczywiście też. ehh, zdrówka, weny, spóźnionych wesołych i super sylwestra Kochana ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. CIALL! awwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwww!!
    Jak coś złego dla nich szykujesz, to normalnie znajdę Cię jak Elka chce znaleźć Cat i zrobię krzywdę hahaha!
    Także nooo, wesołego poświętach! xxx

    OdpowiedzUsuń
  21. Super! Świetne opowiadanie, masz talent do pisania opowiadań: ) Już nie mogę się doczekać kolejnego :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowny.
    Zapraszam na moje opowiadanie: http://i-need-friend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń