Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

piątek, 10 stycznia 2014

Rozdział 36.



Przecisnęłam się przez tłum w stronę kuchni, z nadzieją, że chociaż tam uda mi się złapać oddech. Jeśli ośmieliłam się przez chwilę pomyśleć, że dwudzieste urodziny Harry’ego Stylesa będą małą, kameralną imprezą, miałam teraz pełne prawo przywalić sobie w czoło czymś ciężkim. Określenie tej domówki jako powtórki Sylwestra było niedopowiedzeniem! Goście byli dosłownie wszędzie, co najmniej jakby pół Londynu zbiegło się w jedno miejsce. Część osób kojarzyłam z Sylwestra, poza tym byli też chłopcy z bandu, Kate i Perrie, Lou – stylistka zespołu, Tom, którego poznałam kilka godzin wcześniej, zespół 5 Seconds of Summer, reprezentowany przez Ashtona i Michaela; w życiu nie pomyślałam, że w ciągu jednej imprezy spotkam tyle znanych osób – wśród gości byli muzycy, modelki, jakiś prezenter radiowy, poznałam też siostrę Harry’ego, jakichś jego znajomych z rodzinnego miasta… W końcu rozbolała mnie głowa od zapamiętywania wszystkich imion i grzecznościowych rozmówek, dlatego w pewnym sensie schowałam się w kuchni.
- Tu jesteś, skarbie… Szukałem cię. – Znajome ręce zaczęły wędrówkę po mojej talii. – Mówiłem ci już, że pięknie wyglądasz?
- Mówiłeś, ale możesz to powtarzać – przekręciłam głowę, czując usta Liama na szyi.
- Wyglądasz cudownie. I cholernie seksownie – słowa przeplatane z pocałunkami błyskawicznie odgoniły moje nie najlepsze samopoczucie. Liam wiedział, jak sprawić, by motylki w brzuchu zaczęły odstawiać swój zwariowany taniec; jego pocałunki za każdym razem działały na mnie tak samo.
- Myślisz, że ktoś zauważy, jak wyjdziemy? – zapytał z szelmowskim uśmiechem Liam, bawiąc się moim naszyjnikiem-gwiazdką.
- Li. Jesteś pijany? – odpowiedziałam pytaniem, przyglądając mu się badawczo.
- Jak koło ciebie stoję, to wydaje mi się, że bardzo – odpowiedział. – Ech, próbuję cię poderwać, a ty pytasz, czy jestem pijany…
- No bo taki sposób bycia do ciebie nie pasuje! I poderwałeś mnie już jakiś czas temu. W sumie zobacz, trick pod tytułem ‘wpadnę na ciebie w sklepie’ wychodzi ci lepiej niż taka gadka… - zaśmiałam się, wtulając się w chłopaka.
- No dobra… To skoro z podrywu nici, to może chociaż ze mną zatańczysz? – poprosił, zaglądając mi w oczy.
- Z tobą zawsze! Tylko nie próbuj już takich tekstów… - pocałowałam go w szczękę i pociągnęłam za rękę w stronę salonu, który znów stał się parkietem.

***

Chłopcy krzątali się na dole, sprzątając po imprezie - ja oczywiście dostałam szlaban na wysiłek fizyczny, Liam nie pozwolił mi kiwnąć palcem; Harry długo odsypiał, a potem zabrał siostrę na obiad do centrum, a ja z nudów przeglądałam w komórce jakieś portale. To nie była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć – obok informacji o rozwodach i ślubach gwiazd, tym, co, kto i gdzie sobie wstrzyknął, znalazłam nagłówek, który przykuł moją uwagę: „Liam z 1D zdradzony przez dziewczynę?!”. Wzburzona kliknęłam w podany link, przebiegłam oczami po tekście i nogi się pode mną ugięły. Ktoś zrobił zdjęcie, jak spacerowałam z Harrym po centrum handlowym, jak dawałam mu buziaka za wybór sukienki, dopisał do tego zjadliwy tekst o tym, jak to zdradziłam chłopaka z jego przyjacielem, a komentarze pod wpisem nie pozostawiały na mnie suchej nitki. Nie czytałam dokładnie, bo oczy zaszły mi łzami. Widziałam tylko komentarze o tym, że jestem brzydka, koszmarna, nie zasługuję na Liama, że jestem dziwką, wpisy życzące mi śmierci… Wtedy nie wytrzymałam, łzy zaczęły spływać mi po policzkach strumieniami, skapywać na szary top. Jak na nieszczęście, ktoś zaczął pukać do drzwi. Nie odpowiadałam, ale drzwi się otworzyły i do środka wszedł któryś z chłopaków.
- Cat? – po głosie poznałam, że to Niall. – Cat?
Nie odzywałam się, licząc naiwnie, że może nie zauważy, że siedzę skulona za łóżkiem i wyjdzie. Myliłam się – kilka sekund później kucnął przede mną i zaczął dopytywać, co się stało. W końcu wyjął mi z ręki telefon i przejrzał to, co ja chwilę wcześniej. Zauważyłam, jak poczerwieniał, wkurzony, ale prawie natychmiast opanował emocje i ukląkł przy mnie, przytulając i głaszcząc mnie po plecach. Pozwoliłam sobie na płacz, a on czekał cierpliwie, aż się nieco uspokoję, po czym rękawem koszulki wytarł moje łzy, pozostawiając na materiale ślady po tuszu do rzęs.
- Posłuchaj mnie bardzo uważnie – chwycił mój podbródek i uniósł go tak, bym musiała patrzeć mu w oczy. Jego niebieskie tęczówki też lśniły. – Cat. Wiem, że tak nie było. Wiem o tym. Oni nie mają prawa mówić, że nie zasługujesz na Liama. Nie mają prawa pisać tego wszystkiego…
- Ale piszą…
- Pieprz ich! Są nikim! – Niall trząsł się ze złości.
– Nie wolno ci nawet pomyśleć, że mają rację, rozumiesz? Cattie… - po chwili kontynuował miękko, kładąc mi dłonie na policzkach. – Jesteś wspaniała. Mądra. Zdolna. Piękna. Nie myśl inaczej…
Nachylił się nade mną, jego ciepły oddech omiótł moją twarz. Nasze usta dzieliły centymetry, a odległość malała. Instynktownie rozchyliłam wargi, ale Niall jakby w ostatniej chwili zmienił zdanie – pocałował mnie w kącik ust, na co zadrżałam, i przytulił, chowając twarz w zagłębieniu mojej szyi. Mówił coś jeszcze, ale jedyne, o czym byłam zdolna myśleć to fakt, że prawie pocałowałam swojego przyjaciela i przyjaciela mojego chłopaka. Co dziwniejsze, on chyba nie miał z tym żadnego problemu…
Zrobiło się niezręcznie, więc ucieszyłam się, gdy drzwi otworzyły się ponownie i do pokoju wszedł Liam. Niall odsunął się, a wstając z podłogi, musnął ustami moje czoło.
- Nie przejmuj się. I pamiętaj, co powiedziałem – powiedział cicho, kierując się w stronę wyjścia. Liam natychmiast przypadł do mnie, ale nie chciałam z nim rozmawiać. Rzuciłam przez ramię kłamliwe zapewnienie, że wszystko w porządku i wybiegłam z pokoju. Musiałam znaleźć Horana, musiałam z nim porozmawiać! Zaczęłam od jego pokoju, ale odbiłam się od zamkniętych drzwi. Zeszłam do kuchni, ale była pusta. Zajrzałam do studia – tam również nie było Nialla. Z nadzieją wpadłam do salonu, ale zastałam tam tylko Zayna.
- Malik, gdzie jest Niall? – rzuciłam zdenerwowana.
- Stało się coś? – czarnowłosy uniósł głowę znad kanapy, z której próbował sprać rozlany alkohol.
- Nie. Tak. Nie. Nie wiem – plątałam się. - Gdzie on jest?
- Wychodził chwilę temu, był jakiś dziwny…
- Cholera! – sfrustrowana uderzyłam ręką w futrynę, by sekundę później rozcierać obolałe kłykcie.
- Cat, wszystko okej? – Zayn podszedł bliżej, by w razie potrzeby zatrzymać mój kolejny atak na ścianę.
- Boże, nie wiem. Chyba nie – westchnęłam, przeczesując palcami włosy. Zdecydowanie nie było okej. Co ta sytuacja miała znaczyć? Czy mi się tylko wydawało, że Niall chciał mnie pocałować? Jeśli tak, to tym bardziej czułam się winna w stosunku do Liama… Za dużo pytań krążyło w mojej głowie. Pytań, na które nie umiałam znaleźć odpowiedzi.
- Mogę ci jakoś pomóc? Chcesz pogadać? – Zayn odłożył ścierkę i wytarł ręce w dżinsy, gotów, by poświęcić mi czas.
- Nie, nie… Dzięki, Zayn. – wykrzywiłam usta w uśmiechu, poklepując go po ramieniu. – Ale mam prośbę. Mogę fajkę?
- Jasne, są tam, gdzie zawsze. Gdybyś zmieniła zdanie, będę tutaj – tej kanapy raczej prędko nie doczyszczę – odpowiedział uśmiechem.
Przemknęłam obok drzwi kuchennych, starając się, by Liam, który zabrał się za porządkowanie tego pomieszczenia, nie zauważył mojego roztrzęsienia. Dla niego musiałam bawić się w ten teatrzyk, przynajmniej do czasu rozmowy z Niallem. Weszłam do pokoju Zayna i skierowałam się od razu do interesującej mnie szafki. Uśmiechnęłam się lekko, widząc ramkę ze zdjęciem Perrie na komodzie, odsunęłam ostatnią szufladę i wyjęłam paczkę mentolowych slimów. Zayn trzymał ją w pogotowiu, na wypadek, gdybym nie miała jak kupić swoich, czekoladowych; odkąd mieszkałam z Liamem, praktycznie nie miałam na to szansy. Początkowo planowałam wziąć tylko jednego papierosa, ale po krótkim zastanowieniu wsunęłam pełną paczkę do kieszeni dżinsów, dorzucając też zapalniczkę. Wróciłam na dół, pośpiesznie wsunęłam buty, opatuliłam się kurtką i wymknęłam się przez garaż do ogrodu. Samochód Nialla stał na swoim miejscu, podobnie jak auta pozostałych chłopaków, co znaczyło, że Horan nie mógł być daleko. Nie mogłam znieść czekania w domu, więc usiadłam na stopniu przed wejściem i odpaliłam pierwszego papierosa. Dopiero gryzący dym wygonił część splątanych myśli i pozwolił mi się nieco zrelaksować.
Nie wiem, jak długo siedziałam na schodach. Jeśli mierzyć czas w papierosach, powiedziałabym: 5 sztuk później. Zmarzłam – nie pomyślałam o tym, że spędzenie kilkudziesięciu minut, może godziny, bez ruchu, na mrozie, niekoniecznie jest mądre. W końcu zobaczyłam postać podchodzącą do bramy. Blond włosy miał zmierzwione, pod zieloną parką z kapturem widziałam poplamioną moim tuszem do rzęs koszulkę. Niall uśmiechnął się na mój widok jak zwykle i usiadł obok.
- Czemu tu siedzisz? I jak długo? Wyglądasz jak bryłka lodu – zaczął naturalnie. Z bliska widziałam jego magnetyczne, niebieskie oczy, otoczone długimi, wręcz dziewczęcymi rzęsami, zaróżowione od mrozu policzki i popękane, pozagryzane wargi. Nigdy wcześniej nie przyglądałam mu się z takiej niewielkiej odległości.
- Niall… - zaczęłam, przykuwając wzrok do swoich butów. – Co to było?
- Ale co? – przekrzywił śmiesznie głowę, jakby nie rozumiejąc, o czym mówię.
- Jak to co… W pokoju. Niall, czy ty… - zaczęłam pytanie, nie mając pewności, jak je dokończyć. Spojrzałam na niego, szukając odpowiedzi.
- Cat… - przerwał mi. – Przepraszam. Nie powinienem był tego robić. Nie wiedziałem, jak cię pocieszyć, nie wiedziałem, co zrobić… Samo wyszło…
- To nic nie znaczyło? – upewniłam się, czując jak spada mi z serca jakiś ciężar.
- Nic nie znaczyło. Hej, jesteśmy przecież przyjaciółmi, czy tak? – głos Horana brzmiał przekonująco.
- Tak. Jesteśmy przyjaciółmi – powtórzyłam, chowając się w wyciągniętych ramionach chłopaka. 

Od Autorki:
Dziewięć do końca, akcja nabiera tempa.
Jak myślicie - przyjaciele, czy nie do końca?
 

32 komentarze:

  1. kłamie! :D
    czekam na więcej momentów z Ciall ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Terele morele. Strutki tutki. Bujać to my, ale nie nas.
    Nooo, Niall nie bądź śmieszny, ja cię już dawno przejrzałam i jedno mam ci kochany do powiedzenia: przyjaźń między kobietą i mężczyzną NIE ISTNIEJE! Rozumiesz? Ot co.
    Ciall forever.

    No i Liamo, mistrz podrywu, ale to już wiesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właśnie, że istnieje, sama jestem tego przykładem :D
      ale Ciall być może forever, kto wie.

      Liamo taki dżolero :D

      Usuń
    2. uwaga, zacytuję ciebie:
      pieprzysz, jak istnieje, jak nie istnieje :D

      Usuń
    3. hahaha, wykorzystujesz moje słowa przeciwko mnie!
      można, przyjaźnię się z dwoma takimi, z jednym 7 lat, z drugim 4 - jest great! :D

      Usuń
  3. NIE CHOLERA NIE JESTEŚCIE PRZYJACIÓŁMI!!! XD
    Ja to wiem, ja to po prostu wiem :d No jak zwykle zaskoczyłaś mnie akcją ;) Ja to już sobie snują całe wątki Liama i Cat....ehh nieważne :P A Ty mi tu z Niallem wyskakujesz! :o
    No.....szok! *______________*
    I to w pozytywnym sensie...
    Ale najgorsze jest to, że jhneiuhruyghv piszesz tak idealnie, że sama nie wiem kogo wybrać. Na innych blogach decyzja jest prosta: ten zdradził, i zawsze któryś jest "ten gorszy" a u Ciebie?! :O
    U Ciebie to jest niemożliwe... Liam, ani razu jej nie zdradził, był z nią bardzo długo, jest troskliwy i opiekuńczy, za to Niall... widać, że troszeczkę zakochany, a jednak wmawia jej, że przyjaciel.. :<<
    Obaj są wspaniali, ale to jednak Horan wstawił się za Cat i jako jedyny uwierzył, że to nie ona powiedziała o ciąży, aborcji itp.
    Hmmm jednak dokonać ywboru nadal nie umiem...
    Za to Ty jesteś 1000000000000000000000000000000000000000000 razy lepsza ode mnie, masz wielkie ambicje i cos czuję, że wszystko masz zaplanowane i z tego wybrniesz i wybierzesz dla Cat właściwego partnera :))
    Hmmmhhh a tak bardziej powracając do reszty :D Podobał mi się też pretekst tej calej paniki: zdrada z Hazzą. Chociaż osobiście, jakoś nie pasują mi na parę, ale jednak miałam taki dreszczyk jak to czytałam ;)) Dobrze, że wstawiłaś właśnie taki artykuł :DD
    Hmmm szkoda, że Cat nie porozmawiała z Zaynem przy fajkach, może by w końcu się komuś wyżaliła :)) A jako, że Lou i mulata jest najmniej- to wybieram spośród nich XD
    No cóż..to tyle, kolejny wspaniały rozdział, tylko szkoda, że już 9 do końca :<<< ( będę płakać!!)
    Do następnego kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie nie są, haha :D
    Szkoda że tak mało zostało, ale dodawaj szybko następne hahaa :D <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie są, kłamie. Co do rozdziału świetny, jak każdy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Według mnie oni nie są 'tylko' przyjaciółmi ,ale wolę żeby była z Liam'em bo są tacy fhvsfufuoagjws <3<3<3 XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Nieee ja myśle ze ona bedzie z Nallem bo on jeste niej zakochany...:) no przynajmniej ja tak myśle ale myslalam ze bedzie z Harrym;c ech trudno....liczyłem na noc z Liamem i czerpwnum zakupem hahah :D tak tak wiem zboczenie 1000% :* pisz szybko nn!!

    OdpowiedzUsuń
  8. O____o
    Liam?
    Niall?
    Co?

    Ok, zacznę od miłych rzeczy. Otóż, pijany Payne to najlepszy Payne. Zróbmy jakiś zbiór tekstów na podryw Liama z Escape, bo mnie tą sceną rozwaliłaś i ją definitywnie kocham.
    Zayn... Liczyłam na to, że będzie go więcej, bo tak mało o nim pisałaś, a jestem jego ciekawa. Mam w serduszku ziarenko nadziei na więcej Cayn moments, bo... Bo tak. Zayn mi pasuje do Cat, ale Harry i Liam też mi do pasują. I'M SO CONFUSED.
    A teraz drama. Noooo, nie zaskoczyłaś mnie, ale nie zawsze musisz to robić, żeby mi się podobało. Reakcja Nialla natomiast bardziej mnie niepokoi
    Może nie mam serca, bo Cat była wyzywana i tak dalej, ale jakoś teraz bardziej przejmuję się tym prawie-pocałunkiem. Coś szykujesz, a ja nie mogę rozszyfrować, co.

    Przepraszam, że krótszy niż zwykle .-.
    Pozdróweczki x

    OdpowiedzUsuń
  9. już rozgryzłam co się dzieje a Horan bajeruje!
    oh Cat. trzymaj się dziewczyno...

    @irish_teenager

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie do końca na pewno Horan czuje cos wiecej!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie do końca! Ale w sumie chętnie przekonam się jakie zdanie ma autorka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja poprosze takiego Nialla przyjaciela! :D O matko, on znowu będzie mi się śnić po nocach . :3 dzięki za rozdział. :*

    OdpowiedzUsuń
  13. super rozdział !!! Ciam !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudooowny rozdział! @Naataalina

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurwa dlaczego tylko 9 do końca a nie dało by się zrobić 2 części? PROSZEEEEE! Cudowny

    OdpowiedzUsuń
  16. oby nie :) taka drama mi się podoba :D jestem za Cat + Niall ;)
    czekam na następny! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś mi smutno, oczy się zaszkliły i no nie wiem.. Dziwnie się czuje..

    OdpowiedzUsuń
  18. tylko 9?? Smutam :( chyba nie do końca tylko przyjaciele

    OdpowiedzUsuń
  19. NIE NIE NIE NIE TYLKO PRZYJACIELE! ONI MUSZĄ BYĆ RAZEM I JUŻ!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciall <3
    Swietny rozdzial, coraz bardziej widac co laczy Cat i Niall'a i raczej nie jest to tylko przyjazn ;)
    Martwi mnie tylko Liam i jego reakcja na to. Mam nadzieje ze da rade i jego serduszko nie bedzie bardzo zlamane ;)
    Czekam na nn
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Boże! Znowu tajemnice. Ja nie mogę, ale się narobiło. Rozdział naprawdę świetny i mam nadzieję, ze Nialler okłamywał Cat, jeśli chodzi o "jesteśmy przyjaciółmi". Jestem za CIALL!!! Natomiast zachowanie Liama jest bardzo dziwne. Niby ją podrywa, a niby ja pociesza. Szkoda, że tylko 9 rozdziałów do końca. No i jeszcze tyle tajemnic. OMG!
    Pozdrawia czekając na nexta Olga
    PS Gdy zobaczyłam nowy rozdział chciało mi się piszczeć z radości!

    OdpowiedzUsuń
  22. Znowu dramaty. Nie wierzę ,że Niall chciał ją pocałować! Rozumiem, że chciał ją pocieszyć, ale niby jest jej przyjacielem, no to powinien zrobic to w inny sposób cholera. Ja nie mogę... Szkoda mi Cat, ze musiała czytać takie rzeczy na swój temat, to musiało być okropne. Nie ufam Niallowi, on ja kłamie. Czuję to. Ona jest na pewno dla niego więcej niż przyjaciółką i wciska jej bullshit. Nie łyknęłam tego.
    Uwielbiam twoje opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pijany Paynoo <3 hejty na Cat ;c prawie-pocałunek <3 cudny rozdzial! Czytalam chyba 7 razy poprzedni rozdzial, a ten to juz wgl nie liczylam bo sie pogubilam... x niby swietnie sie czyta takie momenty jak Carry czy Ciall ale mam nadzieje ze to tylko przyjaciele bo jednak Lias byl pierwszy i bedac z Niallem moze nie tylko zlamac serce Liamowi ale tez rozwalic przyjazn i jednosc zespolu, dlatego licze na Ciam forever! Czekam z niecierpliwoscia na kolejne rozdzialy i twoje wizje x szkoda tylko ze tak szybko sie skonczy ;c
    Czasu i weny kochana xx
    @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  24. zapraszam na świetnego bloga :http://we-live-to-love.blogspot.com/ rozdział 13 już jest :)

    przepraszam za spam

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziś wieczorem przez przypadek wpadłam na Twojego bloga. Muszę powiedzieć, że piszesz niesamowicie. Rozdziały są cudowne. Nic lepszego bym sobie nie mogła wymarzyć. Ah, widać, że Niall jest zakochany. I kogo tu wybrać? Od dziś zyskałaś kolejną wielką fankę i czytelniczkę. Kocham po prostu ten ff i czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział! XOXO

    OdpowiedzUsuń
  26. Ehmehmehm... ŁŻE!!! Nwm dlaczego w głowie marzy mi się taki sześciokącik .. he he xD

    OdpowiedzUsuń
  27. Niall? Czemu kłamiesz? Proszę...widać jak ci na niej zależy...Rozdział cudowny! Kocham ten ff! Z niecierpliwością czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń