Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

sobota, 18 stycznia 2014

Rozdział 38.



Myśli krążyły w mojej głowie w zawrotnym tempie, powodując, że chciałam krzyczeć z bezsilności. Nienawidziłam tego uczucia, że tracę kontrolę nad własnym życiem, a wydarzenia ostatnich dni właśnie to poczucie we mnie budziły. Leżałam, gapiąc się tępo w sufit, wsłuchana w spokojny oddech chłopaka śpiącego obok. Jego ramię ciasno oplatało moją talię, przyciskając do nas kołdrę, w pokoju było gorąco jak w piekle, moja grzywka przykleiła się do czoła i jedyne, o czym marzyłam, to by wyślizgnąć się z objęć chłopaka i otworzyć okno. Nie było opcji, żebym zasnęła – gdy na kilka minut udawało mi się zamknąć oczy, w głowie odtwarzałam obraz zawiedzionego Liama, twarz Nialla… W końcu cyfrowy wyświetlacz budzika pokazał godzinę 4.00. Miałam dość. Korzystając z tego, że Liam lekko przekręcił się na łóżku, uwalniając moją talię, ześlizgnęłam się z łóżka i podeszłam do okna. Niewiele myśląc, zgarnęłam z podłogi ubrania i torebkę i na palcach wyszłam do łazienki. Ubrałam się, przeczesałam włosy i ochlapałam twarz zimną wodą, po czym, wciąż boso, zeszłam do holu. Wsunęłam buty, opatuliłam się kurtką i wyszłam, oddychając głęboko zimnym powietrzem. Tlen smakował wspaniale. Tak, można powiedzieć, że znów uciekłam. 

Wróciłam do mieszkania, zasunęłam za sobą drzwi i nie zważając na wczesną porę i fakt, że mogę obudzić całą kamienicę, włączyłam świąteczny prezent od Marcina – składankę z naszymi ulubionymi, rockowymi piosenkami. Musiałam czymś zająć myśli, a podśpiewywanie tekstów znanych numerów okazało się niezawodną metodą. Rzuciłam kurtkę na wieszak, wzięłam szybki prysznic, przebrałam się w arcywygodny, domowy dres i wróciłam do kuchni. Zaparzyłam kawę i z kubkiem napoju usiadłam na blacie. Zapach obudził mnie i nieco poprawił mi nastrój. Odczekałam do 6.30, po czym wystukałam smsa do Marcina, że muszę z nim pogadać. Po kilkunastu minutach zjawił się na Skype, przecierając oczy. Wysłuchał moich żali, ale wyjątkowo nie usłyszałam żadnej rady. Powiedział tylko tajemniczo, że sama najlepiej będę wiedziała, co robić. Sarkastycznie podziękowałam przyjacielowi za pomoc, ale w gruncie rzeczy musiałam przyznać mu rację – nie mógł podjąć żadnej decyzji za mnie. Dopiłam kawę, wstawiłam kubek do zlewu i przygotowałam tosty. Czekając, aż ser się rozpuści, wróciłam do sypialni i wyciągnęłam z szafy ulubione, czarne rurki, koszulę khaki ze złotymi ćwiekami i parę militarnych butów. Zrobiłam lekki makijaż, związałam włosy w wysoki kucyk i wyprostowałam grzywkę, notując jednocześnie w pamięci, że muszę umówić się na wizytę u fryzjera. W pośpiechu zjadłam nieco zwęglone tosty, przepakowałam torebkę i wyszłam, kierując się w stronę swojej agencji.

***

- Dobra, jestem w stanie zrozumieć, że to ważne, ale do cholery, jak mam to zrobić sama? Wiesz dobrze, że nie zrobię czterech sesji testowych i tej rozkładówki jednego dnia! – Lux była ewidentnie zirytowana – jej podniesiony głos słychać było już na korytarzu. Uśmiechnęłam się pod nosem i popchnęłam drzwi do sali konferencyjnej, w której trwało cotygodniowe zebranie pracowników agencji.
- Może potrzebna ci drobna pomoc? – zapytałam, widząc, jak przyjaciółka podskakuje w miejscu, zaskoczona moim nagłym wejściem.
- Cat! Co ty tutaj robisz?! – Lux podbiegła i uściskała mnie serdecznie.
- Jak to co? Wracam do pracy! – odwzajemniłam uśmiech i zwróciłam się do naszego szefa, Gary’ego. – Przepraszam za spóźnienie.
- Daj spokój, jakie spóźnienie! Przecież masz jeszcze dzień urlopu! – zaoponował Gary.
- Wiem, ale nie mam już siły siedzieć w domu, brakuje mi pracy i Was – uśmiechnęłam się szeroko, ściskając wyciągnięte dłonie szefa i Maxa, dyrektora artystycznego. – To co, znajdzie się dla mnie jakieś zajęcie?
- Pewnie, nie wiemy, w co ręce włożyć. Chodź, opowiem ci wszystko po drodze – pociągnęła mnie za rękę Lux, kierując się w stronę studia. – Cieszę się, że jesteś. I mam nadzieję, że już wszystko w porządku?
- Tak, jest okej. Ale mam ci dużo do opowiedzenia!
Rzuciłam się w wir pracy – okazało się, że agencja podczas mojej nieobecności werbowała kandydatki na modelki. Dziewczyny przeszły już pierwszą selekcję, a kolejnym etapem castingu była próbna sesja. Lux miała na głowie przygotowanie rozkładówki dla jakiegoś magazynu modowego, więc z radością przejęłam początkujące modelki. Na wtorek zapisane były 4 dziewczyny, kolejne 3 na środę, i tak do piątku. Na szczęście takie zdjęcia nie wymagały ode mnie wcześniejszego przygotowania – mogłabym je nawet robić obudzona nad ranem, więc nieprzespana noc i wydarzenia wcześniejszych dni nie miały wpływu na moją pracę. Po dwóch sesjach udało mi się wyrwać na lunch, zdecydowałyśmy się z Lux na szybką sałatkę w knajpce po drugiej stronie ulicy. Mimo godzin szczytu bar nie był przepełniony, więc spokojnie mogłyśmy usiąść w kącie i pogadać. W zasadzie, to ja mówiłam, a Lux naprzemiennie otwierała oczy w zdziwieniu, kręciła głową albo wzdychała, słuchając relacji ze zdemaskowania Eleanor (tę historię powtarzałam jej już któryś raz, ale zażyczyła sobie powtórki), czasu spędzonego z chłopakami, opowiedziałam jej też o dziwnym zachowaniu Nialla i Walentynkach, oszczędzając jednak szczegółów. Przyjaciółka bez tego prawie udławiła się swoją sałatką z kurczakiem w miodzie.
- Cattie… Jakie moje życie jest nudne w porównaniu z twoim! – westchnęła rozdzierająco Lux, gdy skończyłam opowiadać.
- Czekaj, chętnie się zamienię, przydałoby mi się trochę spokoju! – zakpiłam, wiedząc, jak dobrze Lux układa się z Michaelem.
- Nudy, chciałaś powiedzieć! No dobra, ale co z tym Niallem? I co zamierzasz z Liamem? To już koniec?
- Z Niallem… Nie wiem. Może mi się tylko wydawało, w sumie nic więcej się nie zdarzyło, może faktycznie przejął się tą sytuacją i nie wiedział co zrobić. A z Liamem… Cholera, nie wiem, naprawdę nie wiem. Naprawdę mi na nim zależy, wiem, że jemu na mnie też. Czas pokaże – wzruszyłam ramionami, zgarniając na widelec resztę sałatki nicejskiej z łososiem.
- Szkoda byłoby, gdybyście się rozstali, tak do siebie pasujecie… Wiesz, taka para z okładki! – zaśmiała się Lux.
- No, i to w zasadzie nie jednej… Czekaj, ktoś dzwoni! – przerwałam, wyciągając wibrujący telefon z kieszeni. – Tak?
- Cześć, mała, gdzie jesteś i czemu nie tutaj? – w słuchawce zabrzmiał charakterystyczny akcent mojego ulubionego Irlandczyka.
- Cześć, Nialler. Powiedzmy, że nie wszystko wyszło. Jestem w pracy.
- Jak to?! Co nie wyszło? I w jakiej pracy, przecież masz jeszcze zwolnienie! – Niall podniósł głos.
- Normalnie. Nie mogłabym usiedzieć w domu, więc olałam zwolnienie – westchnęłam i przewróciłam oczami. Lux zachichotała, widząc moją minę.
- Jesteś cholernie nieodpowiedzialna – rzucił Horan.
- Ty nie lepszy. Masz dla mnie jeszcze jakieś mądrości życiowe?
- Nie. Ale nie zniosę twojego sarkazmu, musimy poważnie pogadać. Przyjadę po ciebie wieczorem, nie chcę słyszeć sprzeciwu – przyjaciel postawił sprawę jasno.
- Niall, wybacz, ale nie mam ochoty nigdzie iść… - próbowałam odmówić, ale nie chciał ustąpić.
- Dobrze, to posiedzimy u ciebie, koniec dyskusji. Będę wieczorem, pamiętaj. Cześć!
- Cześć… - wymamrotałam, gdy w słuchawce piszczał już sygnał zakończonej rozmowy. – No i widzisz, Lux, co ja z nimi mam?!

Od Autorki: 
Czytałam komentarze pod ostatnią notką i widziałam, że wiele z Was obwinia Cat za to, co się stało. A raczej co się nie stało. Rozumiem Wasz punkt widzenia, ale pomyślcie też o tym, że nie chciała robić czegoś, na co nie była z jakichś względów gotowa. To dla niej ważne, by być szczerą z innymi i ze sobą, a skoro była/jest skołowana, nie była stuprocentowo pewna tego, co miało się stać, nie chciała w ten sposób krzywdzić Liama.
Wiele z Was również nie chce w przyszłości potencjalnego związku Cat i Nialla, bo to zrani Liama. Pamiętajcie jednak, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje - może on też ma swoje za uszami? ;)

Osiem do końca.

27 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. czuję, że następny rozdział będzie dla mnie niebem! *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli Li miałby coś za uszami to chyba bym go udusiła! Już tak nie mogę się doczekać następnego rozdziału, w ogóle dziwne jest to, że Liam nie zadzwonił w ogóle do niej kiedy ona wyszła z jego mieszkania.. Kocham Cię za to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to ktoś może nie chcieć związku Cat i Nialla? Toż oni są stworzeni dla siebie! (wiem, wiem, z Liamem też byli swego czasu tworzyli idealną parą, aleeeeee, życie czasami bywa przewrotne, co nie?)
    Tak mówię oto ja, matka chrzestna tego bloga i ze mną się nie dyskutuje! Kropka.
    No to czekam na wizytę jej ulubionego Irlandczyka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto nie chce związku Cat i Nialla :o ? Oni muszą być razem! A skoro piszesz że Liam też ma swoje za uszami to wszystko będzie z nim ok :D mam nadzieję że Cat w końcu zrozumie że czuje coś więcej do Nialla

    OdpowiedzUsuń
  6. Aa jak tam kibicuje Liamowi i Cat <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny zrobisz 2 czesc proszeeeee :)
    Kocham Kate :****

    OdpowiedzUsuń
  8. Sialalala kocham

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja chce żeby Cat była z Niallem, hahah :D I błagam o nexta + świetny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny! Po prosu nie wiem co powiedzieć.
    Chciałabym byś odwiedziła mojego bloga http://very-hard-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. W TAKIM MOMENCIE ? DLACZEGO ?
    Co będzie dalej ? Matko ja nie wytrzymam :)
    A jak on jej powie, że ją kocha ? Nie przeżyję tego.
    @gabik93

    OdpowiedzUsuń
  12. coś czuje że kolejny rozdział będzie mega mega mega !!!! ten też jest superaśny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam czuję co będzie... :D No, czekam, czekam. Taki fajny, przejściowy dziś ten rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialny !!! Czekam nn ;*
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  15. Sugestia od autorki że Liam też może mieć coś za uszami - no, nie powiem, trochę zmieniła moje podejście do tego chłopaka. Za poprzedni rozdział nie mam do Cat pretensji, rozumiem ją. No i jestem ciekawa co z Niallem, bo brzmiał jakoś tak tajemniczo i w ogóle...
    Czekam na następny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  16. omg! czekam z niecierpliwością na kolejny!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny!*.*
    nie mam nic przeciwko Cat i Nialla wręcz jestem za! :))
    czekam zniecierpliwością nn :))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowny *.* Już nie mogę się doczekać następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  19. aww *.* Nialler spokojny że do niczego nie doszło podrywa dalej Cat *.* czekam na ich spotkanie! Tylko oby faktycznie Liam nie był bez winy, w koncu rzeczywiscie do niej nawet nie zadzwonil ani nic tylko ją olał.. Jeżeli to sie rozpadnie z Liam'a winy to jestem za związkiem Cat i Niall'a, jeżeli nie to wybacz, nadal Ciam ♥ wiem, pogmatwane, ale życie też bywa dziwne xd
    weny i czasu kochana xx
    @forxyoux

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam już drugie spóźnienie. Ale nie bij :c
    Powrót Lux! Yaaay! Cieszę się niezmiernie, bo lubię jej postać, a brakowało mi jej ostatnio. Rozdział wydawał mi się krótki albo może po prostu go tak szybko pochłonęłam, że nie zauważyłam, kiedy się skończył. Nie wiem zbytnio, co mogę napisać i chyba to będzie mój najkrótszy komentarz w historii :o
    Ale czuję obowiązek wytłumaczenia się, jeśli chodzi o obwinianie Cat za stchórzenie. Oczywiście rozumiem jej obawy, bo to w końcu ważne wydarzenie. Po prostu sama już siebie przekonała, że chce to zrobić, a taki naprawdę nie chciała. Była w zawieszeniu. Wydaje mi się, że chciała udowodnić sobie, że nic nie czuje do Nialla, dlatego "zmusiła się" (chociaż to trochę za mocne słowo) do kupienia tej prezerwatywy i poproszenia Liama o wspólną noc. Skoro nie była tego pewna, to mogła tego nie rozważać. Tym bardziej, że Liam nie pośpieszał, nie naciskał. Po prostu było mi go szkoda, bo czekał na to zapewne od chwili, kiedy ją poznał (haha, nie mam co do tego wątpliwości, jest tylko facetem), a ona zrezygnowała w ostatniej chwili.
    Okej, wyrzuciłam to z siebie, a teraz pozostaje mi tylko czekać na rozdział pełen Nialla. Mimo wszystko, naprawdę go lubię, a chyba ostatnio nie dawałam takiego wrażenia :)
    Buziaki x

    Nie wyszło jednak aż tak krótko XD

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm.. uwaga.. zaczyna się :D
    No więc.. rozdział troszeczkę krótki, ale przedsmak jaki tutaj umieściłaś; dotyczący kolejnego.. to po prostu *O*.
    Na pewno się będzie dzialo..no ludzie, przecież to Niall! I ten temat! i w ogóle...O.M.G!! :O
    Troszkę szkoda, że Cat stchórzyła, bo jednak chciałabym zobaczyć reakcję reszty chłopaków wpadających do pokoju rano... a szczególnie Horana. No niby do niczego nie doszło, ale znając chłopaków, to już by snuli niewiadomo jakie teorie XD
    No i fajnie, że umieściłaś tu Lux, lubię ją :33 Ehh co prawda nie rozumiem, jak można wrócić do pracy, podczas, gdy ma się urlop, ale to już pominę XD
    A co do tej notki, eee tam, nie martw się, pisz co Ci tam w głowie świta, nie martw się tymi, którzy nie chcieli takiego czy innego obrotu akcji :))
    No i jestem meega ciekawa co teraz będzie z Niallem, Liamem i Cat. Teraz to się dopiero zacznie O.O
    Przecież..jak Niall się dowie- w sumie to chyba już się dowiedział, no bo po co by dzwonil... ale jestem bardzo ciekawa jego reakcji... a może wreszcie się poacłują?! :O Ostatnio trochę im nie wyszło :c Więc czas najwyższy!! :D
    Do następnego!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. hej !! Więc tak.
    Rozdział baaardzo krótki -.- ale to nic i tak rewelacyjny, fajnie że wkręciłaś Lux do rozdziału. Dawaj szybciej te rozdziały. Nie lubię scen z Ciall, czekam na Ciam. Mówisz, że lubisz nasze rozkminy.. więc ja osobiście jestem za Carry. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nowo założona recenzalnia "Kolorowe recenzje"! Zapraszam do zgłoszenia swojego bloga do naszej recenzalni. Poznasz recenzję swojego bloga i dowiesz się, co jest idealne, a co musisz jeszcze poprawić.
    Serdecznie zapraszam: http://kolorowe-recenzje.blogspot.com/
    Poszukuję kogoś do współpracy, na mojej podstronie i w aktualnościach znajduje się kontakt do mnie. Przyjmę każdego na okres próbny, a później zobaczymy co będzie dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Awwwww!! Jaa chcę: Cat + Niall = <3 Musi tak być, bo inaczej umrę! :D
    Mistrzowski rozdział, kooocham Cie po prostu. <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Nominuję ten blog do nagrody Versatile Blogger Award.
    Więcej informacji tutaj: http://everything--about--you.blogspot.com/2014/01/versatile-blogger-award.html

    Genialne ff, życzę mnóstwo weny i nowych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przez te twoje ostatnie zdanie, poczułam się że Liam jakby ją zdradzał :/ Ja nie obwiniam Kate za tamtą sytuacje.

    OdpowiedzUsuń