Escape to oryginalne opowiadanie, nie tłumaczenie.
Zawierać może sceny przeznaczone dla osób pełnoletnich - czytasz na własną odpowiedzialność.

sobota, 1 marca 2014

Epilog.




Wydawać by się mogło, że cierpienie niszczy nieodwracalnie. Nic podobnego. Cierpienie podobne jest do palącej się zapałki – początkowo ogień trawi ją gwałtownie, tak jak ból niszczy duszę, później słabnie, tylko po to, by na końcu zagasnąć – nie niszcząc drewna do końca. Cierpienie nie niszczy człowieka – każe mu upaść, ale tylko po to, by nauczyć go wstawać. By za każdym razem budził się silniejszy uczył się odbudowywać siebie na nowo. Żeby nie pytał ‘dlaczego właśnie ja?’, tylko zagryzł zęby i walczył. Dlatego właśnie wybaczenie wcale nie jest łatwe – to nie chwila, to nie jedna decyzja, to morze wątpliwości i szereg nieprzespanych nocy. To pustka w środku i przejmujący ból, krzyk i zwątpienie. To panika na dźwięk głosu, gorzkie łzy pod powiekami na brzmienie imienia. To proces, przez który trzeba przejść – dopiero wtedy można podnieść się z kolan, otrzepać i iść dalej. Mi się udało.

Wciskam enter po raz ostatni, zapisuję plik i zamykam laptopa. Jej historia jest już gotowa, spisana, dokładnie tak, jak chciała. Ona. Ta, której serce pękło tego wieczoru w sypialni. Ta, która płakała, krzyczała, ta, która dusiła się własną słabością i żalem. Ta, która musiała uciekać. Ta, której się nie udało. Dziś silniejsza, kilka lat starsza, szczęśliwa. Ta, która wygrała walkę z przeznaczeniem, walkę o własne życie. Nie udało by się jej bez niego, był obok każdego dnia i każdej nocy, tak jak obiecał. Ona, czyli ja.

Patrzę na zdjęcie w drewnianej ramce stojące na biurku obok laptopa, uśmiecham się na widok jego rozwichrzonych włosów, promieniejących szczęściem oczu i uśmiechu, którym topi wszystkie lody, po czym ostrożnie wstaję i idę do kuchni. Włączam radio i kołyszę się do jakiejś melodii, czekając, aż woda na herbatę zacznie się gotować. Nagle słyszę dźwięk otwieranych drzwi wejściowych i tupot małych stópek.
- Jestem w kuchni! – wołam w stronę korytarza, a po chwili w progu pojawia się roześmiana trzylatka. Jej blond loczki przyozdobione zieloną kokardką sprawiają wrażenie złotej aureoli, zwłaszcza w popołudniowym świetle, wlewającym się przez duże, kuchenne okno. Podbiega do mnie, więc odstawiam kubek i biorę ją na ręce i mocno przytulam.
- Cześć łobuziaku, gdzie tatuś? – pytam, a ona paluszkiem wskazuje na drzwi.
- Tu jestem. Cat, mówiłem, żebyś jej nie dźwigała! – zza futryny wyłania się znajoma twarz. Niezmiennie zielone oczy z figlarnymi iskierkami, burza ciemnobrązowych włosów, które niegdyś kręcone, dziś przypominają raczej niedbałe fale, kilka tatuaży więcej niż w czasach, gdy się poznawaliśmy, firmowy uśmiech, który odziedziczyła po nim córka – Harry w pełnej krasie.
- Daj spokój, Harry, nic mi nie będzie – uśmiecham się do niego i na potwierdzenie swoich słów okręcam się kilkukrotnie dookoła, sprawiając, że mała w moich ramionach zaczyna wesoło piszczeć.
- Mimo wszystko. Bella, chodź do taty – mężczyzna wyciąga ręce w stronę córeczki i odbiera ją ode mnie, jednocześnie całując mnie lekko w policzek. – Jak się czujesz?
- W porządku, troszkę mi dziś słabo, ale generalnie nie jest źle. Skończyłam wreszcie książkę – chwalę się, wiedząc, że Harry bardzo dopingował mnie do spisania tej historii.
- Super! Oczywiście pierwszy egzemplarz dla mnie?
- Jasne, jak sobie go kupisz – droczę się. – A co u ciebie?
- Jak widać, robię dziś za niańkę – śmieje się Harry, podrzucając trzylatkę przysłuchującą się naszej rozmowie. – Hannah miała dziś jakieś ważne spotkanie, więc zabrałem małą do pracy i na mały spacerek do ulubionej cioci, prawda, kochanie?
- Tak! – Bella z zapałem kiwa głową. – Ciocia?
- Tak, skarbie?
- A wujek kiedy wróci? – mała uśmiecha się, ukazując odziedziczone po tacie dołeczki w policzkach.
- Wiedziałam, że nie przyszłaś tu do mnie, tylko do wujka! No nie, to chyba na deser nie będzie dzisiaj lodów! – udaję oburzenie.
- Ale… Ale do ciebie też! Naprawdę! – w zielonych oczach Belli widzę strach o utratę deseru, więc szybko uśmiecham się i głaszczę ją po główce.
- Dobrze, dobrze, wierzę! Wujek powinien już być, zaraz będzie obiad. Harry, zostaniecie, prawda? – zwracam się do przyjaciela.
- Nie chcemy robić problemów…
- Daj spokój, zrobiłam swojego popisowego kurczaka! – szturcham go łokciem i odwracam się, by wyjąć z szafki dodatkowe talerze.
- Nie no, jak tak, to zostajemy! – śmieje się Harry i siada przy stole. Pijemy herbatę i wspominamy stare czasy, podczas gdy na patelni dochodzi obiecana pierś z kurczaka. 

Ostatnie pięć, prawie sześć lat, to dla nas wszystkich był okres wielkich zmian i zawirowań. Zaczęło się dość niewinnie, bo od oświadczyn – Zayn zaskoczył nas wszystkich, oświadczając się Perrie podczas ostatniego koncertu w czasie światowej trasy koncertowej. Nie miała wyboru – tysiące dziewczyn wraz z nią wykrzyczało „tak!”. Management nie był szczególnie zadowolony, ale chciał to przekuć na swoją korzyść i zrobić ze ślubu największe wydarzenie towarzyskie roku – gdy Zayn odmówił, urządzając gustowne, ale skromne przyjęcie dla niewielkiego grona najbliższych, managerowie odmówili podpisania kolejnego kontraktu z zespołem. Co zaskakujące – wszystkim wyszło to na dobre. Okazało się, że na rynku muzycznym pojawiło się wielu młodszych wykonawców, którzy szybko zdobyli sobie uznanie fanów i miejsca na pierwszych listach przebojów, więc zakończenie kariery przez One Direction w szczytowym punkcie ich kariery było dobrym pomysłem – uniknęli powolnego tracenia fanów, spadania w notowaniach i bycia zapraszanym na rozdania nagród w roli wielkiego przegranego. Chłopcy, czy też powinnam powiedzieć – mężczyźni, pozostali jednak w biznesie muzycznym, pracując jako producenci czy tekściarze dla innych artystów. Jako kolejny do grona zaobrączkowanych dołączył Harry – jego związek z Hannah był zaskoczeniem dla nas wszystkich, a pojawienie się na świecie Belli – jeszcze większym. Z dumą patrzę teraz na jego oddanie dwóm kobietom jego życia – każdego dnia udowadnia, że jest wspaniałym mężem i ojcem. Jestem też „na bieżąco” z życiem pozostałych chłopaków – spotykamy się regularnie, spędzamy razem przynajmniej tydzień każdych wakacji, czasem też święta – jesteśmy jak jedna, wielka rodzina. Naprawdę wielka – oprócz trójki Stylesów i  Zayna, Perrie oraz ich synka Maxa, są jeszcze Louis i jego dziewczyna Robin, Liam, Tammy i Rebel – ich szalony golden retriever, czasem dołączają też Lux, Michael i bliźniaczki – Lauren i Phoebe. No i jesteśmy jeszcze my, ale…
- Cześć, wróciłem! Przepraszam za spóźnienie, Marc wpadł do mnie z taką świetną płytą, że… - moje rozmyślania przerywa znajomy głos. – O, cześć stary, nie wiedziałem, że wpadniesz! I kogo my tu mamy, moja ulubiona chrześniaczka! – Niall wita się z przyjacielem i Bellą, po czym podchodzi i całuje mnie, wlewając w ten gest całe mnóstwo uczuć – troskę, miłość, zaufanie, pożądanie i tęsknotę. Robi tak każdego dnia, począwszy od tego feralnego dnia na lotnisku, gdy obiecał mi, że będzie mnie kochał przez kolejne tysiąc lat. Nie kłamał, mówiąc, że będzie o mnie walczył, a ja już wtedy wiedziałam, że przy nim to wszystko będzie miało sens. 

Gdy nasze usta rozłączają się, Niall klęka przede mną i przytula się do mojego dużego już brzucha. Kładzie na nim delikatnie dłoń i przykładając twarz do mojej skóry szepcze:
- Dzień dobry, księżniczko…

Bo teraz jesteśmy my. Ja, Niall i ona – nasza mała księżniczka. Już nigdy nie będę musiała uciekać. 


Koniec.


Od Autorki (po raz ostatni): 
Tak jak obiecywałam, ich historia kończy się dobrze - są szczęśliwi. Być może część z Was będzie rozczarowana takim rozwiązaniem, ale takie było planowane od samego początku, chociaż po drodze komplikowałam sprawę sobie i Wam. To wszystko celowo ;-)
Dzisiaj przeczytałam, że Escape jest nominowane do tytułu 'Wyciskacz łez' 1D Awards, jeśli chcecie zagłosować - zapraszam tutaj. Będzie mi miło, tak na zakończenie ;-)
Przy okazji chciałabym podziękować za wszystkie komentarze, wiadomości na twitterze, wszelkie pochwały i konstruktywną krytykę. Dziękuję. Pisanie dla Was było prawdziwą przyjemnością. Drugiej części nie będzie; jeśli pojawi się inne opowiadanie - dam Wam o tym tutaj znać. Jeszcze raz - dziękuję.

52 komentarze:

  1. Wiedziałam, że to będzie Niall !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak coś to ode mnie @MsSwagFUCKoff

      Usuń
  2. Taak sb czytam pierwsze linijki i sb myślę "Czy ona jest z Harrym to jakiś żart" a potem czytam dalej ii na szczęście nie z kochanym Niallem szkoda, że to już koniec ale cóż muszaa być .. ;) KOCHAM TOO OPOWIADANIE I BD ZA NIM TĘSKNIĆ DZIĘKUJE <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Najpierw jak pisałaś o tym że Hazz wszedl do kuchni to nie wiem czmu ale myślałam że ona jest z Harrym. Wgl, najlepsze zakończenie ever... będę tęsknić!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ocieram łzy. Wspaniałe opowiadanie. Zrobiłaś z tego coś pięknego. Coś co będe pamiętać do końca swojego życia. Dzięki twojemu opowiadaniowi uśmiecham się co w mojej sytuacji jest trudno osiagnąć Ale... uśmiecham się. I cieszę że ktoś napisał takie opowiadanie. Na początku myślałam że nie będe go czytać ponieważ głównymi bohaterami jest Barbara Palvin i Liam Payne. Opowiadań z wcześniej wymienioną modelką jest trylon a nawet więcej ale "Escape" zwróciło moją uwagę już po pierwszych rozdziałach. Różnił się od innych. Tak więc ... dziękuję ci za to.
    Przepraszam jeżeli sie tak bardzo rozpisałam.
    Pozdrawiam i czekam na kolejny blog twojego autorstwa Cat.

    Coffies

    OdpowiedzUsuń
  5. omg, piękne zakończenie! <3 mam nadzieję, że zaczniesz pisać jakieś nowe opowiadanie, bo naprawdę idzie Ci to wspaniale! xx ily @luvmyjustinxx

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko! To takie piękne :') To opowiadanie jest jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałam! Perfekcja w 100% ♥ Dziękuję za to że poświęcałaś swój czas i że wszystko tak świetnie zostało rozegrane :)
    Pozdrawiam. A xx

    OdpowiedzUsuń
  7. OMG wiedziałam, że to będzie Niall ! :D Dziękuję Ci bardzo, meega, mooocno za to ff, za każdy rozdział, za każdą linijke <3 Jesteś mega, świetną, moją ulubioną autorką ff <3 Dzięki Tb wiele razy się popłakałam, wiele razy zaśmiałam, ale to tylko dodało uroku ESCEPE ♥ Szkoda, że tak szybko się skończył, dla mnie mógłby być o wieeele dłuższy, no ale bywa ;c Mam nadzieję, że zaczniesz pisać jakieś nowe ff, bo bez Escepe będzie już nudno ;cc ♥ No więc, jeszcze raz bardzo dziękuję za mile spędzone chwile z Escepe i Tb , życzę dużo weny . Trzymaj się ! Pa ;c ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeeesteeem.
    Smutno mi, że ta historia dobiegła końca i nie nalegam na drugą część. Wszystko musi mieć swój finał, a opowiadania ciągnące się jak tasiemce łatwo tracą swój urok. Na szczęście, Twoje ff pozostało przyjemne i lekkie do końca i cieszę się, że na nie trafiłam. Szkoda tylko, że nie byłam tu od początku.
    Przechodząc do samego epilogu. Mówiąc szczerze, nie takiego zakończenia się spodziewałam i nie przepadam za takimi. Wszystko nadal było napisanie niesamowitym stylem (swoją drogą, ten pierwszy akapit - cudowny!), ale nie podobało mi się samo w sobie zakończenie. Dzieci, ciąże, śluby to nie moje klimaty. Dobrze jednak, że takie coś zostawiłaś na koniec i umieściłaś to w epilogu. Było dla mnie zbyt cukierkowo, słodki i w ogóle. Okej, ja rozumiem, że taka jest kolej rzeczy i że prędzej czy później do takich rzeczy dochodzi. Ale to i tak nie trafiło w moje gusta, nie lubię czytać o takich rzeczach.
    Niemniej jednak, ciąża Cat mnie zaskoczyła i mimo wszystko, cieszę się z takiego finału. Cieszę się, że jest z Niallem, że Liam też ułożył sobie życie, że Harry ma córkę (która, na całe szczęście, nie ma na imię Darcy) i w ogóle, każdy jest szczęśliwy. Jestem dumna, że Cat napisała książkę! To dobrze?
    Nadal jest mi smutno, że to koniec. Umiliłaś mi naprawdę wiele wieczorów tym opowiadaniem, wciągnęłaś w historię Cat, nigdy nie nudziłaś i przede wszystkim - włożyłaś w to ff serce. Widać od razu, że pisanie Ci wychodzi i rób to dalej. Będę czekać na nowe Twoje dzieło z niecierpliwością, bo to było naprawdę genialne.
    I ech, wiem, nie powinnam się czepiać, zwłaszcza, ze to już zakończenie. Całemu opowiadaniu daję trzy razy tak, nie zważając już na ten epilog. Może jestem dziwna. Nieważne, nie przejmuj się tym, co napisałam wyżej. Było świetnie.
    Nigdy nie zapomnę mojego ukochanego Harry'ego, zakupów z nim, tatuażu Cat (swoją drogą, ciekawe jak bardzo się rozciągnął przed ciąże... nic), chwil z Liamem, chociaż na końcu okazał się dupkiem. Początek epilogu jest idealny. Świetnie oddaje to opowiadanie.
    Myślę, że powinnam Ci podziękować. Za to, że mogłam przeczytać to ff. Bo przecież nie musiałaś go publikować, prawda? Mój pierwszy komentarz tutaj był strasznie długi i aż się dziwię, że zdołałaś go w całości przeczytać bez uśnięcia przed monitorem. Cieszę się, że mogę Ci coś w zamian dać - nawet, jeśli jest to głupia opinia w komentarzu. Tak więc - dziękuję.
    Pozdrawiam ciepło i naprawdę gratuluję talentu! xxxxx

    OdpowiedzUsuń
  9. Na początku myślałam, że jest z Harrym. Szczęka mi opadła ale dalej czytam i się wszystko wyjaśniło. : )

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tak samo myślałam jak :(Olivia ale wow zawsze wiedzaiąłm ze niall będzie jej męzem <# tak mi smutno że to już konei

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już myślałam że Cat jest z Harrym i mają dziecko i takie WTF COOO?! Ale potem Niall <3 Tyle sie działo przez te wszystkie rozdziały ale na szczęście zakończenie jest pozytywne xD I jeszcze to "Dzień dobry, księżniczko" bdiendbdjekdndjr <3 Dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  12. CUDO!!!
    Z początku myślałam, że jest z Harrym i takie WTF przecież nigdzie sie na to nie zapowiadało, ale potem wszystko rozwiało moje pytania ha :)
    Świetny rozdział, świetny blog, świetna historia :)
    Super hiper mega hah :)
    Pozdrawiam
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Swietny epilog :) Na poczatku myslalam ze jest z Harrym, ale stwierdzilam, ze to nie mozliwe :) Kiedy przecztytalam ze to Niall piszczalam ze szczescia :) Mam nadzieje, ze bedziesz pisala dla nas kolejne ff :)

    OdpowiedzUsuń
  14. co i to już koniec ?? NNNNNNIIIIIIIIIIIIIIIEEEEEEEEEE!! płaczę :(

    OdpowiedzUsuń
  15. NIE KURWA RYCZE I NIE MOGE PRZESTAĆ !!!!
    Bożeee kochammmm cię <3
    Troche głupio że w każdym opowiadani o Liam'ie robią z niego tego "złego"
    Ale ogulnie bardzo fajne opowiadanie <3
    Harry ma córke !! ^^ <3
    Niall i Cat <3

    OdpowiedzUsuń
  16. NIE KURWA RYCZE I NIE MOGE PRZESTAĆ !!!!
    Bożeee kochammmm cię <3
    Troche głupio że w każdym opowiadani o Liam'ie robią z niego tego "złego"
    Ale ogulnie bardzo fajne opowiadanie <3
    Harry ma córke !! ^^ <3
    Niall i Cat <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak mi się chce płakać, ale o dziwo łzy nie lecą. Cudowne opowiadanie, wielka szkoda, że już koniec. Na pewno jeszcze kiedyś je przeczytam. Świetnie je skończyłaś, z początku myślałam, że ona jest z Harrym, bardzo fajnie że jest ona z Niallem:) Będzie mi tego brakować: (

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne. Szkoda że już koniec. Dziękuje że pisałaś dla nas to cudowne opowiadanie ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniałe ! *___________*
    Niezmiernie się cieszę, że wszyscy są szczęśliwi i wszystkim życie się poukładało.
    Harry tatusiem? Słodko! Awwrrr!
    No i jestem mega szczęśliwa, że to jednak Niall jest tym jedynym, jestem pewna, że Horan do końca dni będzie kochał i troszczył się o Cat i ich małą księżniczkę *_*
    Ta historia jest niesamowita, na pewno będę do niej wracała.
    Dziękuję Ci za wszystkie emocje i uczucia, które towarzyszyły mi podczas czytania Escape. W trakcie czytania tej historii towarzyszyły mi wszystkie uczucia od radości po smutek.. Pięknie ! ♥
    Masz ogromny talent ;)
    Czekam na więcej Twoich opowiadań, życzę Ci dużo weny i powodzenia w dalszym pisaniu ♥

    Całuję x
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest pięknie, naprawdę. Jestem szczerze wzruszona zarówno całą historią Cat jak i jej zakończeniem. Chciałabym napisać coś więcej, ale po prostu brakuje mi słów. Mam nadzieję że zachcesz zacząć drugie opowiadanie albo coś, chociaż zrozumiem też jeśli postanowisz odpuścić już pisanie. Zagłosuję na twojego bloga. Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  21. Hannah? Bella, która zapewne odziedziczyła kolor włosów po mamie?
    Pierwsza myśl - Hannah Montana XD

    'Dzień dobry, księżniczko...' - najlepszy tekst przez wszystkie rozdziały!

    OdpowiedzUsuń
  22. wow!!! na początku myślałam że Cat z Harrym i tak jakim cudem? ale awww cat i niall i ich księżniczka! piękne zakończenie dzię,kuje za te opowiadanie! xxx

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne zakończenie :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zakończenie jest cudowne :) szkoda, że ich historia się już skończyła :( warto było czekać każdy dzień na nowe rozdziały :) gdy to piszę to cały czas płaczę ale to są łzy szczęścia, że mogłam przeczytać to opowiadanie i napisać pod nimi kilka komentarzy :) chciałabym ci podziękować za to ff, za każdą poświęconą chwile żeby napisać rozdział i go dodać :) za to cię uwielbiam !!!! Jak zawsze napisałabym "czekam nn ;*" ale tym razem napiszę CZEKAM NA NOWE OPOWIADANIE ;* mam nadzieję, że jeszcze będziesz coś dla nas pisała :) kocham to opowiadanie i niebędę w stanie się odzwyczaić żeby niezaglądnąć i spradzić czy jest nowy rozdział :)
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  25. Cały epilog uśmiechałam się jak głupia do tego komputera :D Cudowny koniec, jestem nim zauroczona <3 Szkoda, że to już koniec, ale mam nadzieje, że spotkamy się niedługo na nowym blogu ;) Dziękuję za to opowiadanie, za cierpliwość, za to, że się nie poddałaś i za wiele innych rzeczy, których nie zdołam tutaj wymienić. Ciężko będzie mi teraz odstawić tego bloga, bo się do niego przyzwyczaiłam. Teraz odpocznij i jesli będziesz chciała to wróc do nas ;D No cóż pozostaje mi tylko życzyć powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
  26. O matko!! Na samym początku myślałam że jest z Harrym haha :)) ale jak bylo ze robi za nianke to już wiedziałam, że jest o Nialla heh :))
    bylam z tobą od 3 rozdziału :) nie komentowalam, ale teraz chciałam ci mega podziękować za to opowiadanie <3 tyle ile razy się śmiałam, ile razy mi łzy leciały to chyba przy żadnym opowiadaniu tak się nie zachiwywalam hehe :**
    jeszcze raz bardzo ci dziękuję kocham cię mam nadzieję że jeszcze kiedyś napiszesz jakieś opowiadanie heh
    @malpunia

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej! Na poczatku myslalam ze jest z Harrym i mnie az zatkało! Ale potem juz dobrze :) jak zwykle CIDOWNY ale szkoda ze ostatni :( ciesze sie ze jest z Niallem !!! <3333 hm mam nadzieje ze bedziesz cos jeszcze pisac bo masz wielki talent dziewczyno!!! Mam nadzieje ze nie po raz ostatni :* buziaki papatki lovki i wogule !! Ooo chciałam ci jeszcze cos powiedziec !! :
    D Z I E K U J E ZA T A K W S P A N I A Ł E O P O W I A D A N I E #biglovekc :*

    OdpowiedzUsuń
  28. wow, no nie powiem, zaskoczyłaś mnie momentami haha ;p
    szkoda, że to koniec. fajne było opowiadanie :)
    dzięki raz jeszcze i po raz ostatni :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nawet nie wiem co napisać, bo sobie tutaj siedzę i uśmiecham się do monitora.
    Dziękuję, naprawdę.

    I jeszcze na sam koniec, ostatni już raz: AWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWW!

    OdpowiedzUsuń
  30. TAK TAK TAK CAT JEST Z NIALLEM O MÓJ BOŻE FBIERGBIREGBIGGU
    Dziękuję Ci za to fanfiction,bo było naprawdę wspaniałe i będzie mi go ogromnie brakować,ale mam nadzieje, że będę miała okazję przeczytać jeszcze coś Twojego autorstwa. Trzymaj się ciepło :) xx

    OdpowiedzUsuń
  31. Harry wchodzi do kuchni - no nie ona jest z Harrym nie wierzę, ryczę <3 a potem takie..a nie jednak nie, ale Ciall też jest świetne :D Piękny epilog, bardzo mi się podoba <3 i masz rację nie pisz drugiej części, zostaw go takim jakim jest (rewelacyjnym) Ale za to innego, kolejnego bloga to już ci nie odpuszczę, pisz dalej jesteś świetna !! :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem co napisać.. to był idealny koniec, wow, jeszcze pewnie wrócę do tego ff ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. To jest niesamowite FF. To tak po pierwsze i strasznie się smucę, ze to już koniec ;(
    Jak zaczęłam czytać byłam pewna że jest z Harrym, ale czytam dalej i nagle takie: CIOCIA?! I się okazało, że jest z Niallem *-* To takie słodkie ^^ Naprawdę cudne zakończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tak się przestraszyłam, że to Harry :o ale jednak Niall Niall Niall i Cat Cat Cat !!!!!! awww *.* coś cudownego !!!!! nie wierzę, że już się skończyło... to ff jest tak bardzo świetne... ehh.. czekam na Twoje następne, równie emocjonujące, opowiadanie! Musi być kojene równie piękne cudo, bo umrę z tęsknoty ;c
    Kocham Cię i dziękuję za wszystkie rozdziały! xx
    Do usłyszenia x
    @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  35. Najlepsze zakończenie ever!
    Płaczę jak nienormalna i nie mogę przestać..
    Niall Niall Niall Niall Niall <3
    Najpierw też byłam skołowana i myślałam, że chodzi o Harry'ego haha
    ale nie, to Niall awnskdjsksj moje feels...
    Nadal ryczę anwkdd będę tęsknić za tym ff...
    Ciall forever..

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudooo! <3 Jak zawsze :) . Zapraszam do mnie :* http://lovehateonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. przepraszam że dopiero teraz komentuje, miałam problemy z laptopem.
    fantastyczne opowiadanie, fantastyczne zakończenie. dziękuję ci za tą całą historię Cat. Była naprawdę wspaniała, masz wielki i talent do pisania i wiedz że zawsze bardzo miło będę wspominać oraz polecać twoje fanfiction!
    Pozdrawiam i całuję @irish_teenager

    OdpowiedzUsuń
  38. krwawię cicho żyjąc.10 marca 2014 22:00

    I'm crying.

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowne, nic dodać nic ująć

    OdpowiedzUsuń
  40. Tęsknię za tym:(

    OdpowiedzUsuń
  41. Twój blog jest po prostu boski :* Brak mi słów, na nagrodę "Wyciskacz łez" zasługuje jak najbardziej! Cała ta historia... Mmm, super. Razem z bohaterami śmiałam się i płakałam, a ostatnia scena... OMG =) Matko, jak ja bym chciała kiedyś trafić na takiego faceta :) Zachwyciłam się. Bardzo, bardzo, baaardzooo :*

    Zapraszam też do mnie:
    onedirection1d-pain-and-payne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Gratuluję! :) A o co chodzi? Więcej informacji znajdziesz tu: http://1d-awards.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  43. krwawię cicho żyjąc.8 kwietnia 2014 00:07

    będzie druga czesc? a jesli nie to czy zaczynasz pisac nastepne opowiadanie? ; >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drugiej części nie będzie, a nad następnym opowiadaniem jeszcze myślę - nie mam czasu na pisanie :C

      Usuń
  44. po raz ostatni? ;( nie lubię happy endów, ale twój jest znakomity!
    Mogę prosić o opinię takiej wspaniałej autorki jaką jesteś?
    Zawsze jest szansa, że wejdziesz, zobaczysz, pokochasz ( mam nadzieję lol )
    youngloovers.blogspot.com
    loovelorn.blogspot.com
    fromyourlust.blogspot.com
    ifindyourlips.blogspot.com
    Nawet jak nie masz teraz ochoty, to kiedyś pewnie będzie ci się nudzić, zerknij, może warto :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Na początku miałam taką mine -> :O CO KURWA?! JEST Z HARRYM!?
    Potem było już tylko lepiej i gorzej. Szczęśliwe zakończenie ale to koniec tej historii.... :< Dzisiaj akcja na tt #PolandneedsOneTheRoadAgainTour2015 o 15 ;)
    Nowy czytelnik A. x

    OdpowiedzUsuń
  46. piękne opowiadanie ;) rozdziały świetne ;) można było się śmiać i płakać przy tym opowiadaniu :D już wcześniej było czuć,że jednak Niall zawalczy i będzie z Cat do końca :) pzdr ruda :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Byłam pewna, że to będzie Niall . :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Jejciu wczoraj przeczytałam wszystkie 40 rozdziałów, a dziś dokończyłam.Niesamowite opowiadanie tyle obrotów akcji.ALE OD POCZĄTKU BYŁAM PEWNA ŻE BĘDZIE Z NIALL'EM(dlatego że znalazłam ten blog na jednej stronie, gdzie był w kategorii "Niall", ale to nie ważne xd)!!!Gdy był moment że jednak ma chorobę chciałam wyłączyć opowiadanie ze względu kolejne opowiadanie gdzie główna bohaterka UMIERA!A to by było już za wiele!Nie wiem jak opisać słowami ze twoje opowiadanie jest genialne bo chyba nawet nie znam takich słów albo one po prostu nie istnieją!Jesteś cudowna i to opowiadanie też jest cudowne że och i ach xdd!
    Pozdrawiam i życzę wiele tak świetnych opowiadań!

    ♥PS. ZAKOCHAŁAM SIĘ W TYM OPOWIADANIU!♥

    OdpowiedzUsuń
  49. Juz kiedyś czytalam to opowoadanie . Ostatnio jakos mi sie nudzilo i przeczytałam je ponownie . To byla bardzo dobra decyzja . :) masz wielki talent i jest to moje ulubione opowiadanie a przeczytalam ich na prawde sporo . Kocham je i moze za jakis czas przeczytam jeszcze raz . Nawet nie wiesz ile razy plakalam i smialam sie czytając ta historię . Cat jest wspaniałą osoba . Uwielbiam ja i wgl cale to opowiadanie ale to juz chyba pisałam . Hahahah . :D

    OdpowiedzUsuń